Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamanyx1

Dziewczyna

Polecane posty

Gość załamanyx1

Proszę o wskazówki wszystkie piekne panie gdyż waszego złożonego sposobu myślenia nie pojme chyba nigdy. A więc zaczne od początku jestem z dziewczyną (raczej byłem) w grudniu będzie (miało być) dwa lata. W sumie wszystko było ok, wprawdzie od ostatnich wakacji było troche gorzej ale wychodziliśmy na prostą. Ostatnio zerwała ze mną w sumie przez głupote powiedziała ,że kocha ale chce być sama. Odezwała sie moja męska duma i mój instynkt samca nakazuje mi zerwanie z nią kontaktu. Ale ,że serce nie sługa to nie moge przestać o niej myśleć tym bardziej ,że dość często musze z nią przebywać (uczelnia). Niby mówi ,że mnie kocha ale dlaczego by zerwała? Wiem ,że jej rodzice mają dość duże problemy ze zdrowiem ale kompletnie nie rozumiem jej niektórych działań - chodzenie na imprezy (wcześniej chodziliśmy razem a teraz mówi ,że to pomaga jej uciec od problemów) albo tego ,że jak ma jakąś sprawe to pisze do mnie smsy ale jak ja chce pogadać o nas to przychodzi jej to dośc niechętnie. Co mam zrobić? Kocham ją zależy mi na niej, jest cudowna(pod każdym względem). Ale nie wiem kompletnie co zrobić żeby nie zaszkodzić. Czy walczyć o nią - zawracać głowe, pisać smsy itp. czy może przyjąć postawe obojętną i zerwać całkowicie kontakt w oczekiwaniu na jej pierwszy krok? (najbardziej boje się ,że nigdy nie nastapi) PS Za komentarze w stylu "znajdź sobie inną, tego kwiatu to pół światu" dziękuje z góry. Raczej wydaje mi się ,że mam powodzenie i z tym by nie było problemu gdybym wykazał minimum chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wygląda na to, że jesteś dla niej takim lekiem na jej smutki i żale. Sam widzisz, że gdy ma problem, który tyczy się jej bezpośrednio to zwraca się z tym do Ciebie. Szkoda tylko, że nie możesz liczyć na nią jeśli chodzi o Ciebie.. "Kocha ale chce być sama" - zawiodłeś ją kiedykolwiek w jakiś sposób? Bo dziwne wydaje mi się jej stwierdzenie jeżeli nie dałeś jej powodów ku temu abyście nie mogli być razem ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Ale chodziło mi o to ,że teraz gdy już teoretycznie nie jesteśmy razem to ona mi zawraca głowe jakimiś sprawami. A najbardziej wkurza mnie to ,że nie podejdzie na żywo i nie pogoda tylko czasem coś burknie od niechcenia. A co do pisania np. smsów nie ma większych oporów i dostaje średnio kilka dziennie na ,które staram się nie odpisywać. Np. przed chwila dostałem coś w stylu " Bardzo mi przykro ,że nie możemy razem nawet pogadać" ale ja juz rozmawiałem i mówiłem ,żeby dała nam szanse i nie skreślała nas tym bardziej ,że podobno mnie kocha. Ona powiedziała że nie chce być razem aktualnie i tyle więc postanowiłem nie zaczynać z nią rozmowy bo już dość powiedziałem. Nie wiem kompletnie jak się zachowac i jaką przyjąć postawe względem niej żeby nie zaszkodzic sobie bo mi bardzo na niej zależy. PS Zbliżają sie jej urodzinki (za miesiąc) a jednocześnie nasza druga rocznica i kompletnie nie wiem co mam zrobić. Czy np. w takie urodziny zadzwonić do niej, wysłać sms z życzeniami czy może zachować sie tak jak bysmy byli razem i kupić jej jakieś kwiaty albo prezent.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro nie jesteście razem to dziwne by było gdybyście obchodzili Waszą drugą rocznicę.. a co do prezentu na jej urodziny to dopóki sytuacja się nie wyklaruje nie myśl o jakimś prezencie skoro dziewczyna tak Cię traktuje, zwykła pamięć i życzenia wystarczą w tym przypadku ;) dziwi mnie jedynie to, że Cię niby kocha ale nie chce z Tobą być. Jestem pewna, że kryje się pod tym jakis powód o którym nie chce Cię poinformować.. Zapytaj poprostu co się z tym wiąże, nie oszukujmy się każdy chce być blisko z kimś kogo naprawdę kocha. Jeśli naprawdę pod żadnym względem nie straciłeś w jej oczach to nie ma powodu żebyście nie byli razem.. a skąd wiesz, że naprawdę dalej Cię kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
No mówi ,że kocha ale nie chce narazie chłopaka bo mówi że ma ważniejsze problemy (zdrowie rodziców). Ale najbardziej wkurwia mnie ,że imprezy to jakoś ma w głowie (wiem zazdrośnik ze mnie:D). Bo mówi ,że to pomaga jej uciec od problemów. A mnie to zwyczajnie wkurza bo ja odwrotnie do niej nie mam ochoty na zabawe (chyba że litra na dwóch to też zabawa). Wogóle jestem zakłopotany bo nie wiem czy z nią kolejny raz rozmawiać poważnie czy lepiej poczekać na jej pierwszy krok. Dałem jej do zrozumienia ,że takim zachowaniem potraktowała mnie jak śmiecia a ona powiedziała ,że przeprasza i rozumie. Ps Co do urodzin to mam zadzwonić czy sms wysłać czy podejść do niej i złożyć życzenia na żywo ( dla mnie to troche sztuczne jak i tak w sumie nie rozmawiamy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalny facet.
Przecież to od razu widać, że jest w kimś zakochana i widocznie nie jest pewna czy z tamtym wypali, więc ci zmyśla, że nie chce być teraz z facetem. Zostaw ją i już, bo nawet jak do ciebie wróci to tylko na chwilę, aż znajdzie sobie kogoś nowego. zrozum: ONA CIE NIE KOCHA I TYLE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Łatwo powiedzieć, zależy mi na niej i nie chciałbym tego konczyć tylko dla tego bo ma gorsze dni albo coś w tym stylu. Dopóki nie będe miał pewności ,że to koniec to nie chcialbym przestawać się starać. Bo sama myśl ,że moge kiedyś żałować czegoś czego nie zrobiłem teraz wywołuje we mnie bardzo negatywne uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeżyłem podobną sytuację. Ona cię nie kocha, daj sobie spokój. Lepiej żebyście rozstali się teraz niż 5 lat po ślubie z dziećmi na karku. Jeżeli nie dasz za wygraną i będziesz ją nękał to może ci ulegnie, zwiąże się z tobą ale kochać cię nie będzie a to odbiera chęć do życia z czasem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Kurde no dziewczyna jest młoda a do tego ma problemy z rodzicami i jestem pewien ,że jeszcze w wakacje mnie kochała. Bo mieliśmy pewne spięcie niemiłe dla nas obojga (głównie z jej winy) i po tym wydarzeniu dosłownie błagała mnie żebym wrócił do niej (a zastrzegam sobie ,że miałem powód aby to skończyć). Codzienny spam smsowy, wiadomości na gg, telefony, mówienie że bezemnie sobie nie poradzi, nie bedzie umiała funkcjonować spowodowały ,że uległem i zgodziłem sie żeby wpadła pogadać ale powiedziałem z góry że nie ma szans na powrót i żeby dała sobie spokój (w gruncie rzeczy wiedziałem jak się skończy nasze spotkanie sam na sam przy braku innych domowników, a w sumie nic poważnego nie zrobiła więc dałem jej szanse) ale teraz w sumie zaczynam żałować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
I bądź tu człowieku mądry dostałem smsa przed chiwlą coś w stylu "wiem że mi nigdy nie wybaczysz i mnie nie nawidzisz ale przepraszam Cię za wszystko". Aż kusi mnie żeby odpisac ale wogóle nie wiem co mam robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za co przeprasza? wierz mi, kłopoty zdrowotne jej rodziców to nie jest powód dla którego nie chce z Tobą być.. sam wywnioskowałeś, że na imprezy ma chęci a na bliskość z Twojej strony ani trochę :| dziwna sprawa, chwała Ci za to, że potrafisz tak walczyć o kobietę ale skoro ona tak Cię zwodzi to napewno coś jest nie tak.. pamiętaj miłość jest nieraz bardzo ulotna, niestety ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam kiedyś na miejscu twojej dziewczyny. Ona kogoś ma, ale boi się w to wejść na całego, dlatego asekuruje się i cały czas trzyma z tobą kontakt. Niby chce czegoś nowego, ale trochę jej żal tych wspólnie spędzonych z Tobą chwil - i wiadomo z Tobą to coś pewnego, z tym drugim to stąpanie po cienkim lodzie. Najlepszym twoim wyjściem jest ignorowanie jej na całej linii. Uwierz mi, zadziała to lepiej niż ciągłe włażenie w dupę, bo poczuje, że coś straciła, a gdy będzie czuła , że ma ciebie cały czas, będzie pozwalała sobie na coraz więcej (z tym innym). Mój były przybrał taktykę łażenia, śledzenia i wiecznego wydzwaniania (nawet namawiał do tego swoich rodziców i kumpli) do mnie. I dlatego dzis jestem już 5 lat po ślubie z tym drugim. Wyboru nie żałuję i nigdy nie żałowałam, z tym że mój poprzedni związek (z tym męczydupą) w sumie się sypał, a tym prześladowaniem i śledzeniem utwierdził mnie w przekonaniu, że lepiej nam osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny12
Chyba jednak będe musiał przyjąć postawe ignoranta względem niej i poczekać obserwując jej zachowanie tylko w sumie boje się ,że moja męska duma po zbyt długim czasie może nie przyjąć jej z powrotem ( nawet gdy okaże się ,że miała wtedy mega doła itp.).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Sorry za zmiane nicka ale niechcący bo pisze aktualnie z phona kumpla i taki niewiedząc czemu mi wyskoczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób jak koles którego kiedys
"Chyba jednak będe musiał przyjąć postawe ignoranta względem niej i poczekać obserwując jej zachowanie tylko w sumie boje się ,że moja męska duma po zbyt długim czasie może nie przyjąć jej z powrotem ( nawet gdy okaże się ,że miała wtedy mega doła itp.)." a dlaczego ma doła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób jak koles którego kiedys
"Mój były przybrał taktykę łażenia, śledzenia i wiecznego wydzwaniania (nawet namawiał do tego swoich rodziców i kumpli) do mnie. I dlatego dzis jestem już 5 lat po ślubie z tym drugim. Wyboru nie żałuję i nigdy nie żałowałam, z tym że mój poprzedni związek (z tym męczydupą) w sumie się sypał, a tym prześladowaniem i śledzeniem utwierdził mnie w przekonaniu, że lepiej nam osobno." no cóz w piekny ksiazkowy sposób pozbył sie ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mecz jej.....
Mowi ze kocha, ale jednak jej zachowanie wskazuje ze chyba tak nie jest do konca.....Jezeli ci zalezy, to nie narzucaj sie, nie mecz jej nieustajacymi telefonami, wiadomosciami itd. Jezeli masz mozliwosc spotkac sie z nia i porozmawiac, to zrob to koniecznie, i bez jakichkolwiek pytan, prosb i blagania, powiedz jej , ze ja nadal kochasz i ze chcialbys zebyscie byli razem, ale ze jesli ona nie ma juz na to ochoty, to uszanujesz to i znikniesz z jej zycia. A pozniej nie kontaktuj sie z nia i poczekaj troche. Jezeli jej zalezy, to pewnie sama sie odezwie, ale pod warunkiem ze faktycznie po tej rozmowie zamilkniesz zupelnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
No jutro musze z nią pogodać. Powiem jej jaki mam stosunek do niej i jasno zapytam czy chce żebyśmy byli razem czy nie jeśli powie ,że nie to będe musiał dać sobie spokój. Tylko to nie jest takie łatwe bo musze z nia przebywać prawie codziennie ale może przeżyje jakoś chociaż będzie ciężko. Jeśli jej będzie zależało sama się odezwie. Jakieś wskazówki co do jutrzejszej rozmowy? "a dlaczego ma doła?" W sumie to nie wiem może z powodu rodziców, może o czyms nie wiem a co do tego doła to nie jestem przekonany na 100 % ale to wielce prawdopodobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
A co do męczenia to ja raczej czuje ,że ona niepotrzebnie zawraca mi głowe jakimiś pierdołami po naszym rozstaniu (jej zerwaniu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Looooser- podoba mi się twój podpis, w sumie szczera prawda co dzieje sie w dzisiejszych związkach. Też czuje ,że robi mnie w balona ale zależy mi na niej i nie chciałbym kończyć tego przez jakąś głupote. Pogadam z nią jutro i zobaczymy. Gdyby chciała mnie olać tak na serio to by do mnie nie pisała i nie patrzyła tak na mnie jak by mnie zapraszała na nie powiem co:D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Jakieś rady na jutro?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tttiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaakkkk
wiesz czemu ci to pisze bo dzi w ciagu 5 minut rozmowy z moja była miłoscia miałam apogeum wszystkich uczuc w kolejnosci koloru teczy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Sorry, ale nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi kolego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Rozmawiałem już z nią. Powiedziałem że kocham, że mi zależy i że chciałbym być dalej razem. Ona powiedziała, że nie wie sama i potrzebuje czasu. Zapytałem się czy jest pewna ona milczała więc odeszłem, krzyczała cos do mnie ale już byłem na to głuchy, wysyłała smsy ale już sobie obiecuje, że to ona musi teraz wyjść z inicjatywą. Narazie ją ignoruje i zero kontaktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanyx1
Ale jak mam nie utrzymywać z nią kontaktu jeśli musze spędzać czas w jej obecności prawie codziennie. Bez sensu kurwa mać wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×