Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sercątkkoo

Czy mogę jeszcze coś zrobić?

Polecane posty

Gość Sercątkkoo

Poznałam dwa lata temu na studiach pewnego chłopaka. Przez rok byliśmy razem w grupie; czasem gadaliśmy, ale zawsze na stopie czysto koleżeńskiej. Nigdy nie myślałam o nim jako o mężczyźnie i wydawało mi się, że on ma taki sam stosunek do mnie. Wszystko zmieniło się jakiś rok temu. Spotkaliśmy się po długim czasie i zaczęliśmy gadać. Był bardzo miły, zagadywał, aż w końcu poprosił o nr telefonu. Dałam mu go, ale pech chciał, że dzień później zgubiłam telefon i też nie za bardzo wiem, czy dzwonił. Od tego czasu minął prawie rok, a ja... no cóż...cały czas o nim myślę... Problem w tym, że nasze kontakty osłabły. Jesteśmy teraz w różnych grupach, rzadko się odzywamy do siebie, bo nie ma pretekstu, żeby pogadać. Zresztą on jest taki chłodny w moim stosunku, tak jakby miał jakiś żal. Co innego inne dziewczyny... z nimi jakoś gada :( Czuję się okropnie. Wiecie czemu? Bo po raz kolejny nie dałam odczuć, że ktoś jest dla mnie ważny. Wyszłam na wyniosłę mimozę z powodu swojej nieśmiałości i braku otwartości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bążur
a czy on wie, ze zgubiłaś tel? :) Moze pisał, dzwonił :) A tu cisza:) I stwierdził, ze skoro nie odpisujesz, odbierasz to no.. nie zależy Ci tak na kontakcie z nim ..nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Nie mogę się z tym pogodzić. Widuję go ciągle na uczelni, widzę, jak rozmawia z innymi dziewczynami, a mnie traktuje jakbym nie istniała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Nie wie o tym. Najgorsze jest to, że jestem bardzo nieśmiała i nie zrobiłam nic, żeby ponownie nawiązać kontakt. Niejednokrotnie kręcił się w pobliżu, a ja nie podeszłam, bo wydawało mi się, że nic z tego nie wyjdzie i lepiej się nie narzucać. Czekałam na jego ruch, ale ten już nie nastąpił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Wiem, zawiniłam i to jak. Kiedy był w pobliżu, udawałam, że go nie widzę. Kiedy patrzył w moim kierunku, odwracałam głowę. Wszystko z powodu nieśmiałosci i przeświadczenia, że nie zasługuję na tak ciekawego mężczyznę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Proszę, powiedzcie, czy jest szansa to naprawić? Tak bardzo chciałabym mu powiedzieć, co czuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Czemu nikt nie odpisuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaja stranaja
widocznie on nie jest tobie pisany skoro zgubiłas telefon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Może tak, ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie spotkałam kogoś, na kim tak by mi zależało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaja stranaja
do tanga trzeba dwojga jakby mu zależało i czuł byś coś do ciebie to na pewno by się odezwał do ciebie a tak widocznie mu nie zależy na tobie a siłą go nie zmusisz jak ciebie to tak męczy to weź się na odwagę i pierwsza do niego zagadaj przecież ciebie nie ugryzie i wyjaśnij mu ze zgubiłaś tel. wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz a tak będziesz się zadręczała tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sercątkkoo
Ale on jest bardzo nieśmiałym facetem i wiem, że mógł się zrazić, kiedy go tak potraktowałam. Pewnie myśli, że mam go w nosie i że jestem zimna jak lód, więc też nie podchodzi. Warto dodać, że jednak to on zawsze pierwszy zagadywał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenkaja stranaja
no to jak Ci tak bardzo zależy na tej znajomości to weź pierwsza zagadaj do niego czego się boisz weź się na odwagę bo tak to ty będziesz czekała na jego ruch i on będzie czekał na twój ruch a tak możecie czekać aż do usranej śmierci . Zagadaj pierwsza do niego i wyjaśnij mu dlaczego tak się stało trzeba rozmawiać i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfngf
nic dziwnego, że się zraził... przecież nie wie o tym, że zgubiłaś ten telefon. pomyślał, że go olałaś i tyle. tym bardziej, że jak piszesz - jest nieśmiały. niestety ponosisz konsekwencje swojego zachowania. trzeba było podejść od razu na drugi dzień i powiedzieć, że zgubiłaś tą komórkę... a tym odwracaniem głowy itp. jeszcze bardziej pogorszyłaś sytuację. pomyślał, że masz go za jakiegoś natręta i dał sobie spokój, nie możesz się temu dziwić.. no a co teraz zrobic? nie mam pojęcia, strasznie dużo czasu minęło, gdybyś teraz tak nagle podeszła i zaczęła tłumaczyć, że zgubiłaś wtedy telefon to pewnie wziąłby cię za jakąś porzadnie trzepniętą :o poza tym wątpię, żeby w to uwierzył, bo w takich sytuacjach od razu wyjaśnia się sprawę, a nie czeka rok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×