Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość to już nie to.

Ciężka decyzja o rozzstaniu.

Polecane posty

Gość to już nie to.

Mam męża i dziecko, z mężem sie dogadujemy ale brak czasami szacunku , seks tez kiepski...poznalam kogoś narazie to tylko przyjaźń ale ja i on czujemy że z tegop bedzie coś więcej ...problem w tym że ja się boje odejść niechce żeby mąż cierpiał chociaż mówił wielokrotnie że chiałby się rozstać ale to w nerwach ...a ja czuje że wiele trace.. ma dobry kontkat z dzieckiem ...czuje sie winna ze chce cos zorbic dla siebie ..ale zycie przeciez jest jedno ...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
pogada ktos ??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
nie ..moj maz to ciezki przypadek ma 30 lat a czasami jest strasnzie dziecinny innym razem wpada w złosc i padaja ostre wyzwiska ...niby pracuje na codzien jest ok (oprocz tych ekstremalnych sytuacji) i jeszcze jedno co mi przeszkadza to to ze wielbi swoja matke ...ja nie zbraniam kochac mamy ale ...ona jest wazniejsza ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
jest mi ciezko podjac decyzje bo niecche zranic dziecka a ni jego ale jednoczesnie niechce byc nieszczesliwa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszesz o rzeczach, które podejmując wspólną walkę możecie zmienić może przedstaw sytuacje jasno, nie przekreślaj od razu małżeństwa, bo go nie posklejasz, jeśli mąż zechce walczyć to znaczy, że warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każde głębsze uczucie wiąże się z cierpieniem. Miłość bez cierpienia nie jest miłością. ks. Jan Twardowski Dla Ciebie miłość to jest tylko wtedy, gdy jest dobrze? A przysięgałaś w kościele (jak nie to nie czepiam się)? W zdrowiu i chorobie, na dobre i na złe? Pamiętasz? Miłość to nie tylko uczucie. Miłość to też decyzja, bycia z kimś, pomimo wszystkiego. Ty już tą decyzję podjęłaś w momencie ślubu. Jeśli będziesz spłycać Co to za miłość, że jak jest dobrze to jesteśmy razem a jak nie to żegnaj. To nie miłość tylko jakiś kontrakt handlowy! Próbowałaś to ratować? Iść z nim na terapię małżeńską. Powiem tak. Wiele lat temu mój ojciec stracił pracę bo niesłusznie oskarżono go o kradzież na terenie firmy (potem i tak wygrał sprawę w sądzie) i nie mógł innej znaleźć, popadł w depresję i zaczął popijać. Trwało to dwa lata. Mimo, że mama chciała odejść od niego wiele razy wytrwała. Zgłosiła go na terapię. Tata teraz ma pracę, wyszedł z tego, jest do niepoznania. A ich miłość na nowo rozkwitła. Mimo że mają ok. 60 lat to widać jak bardzo się kochają, jak tata szanuje i docenia mamę. Każde cierpienie jest jak próba w ogniu albo uciekniesz i będziesz całe życie pielęgnować blizny po poparzeniach albo dasz się spalić i narodzin na nowo jak feniks z popiołów Tobie, Twojemu mężowi, Waszej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakbyś tego "kogoś" nie poznała do głowy by ci nie przyszło rozstanie:D przypomnij sobie jak sie mężem fantastycznie dogadywałaś na początku znajomości , teraz fajnie jest z kochankiem , ale wcześniej czy później będzie tak samo jak teraz z mężem , albo jeszcze gorzej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZWYKŁĄ SZMATĄ JESTEŚ
:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuzt5
no durna baba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
owszem był ...ślub wymuszony przez tesciow awiem powiecie przeciez mogłaś odmówić ale presja była nie dowytrzymani pamietam jak dawalim,sy zaproszenia jego kolegom aon do nich pow" wezcie je wyrzuccie " było mi tak przykro, w kosciele przysiege odbebnil do podlogi nawet ra nie psojrzal mi w oczy ..to byl bardzo smutny ślub ..a ten ktos nie jest moim jedynym znajmym ..wiec tu nie chodzi o to ze poznalam innego faceta i jzu mi sie wydaje ze bedzie bajka ...porpostu wiecej mam do meza zalu o złe traktowanie niz radosnych chwil..ktore tak naprawde szybkos ie konczyly...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyznaj że swędzi
cię picz szmato

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
wogole o to nie chodzi o chodzi o zrozumienie cieplo i poczucie bezpieczenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuzt5
pierdolisz az glowa swedzi , spierdalaj durna piczo glupim leje sie do buta:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakbyś kiedykolwiek męża to tematu by nie było... nic nie można gorszego uczynić człowiekowi niż wyjść za niego bez miłości... dla mnie to podłość, kłamczucha i na dodatek egoistka... zresztą to co nazywasz miłością jest ułudą - to tylko kontrakt handlowy jak wspomniałam - jak jest dobrze to ok a jak nie to spieprzaj - nigdy bym nie chciała być z taką osobą bo w życiu różnie bywa, możesz mieć wypadek i np. całe życie jeździć na wózku i co kto się wtedy Tobą zajmie? ten przyjaciel czy mąż????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
posłcuhaj ..ja tego nie zepsułam to nie ja go wyzywalam to nie ja ciagle mam wkurwiona mine ..ja tego nie zniszczylam gdyby on sie potrafil zmienic to bym zostala a tak mam zyc cale zycie z nim i byc popychadlem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochaj i rób co chcesz... Tylko, że jest miłość i MIŁOŚĆ. Ty jak widzę wybrałaś to pierwsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
jeszcze nic nie wybralam ...jak widac nie ejstem egoisytka nie mysle tylko o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuzt5
pie**olisz az glowa swedzi , spie**alaj durna piczo glupim leje sie do buta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet, który jest dobry dla swojego dziecka, dba o nie i je kocha nie może być złym człowiekiem... ciesz się że Twoje dziecko ma ojca, który jest za nim - to nie takie oczywiste dla wielu facetów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
dlatego mam rozterki , to chyba nie jestem najgorsza bo inna by wziela dziecko za reke i dowidzenia nie myslałaby o uczuciach ..jego i innych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuzt5
pie**olisz az glowa swedzi , spie**alaj durna piczo glupim leje sie do buta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz to może pogadaj z nim szczerze i powiedz mu o wszystkim tak jak piszesz, że jeśli chce ratować związek to musi się postarać też bo sama nie wyrabiasz... rozumiem, że sama możesz nie mieć siły... ale nie mów mu o tym przyjacielu bo to go rozwścieczy zapewne i stracisz jego zaufanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
rozmawiałam ...prosiłam ..naprawdę chciałam żby to przetrwało ..walcze o to od 7 lat ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
rozmawialam prosilam ale maz ma malego a kochanek mmmmmmmmm ciacho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
mam ...gdzie odejsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to już nie to.
do kachanka moge isc, ale musialabym dac dupy i kochankowi i mezowi a maz ma malego ale zeby go nie obrazic poszlabym na taki uklad . co myslicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam nadzieję , że kochanek to nie jedyna twoja alternatywa zmiany adresu zamieszkania bo to tak jak z deszczu pod rynnę:D skoro masz lokum , pracę i uważasz , że na ta chwilę już sama sobie poradzisz to odejdź, nie ma co dłużej ciągnąć związek w którym nie ma uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×