Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Callyypso

podziękowanie dla rodziców -jak uniknąć...?

Polecane posty

Gość Callyypso

Niedługo wychodzę za mąż. Wczoraj na wspólnym biesiadowaniu z teściami rozmawialiśmy o slubie i powiedziałam, że nie chcę podziękowań dla rodziców i żadnego akcentu w tym stylu. Ewentualnie wręczenie kwiatów i 3 słowa podziękowania, bez tańca itp... Zapadła grobowa cisza. Teście widocznie bardzo poczuli się urażeni. Teściowa powiedziała, że skoro nie mamy za co ich cenić, to nie musimy. Zrobiło się niezręcznie i zaraz poszli. Próbowałam wyjaśnić, że jesteśmy im bardzo wdzięczni, i że są kochani, ale ja jestem bardzo wrażliwą osobą i tego typu sceny wywołałyby u mnie płacz i duże emocje. Tym bardziej, że jestem ze skomplikowanej rodziny, z ojcem nie utrzymuję kontaktów od 20 lat, a z mamą mam tak trudne relacje, że zwyczajnie takie coś byłoby honorowaniem jej za wiele lat upokorzeń i poniżeń, jakich mi dostarczyła. No ale chyba nie zrozumieli. To ma być nasz dzień, piękny i szczęśliwy, nie chcę tego typu negatywnych dla mnie sytuacji. Chcę tego uniknąć. dlaczego nie potrafią zrozumieć tego..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
chyba moglibyśmy... ale nie wiem czy ich to zadowoli.. wiadomo, rodzic lubi być honorowany przy weselu, na płycie żeby było i zdjęciach.. :o Dla mnie to byłoby żenujące.. bo co, tańczylibysmy tylko z jego rodzicami..? Orkiestra by wywołała rodziców pana młodego..? podziękowania dla rodziców pana młodego :O a ja bym się zalała złami, że moi rodzice się na mnie wypięli...nawet nie wiem czy matka byłaby na tym weselu, czy przyjdzie, czy nie narobi mi wstydu...? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak są normalni
to powinni się cieszyć z każdego podziękowania ale widać zależy im na pokazówce na sali przy wszystkich :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
mozliwe, że im zależy na pokazówce... ostatnio bylismy wspólnie na 3 weselach w rodzinie i zawsze byli zachwyceni podziękowaniami.. Wiedzą jaką mam sytuację, ale chyba wizja piedestału im to przyćmiewa.... A najgorsze to przekonać narzeczonego. On uważa, że skoro mam takich rodziców to trudno, on swoich chce honorować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie też była skomplikowana sytuacja rodzinna, rodzice po rozwodzie :o dlatego podziękowaliśmy rodzicom podczas błogosławieństwa, dostali albumy i kwiaty i na tym koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudna sytuacja Ty ze swoimi rodzicami jesteś w niezbyt dobrych stosunkach ale Twój narzeczony owszem I nie możesz pominąć całkowicie jego rodziców skoro i oni i narzeczony chcą by w ten dzień podziękować Ja proponuję kompromis Porozmawiaj szczerze z teściami i powiedz co i jak Podziękować można w dniu ślubu ale w wielu innych momentach i mozna darować sobie piosenki i tańce Np. podasz błogosławieństwa - kwiaty i upominki i kilka ciepłych słów Tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet powinien
facet powinien zrozumiec ją... gadanie jak zwykle. A czy ona faceta nie? Sory jakbym byla matka ktora w bolach urodzila syna, od malego matka go kochala, latala z katarkiem do lekarza, dbala, ubierala, ksztacila, otaczala miloscia itd to chyba sie nalerza podziekowania takie z pompa? raz w zyciu jest taka mozliwosc. Twoim rodzicom sie nie naleza ale jego tak wiec czemu maja z tego zrezygnowac? calez zycie poswiecili wychowaniu syna, czas na mala, syboliczna zaplate nie sadzisz kochana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet powinien
Jedyny kompromis jaki ja tu widze to aby twoj narzeczony podziekowal rodzicom u siebie w domu po blogslawienstwie, niech da kwiaty, podziekuje ladnie, beda usciski i lzy wzruszenia;) (a ty nie bedziesz musiala na to patrzec bo bedziesz u siebie czekala na pana mlodego). Bedzie czesc gosci (najblizsza rodzina zawsze jest w domu pana mlodego, druzba itd), bedzie kamera, fotograf. Nie bedzie to super publiczne, ale zawsze , na kamerze bedzie, podziekowania beda, bedzie wzruszajaca. Ty nie masz prawa odbierac tego mezowi i jego rodzicom. Ja bym sie zgodzila na podziekowania na weselu . Myslisz ze jest malo wesel gdzie sa rodzice tylko jednej ze strony? Nie. A jak czyis rodzice nie zyja to co, tez ma nie byc podziekowan jakby drudzy rodzice nei zaslyzyli? Rob podziekowania i nie rob scen i niesnasek z tesciami przed slubem, zabierasz im cos na co zasluguja i pracowali wiele lat. Zespol to juz dobrze rozegra glupku, nie bedziesz stala w koncie i cicho plakala, moze np dacie kwiaty rodzicom meza, usciski, po czym krociutki taniec 1-2 minuty, maz bedzie tanczyl z matka a ty z tesciem i potem koleczko ze wszystkimi i po bolu, albo nie wiem moze beda twoim rodzice chrzestni? ale jak na prawde tego nie przezyjesz, to poroponuje to co wyzej napisalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
a ja myslę, że powinna ustąpić ta osoba, która najmniej ucierpi. syn może inaczej dziękowac rodzicom. Skoro mi to sprawi ból i przykrość to on powinien zrezygnować. Bo gdy on zrezygnuje to cierpieć przecież nie będą. A ja tak. Poza tym jak moja matka będzie nawet na ślubie i weselu - to nie chcę jej dziękowac. Naprawdę nie mam za co. i co, też zaproszę tylko jego rodziców do kółeczka, a ją w kąt? Nie mam z nią więzi i nie będę robiła szopki. tylko nie wiem, jak ich przekonać do tego, że nie chcę żadnych podziękowań. Nie chce mi się mysleć o tym, co dopiero to przeżywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Callyypso Skoro Twoi rodzice mają Cię gdzieś to oni nie ucierpią w żaden sposób A Twój narzeczony i kego rodzice poczują się urażeni/pominięci Także w sytuacji zaniechania podziękowan wogole ucierpią 3 osoby - twój chłopak i rodzice W przypadku obecnosci podziekowan - tylko Ty Podziękowac mozna w domu u pana młodego - podczas błogosławienstwa - wtedy ty nie bedziesz obecna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes niedogodzona
Jestem kobieta i zazwyczaj solidarnosc jajnikow kaze mi bronic innych kobiet ale ty jestes dla mnie okropna i myslisz tylko o sobie w tym momencie. Masz klapki na oczach i uszach! Dziewczyny pisza moze tak, moze tak a ty jak katarynka: ale JA bede ciepiec, ja to, ja tam, ja,ja,ja! Slub jest wydarzeniem dla calej rodziny, dla tojego meza i jego najblizszych rowniez jest bardzo wazny a nie tylko dla ciebie egostko! To niech narzeczony zrobi podziekowania u siebie w domu, w czym tu widzisz problem? A według twojego rozumowania kto mniej ucierpi? myslisz ze ty nie ucierpisz jak nie bedzie podziekowan ? To sie grubo mylisz, tesciowie ci to zapamietaja na dlugie lata i bardzo zreszta slusznie, moga cie wcale nie uwazac, ignorowac, nie zapraszac na swieta i bym sie nie dziwila, wiec sobie to przekalkuluj jeszcze raz a liczac osoby kto ucierpi a kto nie robicie podziekowania- cierpi jedna osoba czyli ty brak podziekowan- cierpia rodzice twojego narzeczonego i narzeczony nawet totalny ignorant widzi ze rachunek jest prosty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
Ale ja również chciałabym im podziękować!!!! tylko nie chcę tego robić na weselu!!! Dla mnie też są jak rodzice i bardzo ich kocham, ale nie chcę tego na weselu, a oni tak! Przecież moje uczucia też się liczą. Zawsze robiło mi się przykro na podziękowaniach dla rodziców, bo wiedziałam, że u mnie będzie z tym problem, że mnie nikt nie kocha i że nie mam rodziców w pełni tego słowa znaczeniu... dziekując tylko jego rodzicom po prostu serce by mi pękało ze smutku i żalu!!! Bo bardzo często czuje się niekochana i opuszczona przez rodziców, zrobili mi dużo krzywdy i to jest jak otwarta rana dla mnie, jestem wyczulona na tym punkcie i często często płaczę z tego powodu. Dlatego chociaż w takim pieknym dniu chcę sobie oszczędzić przykrości! Czy tylko ja to rozumiem..? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
poczułabym się jeszcze bardziej amotna i opuszczona przez rodziców na takich podziękowaniach... po prostu serce by mi pękło :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedyś padla tu ciekawa
alternatywna propozycja - wyściskanie rodziców bez słów w czasie znaku pokoju w kościele, i wręczenie im po pięknej, wielkiej róży wtedy będzie na widoku, na kamere sie nagra (więc teściowie poszuję się połechtani), a bez dętych przemów i ckliwych pioseneczek swoją drogą, zmuszanie dzieci do pokazówki (wygląd ana to, że ważne chyba właśnie jest to, by było "przed ludźmi") i żądanie pokłonw jest po prostu obrzydliwe... a w ogóle kretyński zwyczaj z tymi taneczkami w kółeczku i wreczaniem durnostojek z dedykacjami - dziękowac należy każdym dniem, każdym uśmiechem, normalnym życiem, pomocą w codziennych sprawach, a nie urządzając cyrk pod publiczkę, choćby na co dzień "[kochajaca rodzinka" darła koty i żarła się o wszystko... atorko wątku - jak widać, tesciowie nie chcą Cie nawet słuchac, z marszu strzelili focha... może zamast tumaczyć im, napisz do nich list, wyjaśnij w nim wszystko, wytłumacz swoje motywy; i wręcz im (może nawwet przez przyszłego męża), z prośbą, by przeczytali Twoje słowa na spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może??
facet powinien facet powinien zrozumiec ją... gadanie jak zwykle. A czy ona faceta nie? Sory jakbym byla matka ktora w bolach urodzila syna, od malego matka go kochala, latala z katarkiem do lekarza, dbala, ubierala, ksztacila, otaczala miloscia itd to chyba sie nalerza podziekowania takie z pompa? raz w zyciu jest taka mozliwosc. Twoim rodzicom sie nie naleza ale jego tak wiec czemu maja z tego zrezygnowac? calez zycie poswiecili wychowaniu syna, czas na mala, syboliczna zaplate nie sadzisz kochana? nie rozumiem tego. To jest wasze święto nie powinnaś się poczuć w żadnej chwili gorzej. Ostatnio u znajomych też nie było podziękowań bo tata Pana Młodego nie żyje. Wszyscy się z tym pogodzili a Młoda go wspierała. Podziękować można w każdej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolina112233
jesli sprwil ci to taka przykrosc to nie rob podziekowan na sali, to jednak tez twoj najpiekniejszy dzien, zostaje opcja podziekowan u meza w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorociczka
My jesteśmy przed weselem ,podziękowań nie będziemy robić bo po pierwsze nam się to nie podoba no i nasi rodzice też tego nie chcą.Natomiast byłam u kolezanki na weselu gdzie było podziękowanie.Kolezanka wychowywałą się w domu dziecka a narzeczony w normalnej rodzinie.Podziękowanie było bardzo piękne,razem wygłosili mowę,dziękowali jego rodzicom,dziadkom,dziękowali tez wychowawczyni z domu dziecka,oni zrobili takie podziękowanie grupowe,żeby po dziękować rodzicom chłopaka,bo ci rodzice koniecznie chcieli mieć podziękowanie.Młodzi wręczyli kwiaty a orkiestra tak pokierowałą zabawą że nikt nie zwrócił uwagi że ona nie dziękuje swoim rodzicom.Moim zdaniem zrób coś takiego,porozmawiaj z chłopakiem i kimś kto poprowadzi wesele.Wodzireje wiedzą jak zrobić zeby było fajnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Callyypso
m nie chodzi o zażenowanie czy wstyd, że z mojej strony będzie lipa... Zwyczajnie będzie mi smutno, pewnie się popłaczę i poczuję opuszczona. znozę tak każde święta i swoje urodziny, wiem jak jest, wiem że chce mi się płakać mimo że tyle lat jestem sama sobie... Na ślubie też mam się tak czuć..? tzn i tak bedę pewnie, ale eksponowanie rodziców i ich wkładu i miłości w wychowanie wywoła u mnie płacz i smutek. Nie wiem jak to rozwiązać :( narzeczony nie wyobraza sobie pominąc tego na weselu i jakoś słabo mnie rozumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem postawy twoich teściów ani narzeczonego. Czy podziekowania pod publiczkę są więcej warte? Ktoś tu mądrze napisał, ze dzieckuje się rodzicom na codzien swoim życiem i postawa i takie coś jest warte,a nie wyklepane podziękowania, żeby były na płytce i żeby ciotka Stasia się popłakała. Sama mam syna. Wychowuję go dlatego, ze jest moim dzieckiem i go kocham i nie musi mi na forum składać za to podziękowań, bo to co robię jest normalną rzeczą. To wawsze wesele i ty się masz czuć dobrze, a nie twoi teściowie. Oni swoje wesele już mieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmazynowa panienka
Tak samo myślę, powiedz narzeczonemu że podziekowania owszem mogą być ale nie na weselu, że też powinien Cie zrozumieć... Jak dla mnie takie podziekowanie mozna robic jezeli oboje młodzi chcą, jeżeli tak samo odczuwają, a teraz co? masz isc na kompromis bo teściowei sie źle poczuja? a nie orientują się ze to ma byc twoj i twojego meza dzien i macie sie cudownie w nim czuc? nie chciałabym widziec smutnej winy mojego meza w takiej sytuacji... Podziekowanie tak - ale w kosciele albo wdomu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciaaa2222
no ale skoro od matki zaznalas tyle upokorzen i krzywd, piszesz ze cie nie kocha to po co ja zapraszasz? bo to jednak matka, bo tak wypada?skoro nie chceszjej nawet dziekowac to mysle ze i zapraszanie jej jest jakas hipokryzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×