Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość joaa26

Jak sie nawrócic?

Polecane posty

Gość joaa26

Od 3 lat bardzo rzadko chodze do kosciola i wcale sie nie modle, nie pamietam kiedy sie spowiadalam. Kiedys bylam dosc mocno wierzaca osoba, a teraz sama nie wiem czy wierze czy nie. Zycie bez wiary jest puste, ale czy da sie jeszcze raz uwierzyc jesli ma sie tyle watpliwosci? Prosze o powazne odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UFO 4000
idź na jakieś dobre rekolekcje, nie koniecznie takie standardowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale masz wątpliwości odnośnie czego ? czy Bóg istnieje ? czy cie kocha ? czy pomaga ? czy chcesz po prostu odnowić , pobudzić swoją wiarę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zezowata baba
jaki kol wiek kościół to sekta myślę że nawet jak jesteś nie wierząca a jesteś dobrym człowiekiem to i tak pójdziesz do nieba wiary nie da się odzyskać po prostu wierzysz w coś albo nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Mieszkam za granica i wlasciwie od czasu kiedy wyjechalam z Polski przestalam chodzic do kosciola. Na poczatku chodzilam sporadycznie, a z czasem zupelnie przestalam. W miescie, w ktorym mieszkam jest polska parafia, wiec byc moze rekolekcje tez sa. Musze to sprawdzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
licencja mam watpliwosci odnosnie tego czy Bog istnieje i jesli istnieje to dlaczego niby mialby chciec nas zbawic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
zezowata baba skad u ciebie pewnosc, ze wystarczy byc dobrym czlowiekiem, zeby pojsc do nieba? W sumie to dobrze, ze masz swoja ugruntowana postawe i tego sie trzymasz i to trzyma twoje zycie w ryzach. Mnie takich przekonan brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Licecja trudno mi odpowiedziec na to pytanie. Po prostu wierzylam, albo staralam sie wierzyc. A moze bylam jeszcze mloda i naiwna, a teraz zycie otworzylo mi oczy...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to że wystrczy być dobrym człowiekiem i jest to " przepustką " do życia wiecznego , to nietety kłamstwo . Bo gdyby tak bło , gdyby wystarczyły tylko nasz dobre uczynki - jaki sens miałoby przyjście Jezusa na świat , skoro sam i moglibyśmy sie zbawić poprzez nasze dobre zachowanie . A biblia mówi , że tylko ten kto uwierzy będzie zbawiony , tylko ten kto tą wiarę wyzna i praktykuje poprzez min dobre uczynki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszesz ,ze życie bez wiary jest puste. Czy więc twoje własne serce nie mówi ci ,ze czegoś ci brakuje ? Ludzie zapełniają tą pustkę różnymi rzeczami - pracą , pieniędzmi , seksem , podróżami , wykształceniem ... różnymi . Ale nadal czują sie puści . Bo " niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Panu " i podejrzewam ,zę tak właśnie jest z tobą . Tęsknisz za Nim .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Licencja pewnie masz racje. Wczoraj byla pierwsza niedzila adwentu a ja nie bylam w kosciele i zrobilo mi sie smutno. Zapelnilam swoje zycie praca, domem, mezem i tysiacem innych "wazniejszych" spraw. Brakuje mi czegos, co pokaze, ze to wszystko ma sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w czym więc jest problem ? wiara w Boga nie musi wiązać siez przynależnośćia do żadnego kościoła ,żadnej denominacji , choć oczywiście jest to pomocne . Ale Bóg jest dla kazdego , zawsze i wszędzie . Weż Biblię , pomódl sie i czytaj . Pozwól Bogu ,żeby zamieszkał w twoim sercu . Wcale nie potrzebujesz skomplikowanych obrzędków i tradycji . Do wiary potzrbny jest tylko Bóg , a On k tóry jest początkiem i końcem wszystkiego i wie czego ci potrzeba poprowadiz cie dalej sam . Czytaj tylko Bilię , w miare systematycznie , może i małe kawałki , ale za jakiś czas ułożą sie w logiczna całość a ty poczujesz sieo wiele lepiej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Licencja czyli nie chodzisz do kosciola a wierzysz w Boga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe czemu nik nie stawił g
a co z komunia Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (Jn 6:53-56). Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie (Jn 15:6). Jam jest chleb życia (Jn 6:35). Krwią Jego zostaliście uzdrowieni (1 Ptr 2:24). w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53:5). to jest moja Krew Przymierza... wylana na odpuszczenie grzechów (Mt 26:28).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierzę w Boga i chodzę do kościoła , ale uwierzyłam w Niego niejako bez udziału kościoła :) a tylko za pomocą Biblii . Nie pokładam swojej nadziei w kosćiele , on jest tylko moją pomocą w wyznawaniu Boga , we wspieraniu siebie nawzajem poprzez modlitwy , świadectwa i często pomoc fizyczną i choć ap . Paweł zaleca ,zeby znaleść miejsce dla siebie , swoją wspólnotę to nie jest ot warunek koniczny do wiary a tym bardziej zbawienia . Piszę o tym tak obszernie , bo ludzie często utożsamiają kościół z Bogiem i chodzenie do niego jako wystarczajacą oznakę wiary , a to nic bardziej mylnego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zresztą jak utwierdzisz siew wierze , w swoim przekonaniu co do miłości jaką ma dla ciebie Bóg znajdziesz taich jak ty , w takim czy innym kościele . W kościele nie budynku , ale kosciele czyli skupisku ludzi , ktorzy zgromadzają sie ze względu na Jezusa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asjksdjhdflasa
Licencja dobrze pisze. Ja od siebie mogę polecić do czytania książki o.Joachima Badeni np. Uwierzcie w koniec świata, Prosta modlitwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Licencja bardzo madrze piszesz :) Co z Pisma Św. polecasz na poczatek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowy Testament :) są różne szkoły :) czytania Biblii ,ale ja myśle ,zę zapoznanie sie przede wszystkim z naukami Jezusa czyli ewangelie i historia Jego życia oraz Jego uczniów - czyli Dzieje Apostolskie to dobry początek . Proponuję zacząć od Ewangeli Jana , jest najbardziej obszernie i prosto napisana - jak dla mnie :) - z jednoczesnym czytaniem DZ .Ap. Powoli , bez pośpiechu , ale za to z modlitwą . Biblia mówi ,ze Bóg pozwala sie znaleść tym , ktorzy Go szukają . On widzi pragnące serce i nawet jeśli tobie coś wydaje sie trudne , niezrozumiałe i bez sensu , wierz mi , On wie co robi . Potraktuj Biblię jak " instrukcje do życia " :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro w Boga , Boga Jezusa nie wierzysz to tak naprawdę wierzysz w człowieka . Czyli czym twoja wiara różni sie od np . wiary w " świętego " człowieka ? Ustanowionego świętym przez ludzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takatam.
licencja, a czy możesz mi przy okazji wytłumaczyć dlaczego wyznajemy wiarę słlowami "...tylko Tyś jest święty...." a jednocześnie mamy tylu świętych i wynoszeni są co raz to nowi na ołtarze...? Nie rozumiem tego a wstdzę się księdza spytać o to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a życiowym celem Jezusa nie była śmierć , ale zmartwychwstanie . Bo każdy z nas umrze , w takich czy innych okolicznościach , ale czy znasz kogoś kto umarł i zmartwychwstał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nazywanie ludzi " świętymi " w takim znaczeniu jak święty jest Bóg i wynoszenie ich na ołtarze to bałwochwalsto i jest to obrzydliwościa przed Bogiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joaa26
Licencja bardzo dziekuje za pomoc. Narazie zmykam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takatam.
to dlaczego Kościół to robi...? To kłóci się przecież z tym co wyznajemy...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bizneswo26
Autorka ja mam podobnie, chyba mamy po 26 lat, tak? Dawniej chodziłam regularnie itd. w Boga wierzę nadal, ale do kościola chodzę rzadko... powód... znienawidziłam księży, za to co sie z nimi dzieje, kasa, zboki, debilne reguły np. moją ciocię zostawił mąż a ta nie moze chodzić do komuni :O Ja się oddaliłam jak nie dostałam rozgrzeszenia za to, że mieszkałam z narzeczonym przed slubem.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×