Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zdepresjonowana studentka

Studia odbierają mi radość życia...

Polecane posty

Gość Zdepresjonowana studentka

Odkąd poszłam na studia, stałam się nerwowa i nieszczęśliwa. Nic mnie nie cieszy, żyję w potężnym stresie, zamykam się w sobie. Ciągle mam depresję, bo czuję, że wybrałam zły kierunek i zwyczajnie marnuję swój czas i energię zamiast zająć się czymś pożytecznym i pasjonującym. Mam ciągle myśli samobójcze i choć zostało mi tylko 9 miesięcy do końca zaczynam wątpić w swoje siły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdepresjonowana studentka
Studia same w sobie nie, ale jak wybierzesz zły kierunek, to tak. Mam dość:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsffsd
nie pierdol tych smutów. zamiat te pasjonujace rezcy robic to wez sie do roboty. zarob na sibie, na mieszkanie a potem zajmij sie tymi smutami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdepresjonowana studentka
Zostało mi tylko 9 miesięcy, a mimo to nie wiem, czy to psychicznie wytrzymam... Mam fobię społeczną, nic mi nie wychodzi, jestem kłębkiem nerwów, ciągle płaczę. Koleżanki chodzą na imprezy, a ja tylko siedzę nad książkami i czuję pustkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdepresjonowana studentka
Politologię. Nie wiem co mi strzeliło do głowy żeby taki idiotyczny kierunek brać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwwedew
a ja wybralam za trudny kierunek dla siebie i sobie zyly wyprowam zeby sie utrzymac na 2 roku, masakra, juz mam chyba wrzody na zoladku, nie spie, nie jem. nie wychodze z domu, ciagle sie ucze ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajantaje
moja droga, życie pisze różne scenariusze. Ja też pomstowałam na swoje studia, że nie tego chciałam się uczyć, itp. Potem okazało się, że nie jest tak źle, a na wymarzone studia po prostu się nie nadawałam (słabo mi się robi na widok krwi). Po studiach znalazłam fajną pracę w mojej branży, poznałam obecnego narzeczonego i mieszkam tam, gdzie zawsze marzyłam. Także uszy do góry. A jak chcesz coś jeszcze studiować to zawsze można wieczorowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adrianna ***
a ja wybralam za trudny kierunek dla siebie i sobie zyly wyprowam zeby sie utrzymac na 2 roku, masakra, juz mam chyba wrzody na zoladku, nie spie, nie jem. nie wychodze z domu, ciagle sie ucze ;/ wytrzymaj do sesji, a jak zdasz - w nagrodę walnij sobie dwa tygodnie wakacji w ukochanym zakątku. Powinno pomóc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Politologię" o fuck, myślałam, że jakąś medycynę albo budownictwo. :D jak wyobrażasz sobie stresującą pracę w przyszłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×