Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Muppatka

jechać do niego, czy nie?

Polecane posty

Gość Muppatka

Dwa tygodnie temu poznałam chlopaka na imprezie. On niby zakochał się we mnie na zabój, mnie podoba się jego charakter, wygląd w miarę ok. Postanowilismy kontynuować znajomość. Problem w tym, że on w tej chwili nie ma samochodu, ja również sprzedałam, a dzieli nas odległość 40km. Przyjechał do mnie 1 raz pociągiem i teraz wymaga ode mnie żebym to ja do niego przyjechała. Powiem szczerze, że jest zima nie mam ochoty tłuc się pociągami, później wlóczyć się po mieście tym bardziej, że pracuje do późna. Sama nie wiem chłopak średnio mi się podoba, ale ma bardzo fajny charakter i twierdzi, że bardzo go zauroczyłam Jechać czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agaaaa242424
nie jechać,szkoda zachodu :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na włóczenie po mieście Cię zaprasza ?? 40 km to rzut beretem ,ludzie jeżdzą po 400 w każdy weekend . niech Ci sprecyzuje jak bedzie wyglądało spotkanie bo jak 5 h spaceru to ja dziekuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agaaaa242424
a po co ma jechac skoro średnio jej się podoba :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggfghgjghk
nie jedź, znasz go ledwo 2 tygodnie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muppatka
rolusiakrak - tak napisałam :-P na pewno poszlibyśmy do jakiejś restauracji, ale to duże miasto, więc pewnie trzeba by było troche na nogach pochodzić. Nie chcę wyjśc na jakiegoś lenia, ale jestem zmarźluch i chorowitek i nie cierpię zimna i zimy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laura26
jeśli "średnio ci się podoba"to ja bym nie jechała,szkoda zachodu jak ktoś już tu napisał.A skoro"tak się zauroczył"to niech sam przyjeżdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie musisz czegoś dla niego robić jeśli nie jest to także dla Ciebie. Bo się zakochał? To nie wymaga spłaty wbrew sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisz mu że chętnie ,ale nie najlepiej się czujesz , chciałabyś bardzo go zobaczyć w ten weekend ,ale kurcze tak zle się czujesz że nie przyjedziesz ,jak mu zależy przyleci na skrzydłach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muppatka
rolusiakrak- hahah to już nie przejdzie, to było w ten week :-D tak mu powiedziałam, ale faktycznie byłam troche chora, to mi powiedział, że jeszcze jeden week do świąt i ma nadzieję, że sie zobaczymy, że do niego przyjadę. Jak ten pierwszy raz był u mnie to na stacji powiedział mi: jest równouprawnienie, więc teraz Twoja kolej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agaaaa242424
Ogolnie nie rozumiem po co jest ten temat.Nie podoba Ci się to po co masz marnowac na niego czas.Jeszcze nie widac aby mu zalezalo na Tobie hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Autorki naszej!!!!!!!!
Tak naprawdę to nie znasz tego faceta nie znasz jego charakteru--> jak po 2 tyg możesz pisać, że on ma fajny charakter? bajeruje Cie w tani sposób. Gdyby wiele zauroczył się Toba, jak mówi, to sam by jeździł do Ciebie wiedząc, że dla dziewczyny jazda ciemnymi zimowymi wieczorami nie jest szczytem marzeń i bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muppatka
agaaaa242424 - mam 30tke na karku, chciałabym byc z kimś poważnym, mój poprzedni chłopak był przystojny, ale co z tego jak w głowie nie poukładane. W sumie to chciałam się dowiedzieć, czy uważacie, że na początku znajomości to chłopak powinien sie starać i przyjeżdzać, czy jak to powiedział X jest równouprawnienie i jeździmy do siebie na przemian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muppatka
Właśnie byłam ciekawa waszego zdania na ten temat. Zgadzam się, teraz dzwoni codziennie i jest przemiły, ale czy to nie pozory to nie wiem. Pociągami wieczorami faktycznie też się boję jeździć :-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja by nie pojechala..jak mu zalezy to powinien sam przyjezdzac...i wszystko robic by moc Cie zobaczyc ...takie sa przynajmniej poczatki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muppatka
Dlatego postanowiłam:-) Nie jadę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BodyShape
Nie jedź, jakby mu zależało to sam by do ciebie się pofatygował a nie od razu z równouprawnieniem wyjeżdża:-O Jak mu tak zależy to niech jeździ do ciebie i cię zauracza, ale pewnie nie chce mu się, myśli, że dostanie wszystko na tacy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×