Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konsument z Warszawy

Szarpiące tramwaje

Polecane posty

Gość konsument z Warszawy

Dziś spadła na mnie 120 kilowa starsza pani, gdy tramwaj ruszył. Jedna pani przeleciała przez cały tramwaj i upadła na ziemię gdy tramwaj ruszył. Ktoś wpadł na wózek z dzieckiem który wpadł na matkę gdy tramwaj ruszył. Raz motorniczy wyhamował tak płynnie ze dostał aplauz i oklaski od jadącej młodzieży, której wszystkie rozmowy dotyczyły hamowania i startowania tramwaju. Czy to tylko wina tramwajów że tak strasznie ruszają, hamują i zwalniają i zwiększają szybkość? Czy motorniczy nie ma jakiegoś przycisku by łagodnie manewry mógł wykonać? Czy cokolwiek z tą sprawą można zrobić, choćby na przyszłość. Proszę piszcie jeśli nie jesteście zadowoleni i chcecie by ta sytuacja uległa zmianie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trwoqp
to jest wina prawdopodobnie taboru, ponieważ jechałam kiedyś tramem w łodzi i przez pewien czas jazda była płynna, ale na jednym z przystanków coś zaczęło szwankować i pan motorniczy wszedł do wagonu i poinformował że ma awarię i będzie szarpać więc albo jedziemy dalej mocno się trzymając albo awaria, pasażerowie zgodzili się jechac dalej i jakoś dało radę, tylko raz spotkałam się z taką sytuacją, a jeźdżę tramwajami często i zawsze w miarę płynnie jedzie (pomijając szarpanie w boki na krzywych torach:D)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konsument z Warszawy
Wydaje mi się że niestety każdy tabor tramwaju w Warszawie ma właśnie taką ukrytą wadę że szarpie. bujanie na boki jest naruralnie i przy odpowiednim stanięciu można się przygotować na takie trzęsienie. jednak to szarpanie na początku, an końcu i w trakcie jazdy jest niesamowicie niekomfortowe. Każdy kto jedzie po raz pierwszy to jest tak zdziwiony i zaskoczony, a i tak każdy stojący buja się wpierw w przód a później do tyłu i to pomimo trzymania się rączki. A więc pytanie zasadnicze wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Co można zrobić? Czy pozwy zbiorowe o poniesione szkody na zdrowiu przyniosłyby jakieś skutki wymierne? Gdzie można składać jakieś prośby czy petycje w tej sprawie by kolejne dokupowane tabory były sprawdzane pod kątem płynności ruszania i hamowania?? Wiele osób stojących z braku miejsc ma słabe zdrowie, są po operacjach, a tu jeszcze to szarpanie co przystanek dochodzi - jest to bardzo niebezpieczne dla zdrowia bardzo wielu ludzi. Trzymający w rękach pakunki cięższe też są zagrożeni- lub inni pasażerowie wokół. Dochodzi do masy konfliktów pomiędzy pasażerami na wskutek wpadania na siebie i obijania się przez to szarpanie. Jest to naprawdę takie koszmarne w praktyce że spróbuję podać jeszcze jeden przykład. Moja znajoma zaszła w ciążę. Jeżdżenie odpadało z powodu szarpania i niedogodności lini więc musiałaby jeździć tak przeciążonym autobusem że mogłaby być zmiażdżona z powodu tłoku. żeby nie poronić dziecka zrezygnowała z pracy na okres całej ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochacie mnie ?
krzywe polskie tory u mnie raz tramwaj wypadł i obalił sie na bok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyznaję,że w Warszawie strasznie szarpie, niezaleznie od taboru, bo zarowno w tych starych jak w tych nowych, chociaż może w tych ultradźwiękowych,superniskopodłogowych Pesa jest nieco lepiej, ale tam za to w zimie dają +30stopni a latem -20 i sie czuje jak w chłodni :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jeżdzę tramwajami codziennie w Warszawie i raz na jakiś czas zdarzy się szarpnięcie ale żeby ciągle to już chyba przesada... Poza tym jak się człowiek czegoś trzyma, to nie ma opcji żeby poleciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Moja znajoma zaszła w ciążę. Jeżdżenie odpadało z powodu szarpania i niedogodności lini więc musiałaby jeździć tak przeciążonym autobusem że mogłaby być zmiażdżona z powodu tłoku. żeby nie poronić dziecka zrezygnowała z pracy na okres całej ciąży." No to już w ogóle przesada. Tyle kobiet jeździ w ciąży komunikacją i jakoś dają radę. Gdyby chciała pracować, to mogła zawsze umówić się że będzie przyjeżdzać do pracy godzinę później i wtedy już takich tłumów nie ma. Kurczę aż sama się dziwię, że mnie jeszcze nie zmiażdżyli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wifi/
Nie chrzańcie głupot!!! Mieszkam w Warszawie od urodzenia, na studia zasuwałam codziennie tramwajami i było w porządku. Trafił sie jeden jakis ciasniak, ktory moze pierwszy raz tramwajem jechał i szarpneło i od razu topik o tym zakłada... :-O latajcie samolotami w takim razie tylko uwaga na turbulencje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konsument z Warszawy
do lia lia lila Naprawdę znam ten przypadek kobiety w ciąży osobiście. Akurat trasa autobusu którą by musiała dotrzeć do pracy jest niesamowicie przeciążona i nie dało by rady podróżować, nawet wcześniej. Być może macie rację że aż tak nie szarpie zawsze. Zastanawia mnie jedynie że w Stanach nawet od poparzenia się kubkiem herbaty są pozwy, sprawy, a tu kompletnie inna mentalność, póki tramwaj trzyma się w torach wszystko jest ok. Więc niechaj będzie okej, i niech się nic nikomu nie stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemczyteztakmacie?
tez mieszkam w Warszawie i jazda tramwajem tak wlasnie wyglada jak to opisales.Cos strasznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konsument z Warszawy
...-łaś... jestem kobietką, powinnam napisać "konsumentka z Warszawy", wprowadziłam tym Was w błąd. Ponieważ nie mam Prawka ani samochodu gdybym kiedyś była w ciąży to jeździłabym komunikacją miejską, i zastawiałam się po prostu jak by to było, jak uchować brzuch przed szturchnięciami łokciami, torebkami, i co zrobić z tym szarpaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×