Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaaaaarwena

dlaczego ja

Polecane posty

Gość aaaaaaarwena

ludzie na studiach mnie nie akceptuja, dlaczego? odrzucili mnie, smieja sie po katach, na chama obgaduja, kiedy o cos pytam szybko zbywaja, sami jacys cudowni nie sa a mnie odrzucaja, a wydaje sie ze nie ma wemnie nic odrzucajacego otoz pytanie brzmi: co powoduje ze jestescie w stanie odrzucic osobe zgrupy? wydaje mi sie ze jestem normalna.zaakceptowali wszystkich (a nie sa grupa modeli o iq 150) o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
a co moze byc nie tak z wygladem? pytalam sie nieraz bliskich czy smierdze, juz maja tych pytan dosc mowia e mam paranoje :O mam sie ludzi z grupy pytac czy smierdze? a co komu do tego czy jestem cichodajka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marilenka
Może się czymś wyróżniasz, nawet jak w lepszą stronę, to ludzie tego nie lubią, może jesteś zbyt ładna, mądra, niedościgniona, albo po prostu nieśmiała, a oni myślą że nimi pogardzasz. Minie trochę czasu to się wszystko uspokoi, na początku tak często jest, nie przejmuj się, jak to jest złoto to się obroni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
czasem ludie mi mowia ze to moze byc zazdrosc, ale ja juz tego nie zniose, poza tym nie lubie porownan gorszy/lepszy nie czuje sie jakas wyjatkowa w zadna strone a jesli nie jestem zlotem to bede miala przesrane do konca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
Mialam nieprzyjemna historie z chlopakiem, wtedy juz bylym chlopakiem. Ponizylam sie przed nim, upodlilam, zgnoilam sama siebie do granic mozliwosci. Niestety jeden z chlopakow na roku go zna, on to wszystko mu opowiedzial,a ten rozniosl po ludziach. I tak teraz jestem sobie pajacem, kozlem ofiarnym i posmiewiskiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
ja na "spotkaniu integracyjnym" sie poplakalam, czy to moglo miec az tak wielkie znaczenie dla nich? to sa dorosli ludzie? ja nie kumam serio :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
powie mi ktos dlaczego ludie mi to robia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
Hmmm, sądze, ze mogli Cie wziasc jako rozchwiana emocjonalnie troche, i teraz niepowaznie do Ciebie podchodzic. Mnie tez boli to co się dzieje wokol mnie, historie z tym facetem przezylam bardzo mocno, bylo naprawde zle, poczucie wlasnej wartosci (a wlasciwie jego spadek do zera) itp po tym jak sie zachowywalam mnie zmiazdzylo wrecz..a kiedy po miesiacach myslalam ze juz jest lepiej, i wyszlam wreszcie na prosta okazalo sie co sie okazalo. Ze cala ta historie znaja wszyscy na roku i traktuja mnie jak traktuja. Nie mam mozliwosci "zostawienia tego za soba", ciagle jest mi to przypominane w bolesny sposob. Ale tlumacze sobie to tak, a przynajmniej staram sie : ze nawarzylam sobie tego piwa sama, i teraz musze go wypic sama. Musze jakos przebolec ten ciezki wstyd i te drwiny, kpiny i szydzenie, sama sobie tego bigosu narobilam i mam go na wlasne zyczenie, wiec podziekowac moge tylko sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
tez tak mam biedna ja nie wiem, to sa jacyx niepowazni ludzie, wydawaloby sie ze juz studenci, a zachowuja sie jak zdownione przedszkolaki :O jesli ciebie za cos takiego wysmiewaja, to mnie tez moga za taka glupote, allbo jako grupa niezintegrowaa szukali kogos do wysmiania (to ich integruje?) zawsze to jakis element integrujacy :O slmutno mi ze mam w grupie takie slabe jednostki, nastawilam sie ze poznam fajnych ludzi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
Dorosli ludzie, niby tak. Ale ja faktycznie zachowywalam sie jak nienormalna wtedy, niezrownowazona, po prostu stracilam kontrole nad swoim zyciem na jakis czas. Sama jestem osoba dorosla, a niejedna nastolata by sie tak nie zachowywala, wiem ze to bylo chore. Stracilam totalnie glowe na pare miesiecy. Kiedy sie ocknelam to bylo mi wstyd przed bylym, ponizylam sie okropnie, zeszmacilam itp. Okropne to bylo. Nie moglam uwierzyc ze tak sie zachowywalam i to przez kilka miesiecy, mozg mi odebralo. Ale czy zaluje czy nie zaluje to jednak tak sie stalo i to dotarlo do nich, i nie moge np powiedziec ze dokuczaja mi bez powodu, albo ze sie uwzieli bo przeciez sama to wszystko "zainicjowalam".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
niech sie ktos wypowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
tak czy inaczej, jakbys sie nie zachowywala dla mnie takie wysmiewanie zwlaszcza kogos poszkodowanego to gleboka podstawowka :O nie wiem co narobilas ale na turalnym wydaje mi sie wspolczucie tobie, a nie alienowanie wysmiewanie.. kto nie wie jak to jest sie zakochac na zaboj, niech nie otwiera pyska, bo kazdegmu moze sie przytrafic ja mimo wszystko tego nie rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
forever alone even at forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
Dziękuje za te słowa, naprawdę. Ja długo po tym "rozniesieniu sie" tej historii nie moglam dojsc do siebie, mialam niezaleczone rany po rozstaniu, po ponizeniu siebie samej i bolesnym okcnieciu sie z amoku i to "rozniesienie sie" na poczatku mi otworzylo te rany bardzo...Zaczelam wierzyc w to, ze jestem faktycznie niezrownowazona, nienormalna, nie nalezy mnie powaznie brac, zamknelam sie w sobie. Aleee w koncu ulozylam sobie wszystko w glowie, ciezar i piętno tych wydarzen noszę caly czas bo nie mam wyjscia, ale wiem, ze jesli nawet czlowiek takie bledy popelni (i niewazne ile ma lat) to wazna jest chec zmiany samej siebie. Radosne trwanie w bledach i "grzechach" to jest godne politowania, wysmiania itp ale jesli czlowiek chce zmiany, dazy do niej i jest swiadomy swojej ulomnosci czy bledow czy zlego zachowania to to jest wiele warte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
I to mi pomoglo-zaczelam wierzyc ze jestem coś warta, ze moge byc wartosciowa osoba, ze jesli chce zmiany to znaczy ze wiem ze zle postepowalam. I powoli przestalam patrzec na siebie sama ich oczami, zaczelam malymi kroczkami znow wierzyc w siebie. Ale dlugo mi to zabralo, byl czas ze codziennie probowalam siebie sama przekonywac ze nadaje sie do czegos, ze moge byc cos warta. Ale teraz jest lepiej. A ze stalo sie jak sie stalo - trudno, nie odstanie sie i moge miec zal do siebie, w koncu skoncza sie studia i zapomne o tych ludziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
nie ma za co, rozumiem ze jesli cie otaczaja wilki to ciezej o wiele sie podniesc zazwyczaj (zawsze?) wysmiewaja jednostki slabe, bo tak naprawde co im do tego w kim sie kochalas i jakie zachowanie z tego wyplynelo? a jak radzisz sobie z nauka? ma to jakis szczegolny wplyw na twoje studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baaassssiiia
Mysle ze dziala tu taka spychologia grupy kilka osób dominujacych pokazuje kogo akceptuje a kogo ignoruje, reszta jak stado bezmózgowych baranów idzie za wizja dominantow by nie byc przez nich odrzuconym i wiec z góry odrzuca osobe nie akceptowaną. Mysle ze warto robic swoje czyli nie próbowac na siłe wejsc do grupy, cierpliwie odczekac a byc moze z czasem stado sie podzieli i wtedy barany zaczna samodzielnie mysle. Jeczsze jedno czy wogóle warto , czy ci ludzie sa warci zachodu ? Ja pracuje za granica i miałam dokladnie taką sytuacje , pracuje dalej z tymi baranami ale prywatnie odcinam się ,mieszkam osobno mam swoja grupe znajomych a w pracy patrze jak lizą sobie dupy,a potem obgaduja za plecami. Prymitywne bydło na czele z prymitywnym babskiem po 50 tce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
no ja mialam nadzieje ze na studiach juz tak nie bedzie, ale widac takie zycie :O staram sie nie przejmowac, ale mnie to tak absorbuje takie udawanie ze jest ok, bycie iles tam godzin w jedym budynku z nimi.. zreszta martwie sie ze nawet jesli zmieni sie ich stosunek to ja uz jestem na tyle zrazona ze nie bede w stanie miec tam zadnej bratniej duszy jestem strasznie wrazliwa, nie wiem jak sie zachowywac tym bardziej ze prawdziwych dziwolongow zaakceptwali, rozwala mi to psychike

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam tez tak mam
Oni wlasnie (te wilki) dlatego mnie osaczyly bo wyczuli ze jestem slaba, ze dalam sie poniesc emocjom (zakochanie), ze nie mam honoru itp. Maja ze mnie dobry ubaw, swietna zabawe, poniekad nie robia tego wobec mnie tylko sobie samym - maja radoche. Z nauka ok, nie wplywa to na nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
no wiadomo ze zeruja na tobie, nie dlatego ze jestes zagrozeniem, tylko z braku empatii (ciezko ruszyc mozgownica, jakby bylo gdyby to mnie tak meczyli), braku ciekawszych tematow pustactwo sie szerzy, przykre to ja na niczym sie nie moge przez to skupic, boje sie zawalic, nieraz trzese sie z nerwow, ciezko mi sierano przemoc zeby pojsc do szkoly, sporo opuscilam i teraz sobie cos tam gadaja na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anatema.......
podnosze topic bo ciekawy....jestem w podobnej sytiuacji co autorka topicu...proszę o jakąś radę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×