Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość magdalena.z

Trudny facet.

Polecane posty

Gość magdalena.z

Witajcie, Postanowiłam przedstawić Wam swój problem z nadzieją, ze ktoś w końcu udzieli mi jakiejś kompetentnej porady.. Zacznę od tego, że około rok temu poznałam w pracy pewnego interesującego mnie meżczyznę. Przypadlismy sobie do gustu. Często się spotykaliśmy, z mojej inicjatywy. On nigdy nie inicjował kontaktów, miał jakieś dziwne opory. Wyczułam od razu, że coś jest nie tak i jak się okazało, miałam racje. On jest prawiczkiem, choć bardzo ukrywa ten fakt. To może być zrozumiałe ma 25 lat, zawodowo sie rozwija, ma wiele sukcesów, a z kobietami gorzej. Nasza relacja przez długi czas wyglądała w ten sposób, że ja o coś Go prosiłam, po czym on ucieszony chciał się spotkać i zapraszał w jakieś miejsce. Na tych spotkaniach dużo rozmawialiśmy, starał się prawić komplementy, choć trochę nieudolne, ale i tak mnie cieszyło, że próbuje. Patrzył na mnie rozmarzonym, zakochanym wzrokiem i tyle. W zasadzie nigdy nie mieliśmy z sobą żadnego kontaktu cielesnego z wyjatkiem podania mi ręki podczas przedstawienia siebie w początkowej fazie znajomości ( pamiętam wtedy jak wziął ta rękę, tak jakby pierwszy raz trzymał kobiete, prawie sie trząsł ). W tamtym czasie jeszcze nie wiedziałam, że jest prawiczkiem, On nadal myśli, że nie wiem i nie wiem, co by było, gdyby sie dowiedział, pewnie spaliłby się ze wstydu, choć zupełnie niepotrzebnie. Udaje zawsze męskiego, takiego macho, choć w głębi duszy jest wrażliwy. To typ trochę samotnika, introwertyka. Całe życie dużo sie uczył i może dlatego jakoś nie miał czasu na kontakty tego typu. Przytoczę jeszcze jedną rzecz. Po wielu tych spotkaniach, w których On nie robił pierwszego kroku, postanowiłam wziąść sprawy we włąsne ręce. Napisałam, ze mi się sniły Jego Oczy i czy chciałby się spotkać, abym mu o tym opowiedziała ( to miało być pierwsze spotkanie bez jakiegoś pretekstu typu pomoć w studiach ). On odebrał to pozytywnie i bardzo chciał sie spotkać. Lecz kiedy zbliżało sie spotkanie nagle zadzownił i godzine przed je odwołał tłumaczac sie pracą. Od tego czasu nastała jakaś cisza...W obecnym czasie po 2 miesiącach wszystko znów wraca do normy, zaczełam do Niego więcej pisać starałam się otwierać by mi zaufał. Osiągnełam pewnien efekt. Zadzwoniłam do do Niego z pewną sprawą- rozmowa toczyła sie aż godzine i on wyszedł i inicjatywą, aby się spotkać i porozmawiać o tym osobiscie. Umówiliśmy sie wczoraj o 19, jeszcze po południu potwierdził, że ma czas i chetnei sie spotka, a godzine przed spotkaniem zadzwonił i znow oznajmił, że nie może i że jakoś w następnym tygodniu może sie uda.. Co mam robić w tej sutuacji, nie jest możliwe o tym z Nim pogadać, bo On ukrywa fakt, że jest prawiczkiem. Jak zacznę cos bardziej o zwiazku to ucieknie. Jak sie przed Nim otwierać, by sie przestał bać, jak mu pokazac ,ze narazie chce być Jego przyjaciółka/koleżanką i nie chce na spotkaniu oczekiwać czegos wiecej, co robić...? Pomóżcie, to wyjatkowo ciezki typ, gdybym Go nie kochała, to bym dała sobie spokój, ale nie dam, bo miłość jest silnijesza ;) Pozdrawiam, dziekuje pa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgfgddffgdfhgh
chyba z 10 razy w tym tekscie powtzorzylas tekst ze on jest prawiczkiem.... ale z ciebie debilka, skoro oceniasz kogos czy juz ruchal czy nie.... daj mu spokoj lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalena.z
Ale właśnie mi to nie przeszkadza, tylko On ma na tym punkcie straszny problem, dlatego tyle razy powtorzyłam, bo właśnie w tym tkwi Jego problem i całej tej relacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemkaa
A może właśnie ten fakt nie ma z jego zachowaniem nic wspólnego. Po prostu jesteś koleżanką z którą miło spędza czas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MEMU
Piszesz że razem pracujecie wiec może spróbuj razem z nim wychodzić z pracy. To że ucieka od spotkania może mieć wiele przyczyn. Ogólnie radziłbym delikatnie nad nim pracować i być cierpliwym. Rozmowa o tym że jeszcze nie był z kobietą to nie jest najlepszy pomysł. Przynajmniej na tym etapie. Na pewno poczuł by się okropnie i miałby do ciebie o to żal = koniec kontaktu. Może ty staraj się szukać w nim przyjaciela. Powiedz mu że masz jakiś problem z którym jest ci cieżko i chciałabys z kimś o tym pogadać. Idź z nim po pracy na spacer. Raz, drugi, trzeci poproś go o coś, o pomoc w czymś. Rozmawiaj z nim. Po jakims czasie powinien się przełamać. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalena.z
Oj nie, za duzo sie na ten temat by rozpisywac. to jest typ, który zawodowo sie spełnia, a z kobietami gorzej, on boi się kompromitacji, zawsze chce dobrze wypadać, więc prosze, może ktoś mi powie jak postepować z taką osoba, która ma jakiś lęk,co robić by ta osoba zaufała, kiedyś czytałam, ze takie osoby czesto nagle przed spotkaniem znajdą masę wymówek by sie nie spotkać, boją sie ośmieszenia przed kobietą i w konsekwencji są nieszczęsliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalena.z
MEMU- bardzo dziękuje, wiele racji w tym co piszesz, to prawda, rozmowa na takie intymne tematy z nim spowodowałaby,ze zamknąłby sie w sobie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×