Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość magda21555

Czy ja jestem chora psychicznie?

Polecane posty

Gość magda21555

chcialabym sie tutaj wygadac i otrzymac jakas rade, czy powinnam sie leczyc czy moze sama sobie z tym poradze. nigdy nikomu o tym nie mowilam i niewiem jak to wygladaloby z punktu widzenia innych. wiec... zaczelo sie juz w dziecinstwie bylam odludkiem ,nie odzywalam sie do nikogo tylko kiwalam glowa jak kolezanki o cos pytaly, na lekcji balam sie nawet zapytac czy moge isc do lazienki , ale to bylo tylko w szkole, poza nia bylam zupelnie inna, mialam kolezanki starsze ode mnie o 3 lata. wtedy tez w dziecinstwie wykonywalam jakas czynnosc okreslona liczbe razy , albo patrzalam sie na cos te kilka razy zawsze musiala to byc liczba ,,4''' . kiedy doroslam przekonalam sie ze to choroba nerwica natrectw ale nikomu o niej nie powiedzialam. kiedy wyszlam z podstawowki doszlo cos innego... wymyslilam sobie kilku przyjaciol i romawiałam z nimi w myslach, nawet czasami gralam w rozne gry, uwierzylam ze oni naprawde istnieja, nawet bylam tego pewna. przeszlo mi to wszystko jak wyszlam z gimnazjum i poznalam prawziwych przyjaciol , zmienilam sie wygladem i charakterem o 360 stopni. i wtedy zrozumialam ze bylo cos e mna nie tak , jak moglam rozmawiac kims kogo nie ma.3 lata mialam spokoj.. i moj problem tkwi w tym ze teraz znowu jest cos nie tak, wyobrazam sobie kogos kogo nie ma, od jakiegos czasu podoba mi sie taki jeden facet, jest starszy 0 10 lat ale nie zwraca na nie uwagi . i ja co noc zanim klade sie spac wyobrazam sobie ze on jest obok mnie, i jestem tego pewna ze on tam jest, teraz zdaje sobie z tego sprawe ze to niemozliwe ale nie potrafie nad tym zapanowac. i czasami tez powraca ta nerwica natrectw,- musze cos robic 4 razy, np. wstaje i siadam 4 razy, albo sprawam czy drzwi sa zakniete 4 razy ale za kazdym razem musze to zrobic dokladnie tak samo jesli nie to robie to od nowa. niby teraz nie zdarza sie to czesto jak w dziecinstwie ale jednak... Boje sie e to za kilka lat moze sie poglebic, moze teraz powinnam isc do lekarza i powiedziec mu to wszystko co tutaj napisalam ? wiem ze to moga byc poczatki schizofreni czy to da sie wyleczyc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
i teraz tez jeszcze wyyslam sobie przyjaciol , chociaz realnych mam bardzo duzo. a najdziwniejsze jest to ze ja jena czesc mnie wie ze ich nie ma ze oni nie istnieja, a druga czesc jest pewna ze oni sa ostatnio mialam nawet taki przypadek ze wlalam sobie sok zapytalam sie temu wymyslonemu koledze cy tez chce a nalalam sok do drugiej szklanki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anula260485
hej mysle ze kazdy tak ma ja tez liczyłam płyty chodnikiwe od domu do sklepu i jak bede w oknie a przejedzie 10 samochodow to bedzie to i to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anula260485
czyli rozmawiasz z przyjaciołmi ktorych niema

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ptasiek nastroszony
"zmienilam sie wygladem i charakterem o 360 stopni" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mam takie rozne
natrctwa ktore jednak jakos bardzo mi nie rpzeszkadzaja, zwiazane sa z cyframi wlasnie, imionami, ale da sie przejsc a wymysleni rpzyjaciele zawsze pojawiaj sie na pewnych etapach rozwoju dziecka natomiast jesli masz jakies watpliwosci chyba najlepiej zglosic sie do psychologa i zwyczajnie pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na nerwicę natręctw "choruje" wielu ludzi, więc póki nie utrudnia Ci to życia, to się tym nie przejmuj:) Może po prostu spróbuj z tym trochę walczyć. A co do wymyślonych przyjaciół - też takich miałam :D Myślę, że wynika to z odizolowania, braku znajomych czy dobrych przyjaciół, którzy podzielaliby Twoje zainteresowania, ogólnie z braku osób, dla których ma się wartość i jest się "kimś":) Może powinnaś wyjść do ludzi, poznać nowych znajomych, czymś się po prostu zająć. Chociaż ja do tej pory często wieczorem rozmawiam sama ze sobą:P Ale wynika to właśnie z tej samotności i braku rozmowy z kimś o przeżyciach dnia. A w końcu kto zrozumie mnie tak, jak nie ja sama:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
ale ja widze sama ze jestem jakas dziwna, taka inna... ja chodze z tymi wymyslonym przyjaciomi na spacer, a nawet ostatnio wpisalam w telefon jakies numery ktore nie istnieja i wysylam do nich wiadomosci kiedy przyjde itp. .. niewiem czy za jakis czas nie zaczne ich widziec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nie masz realnych znajomych? Nie możesz wyjść na spacer z jakąś koleżanką z uczelni, pracy czy skądś tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
ale to jest takie dziwne, nawet teraz gdy tu pisze jestem pewna ze oni istnieja naprawde, jakby bylo mnie dwie... z jednej strony wiem ze to niemozliwe a z drugiej jestem pewna ze oni istnieja,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
ale ja wlasnie mam realnych znajomych tez , i to teraz bardzo duzo, czy ktos potrafi mi wytlumaczyc dlaczego ja jestem pewna ze oni sa, ale wiem ze to niemozliwe? ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyyy... Ty to masz dokładnie tak samo jak ten z folmu " dzień świra " tylko, że on robił po 7x :) Myślę, ze powinnas udać się z tym do psychologa... tu ich nie znajdziesz, a martwe opinie i dziwne poglady obcych, oddalonych od psychologi osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Jeśli jesteś świadoma dziwactwa swoich zachowań, to je zmień, np wykasuj te nieistniejące numery. Masz wpływ na to, co robisz. Nie prowokuj sama sobie choroby. Chorzy psychicznie nie dostrzegają tego, że są chorzy. Wg nich to inni zachowują się dziwnie, a nie oni. Ty dostrzegasz swoją odmienność, więc nie jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
ogladał ktos film ,,piękny umysł ''' ? ja mam bardzo poobnie tylko zejeszcze ich nie widze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
A chciałabyś ich widzieć, bo coś mam wrażenie, że tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czerwona_porzeczka jestem tego samego zdania. Chory bedzie wmawiac, ze jest zdrowy i ze to inni są dziwni :) a skoro świadomosc jest to nie jest jeszcze tak źle. Umiesz odróżnic rzeczywistość od czegoś czego tak na prawde nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie do wymyślasz ich sobie, by zastąpić sobie w życiu czegoś brak- może właśnie takiej bliskości, że ciągle ktoś jest przy Tobie, że masz do kogo napisać, z kimś wyjść- po prostu, że masz kogoś, z kim dobrze się czujesz. Ale Ty rzeczywiście masz wyższą fazę "dziwactwa" od mojego:) Może dla własnego spokoju porozmawiaj z jakimś psychologiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
ale wlasnie ja pisalam ze jeddna czesc mnie wie ze to niemozliwe, a druga czesc jest pewna na 100 procent ze oni istnieja , jak szykuje sobie jedzenie to dla nich tez na talerzykach ... a pozniej sama to zjadam albo wyrzucam ale wiem ze oni to zjedli wiem ze to chore, moze mam jakies wie osobowosci? naprawde juz niewiem ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nie możesz starać się tego kontrolować? Jak np. szykujesz ten posiłek, to nie możesz się opamiętać i dopuścić do głosu tej "świadomej osoby"? Skoro wiesz, że szykujesz posiłek dla kilku osób, to podejdź teraz do lodówki i weź coś tylko dla siebie i tego zacznij się trzymać i tego pilnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mia mia mia mua ua
prawie napewno masz zaburzenia psychiczne, choroba bym tego nie nazwala. Idz do lekarza jezeli ci to przeszkadza. To liczenie to 'nerwica natrectw'. Wymyslanie przyjaciol moze byc niegrozne. Pytanie tylko kiedy przestaniesz odrozniac wymyslonych ludzi od rzeczywistych. Moim zdaniem powinnas udac sie do lekarza. To zaden wstyd. moj maz jest psychiatra i mowi, ze wszyscy w pewnym stopniu, w jakims czasie w naszym zyciu mamy problemy psychiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Niemal zawsze przy rozdwojeniu jaźni, dwie (lub więcej) osobowości nawzajem nie są siebie świadome, nie wiedzą o sobie. Tzn że człowiek np. morduje innych jako jedna osobowość, a ta druga nic o tym nie wie. U Ciebie tak nie jest. Jesteś świadoma, że czasem robisz coś dziwnego, ale nie próbujesz tego zmieniać. W życiu spotkałam jedną osobę, którą podejrzewam o chorobę psychiczną, ale ta osoba za nic w świecie nie chciała rozmawiać o tym, że ma problem - to inni mieli problem i powinni się leczyć wg niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jak byłam mała to jak dotknęłam czegoś lewą ręką, to musiałam i prawą. :D ale jak poszłam do szkoły to mi przeszło. powinnaś iść do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mia mia mia mua ua
Wlasnie uwazam ze powinnas isc teraz, poki rozrozniasz prawde od fikcji, bo jest bardzo prawdopodobne, ze Twoja druga strona (ktora wierzy w realnosc wymyslonych przyjaciol) w koncu przejmie dominacje. Lepiej zaradzic temu zanim to zajdzie za daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
teraz akurat ich nie ma wiec potrafilabym podejsc do lodowki i wziasc tylko cos dla siebie, byli wczoraj i powiedzieli mi ze przyjda dzisiaj o 18... ja chyba nie potrafie sama z tym walczyc, kiedys probowalam ale wtedy oni i tak byli , pytali sie dlaczego ich nie zauwazam i dlaczego sie nie odzywam, ze przeciez oni tu sa naprawde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mia mia mia mua ua
naprawde, idz do lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
moze wielu was nie potrafi m nie zrozumiec ale to przez to ze wy jestescie normalni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda21555
a jawiem ze mam problem tylko ze nie umiem sobie nim poradzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mia mia mia mua ua
dla mnie to bardzo ciekawe co mowisz i ja chyba bym sie po prostu bala, gdybym zaczela widziec inne osoby, ktore istnieja/nie istnieja. Przede wszystkim bala bym sie ze strace kontakt z rzeczywistoscia, ze nie bede wiedziec co jest realne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego najlepiej udaj się do specjalisty. W takim stanie już raczej sama sobie rady nie dasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba każdy przez to przechodził że sobie coś tam liczył i mówił niby do kogoś mi też czasem tak odpierdala ale nie rozkminiam tego żeby nie zwariować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×