Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb

NIe lubie jezdzic do chlopaka

Polecane posty

Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb

po prostu nie lubie. wszyscy siedzą razem w pokoju i gadają o rzeczach , które mnie nie interesują: o jakichs tam sasiadach, znajomych których ja nie znam . Nie jestem jeszcze z nimi tak zżyta zeby siedziec i tak na luzie rozmawiać. Siedzenie z nimi to męczarnia dla mnie :( jeszcze jego siostra wszystkimi rzadzi i mną tez próbuje. Wczoraj weszlam i wszyscy juz siedzieli i jest tam takie male dziecko .( nie umiem sie obchodzic z dziecmi) a ona do mnie ze czemu sie z dzieckiem nawet nie przywitalam i mowi ze nawet na nie nie spojrzalam... oczywiscie wszystkie spojrzenia na mnie ... Ja zrobilam wymowną minę, moj chlopak powiedzial zebym nie robila takich chamskich min a ja mu na to ze zrobilam mine adekwatną do sytuacji( nie lubie jak ktos mi takie komentarze rzuca i jeszcze probuje mi mowic co mam robic ) wiem ze mojemu chlopakowi jest milo jak z nim jade dlatego jezdze . Miala ktoras z was tak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olgaaaaaaaaaaaaaaaaa
Po czymś takim w życiu więcej bym tam nie pojechała, powiedz chłopakowi żeby ruchał się z siostrunią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aw12
no to masz problem z dupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
powiedzialam mu ze mnie to wkurzylo , on dobrze wie ze nie lubie tam jezdzic. Chyba kiedys musze sie przelamac, zaczac czesciej jezdzic, moze jak lepiej ich poznam to bedzie inaczej ? najgorsze jest to ze na sama mysl, ze znow musze tam jechac mam ochote sie zabic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
to nie jest tak ze jej nie lubie .. lubie ją, ale bywa tak wkurzajaca ze szok... Nie raz jak nie moglam przyjechac na jakas impreze rodzinna bo mialam np szkole w sobote to dzwonila do mnie i mnie namawiala zebym przyjechala czy to nie przesada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
jesli mowie ze nie moge lub nie chce to znaczy ze tak jest i chyba powinna to uszanowac a nie wydzwaniac i namawiac.? Tak samo jest z jedzeniem , ja mowie ze nie jestem glodna a ona mi wklada i mowi ze mam jesc , ja oczywiscie nie jem bo nie ukrywam jestem troche przekorna. Nie wiem moze tak wszedzie jest? U mnie w domu nigdy nie bylo czegos takiego . Jesli ktos mowi ze nie chce to sie to szanuje a nie wali na talerz i mowi : Masz zjesc. Rozumiem goscinnosc ale bez przesady..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
moze ktos sie wypowie :)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PannaLL
Ja bym tam nie jeździła, hołota zostanie hołotą niezależnie od tego jak dobrze ich poznasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolę i już
zmień chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kłoliberek
Powiedz chłopakowi, że będziesz tam rzadziej jeździć a jak on będzie się o to pluł to powiedz mu żeby nie robił takich chamskich min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
mam zmienic chlopaka bo nie lubie jezdzic na jego imprezy rodzinne? Bez przesady. A jezdze tam dlatego ze zwiazek to tez pewne kompromisy i raz na jakis czas moge sie dla niego poswiecic. Nie pytalam o rady tylko czy ktoras tak miala????? Czy lubicie jezdzic do swoich tesciow , rodzicow chlopaka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pinkos
Masz chamskiego chłopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolę i już
jak za niego wyjdziesz będziesz miała ich cały czas na karku, w końcu twój chłopak taki rodzinny:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
myslalam wczoraj ze moze przesadzilam z tym chamstwem i w ogóle, ale widze ze wasza reakcja bylaby podobna? No cóż nie kazdy umie sie bawic z dziecmi.. i jeszcze teksty do dziecka: no idz do cioci... krępuje mnie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż, nie wolno mylić asertywności z chamstwem. Masz prawo powiedzieć, że nie przepadasz za dziećmi i nie chcesz ich niańczyć. Możesz stwierdzić, że nie jesteś głodna i nie będziesz jeść. Co oni zrobią z tą informacją - ich sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
no jest rodzinny , ale tez potrafi sie odezwac do siostry jesli przesadzi..Ogolnie nie mam nic do jego rodzicow, ale po kazdym takim wyjezdzie mam lekkiego dola , bo mysle ze moze cos ze mna nie tak? nie potrafie z nimi gadac , nie mam za bardzo o czym . Siedze i sie nudze ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
Jennifer Bonnel masz racje no ale jesli sie jest asertywnym a ktos nadal nie rozumie slowa : nie , to jednak chyba kazdemu załączyłby sie agresor...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
Staram sie, ale czasami ciężko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdaję sobie sprawę, mój chłopak ma dość denerwującą siostrę, którą przebija jego mama ;) Jednak wychodzę z założenia, że mój spokój i opanowanie są moją najlepszą bronią. A wy mieszkacie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
Nie, nie mieszkamy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolę i już
jak już ci rodzinka nie pasi to czarno to widzę:D zależy tez jak chłopak cie przy nich traktuje , bo to w jego gestii jest to byś ty u nich czuła się dobrze. W końcu tak trudno mu powiedzieć rodzince : słuchajta przystopujcie troche z ta ciocią i wogóle:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to też musisz go trochę zrozumieć, jeśli mieszka z nimi, to i chce mieć dość dobre kontakty. Jednak w takiej sytuacji powinien on się zatroszczyć o Twój komfort. U mnie mój chłopak nie był asertywny, kiedy go poznałam, mieszkał z mamą; niestety to ja musiałam wyznaczyć pewną granicę. Kiedy poprzebywał trochę z moją rodziną skumał, jak niepoprawne jest zachowanie jego mamy i zaczął ją stopować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jojpp
ja mam o tyle ok,że nie muszę użerać się z rodzeństwem mojego chłopaka, bo jest jedynakiem. Ale też nie lubię do niego jeździć, bo....Jak przyjeżdżamy do mnie to zamieniamy ze 2 zdania z moimi rodzicami i idziemy do mnie do pokoju. Jak przyjeżdżam do chłopaka to nie siedzimy u niego w pokoju, tylko cały ten czas spędzamy z jego rodzicami. krępuje mnie to,bo też nie mamy zbyt wielu wspólnych tematów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiktoryjka,,,,
ja na Twoim miejscu zmieniłabym chłopaka, to jakaś piekielna rodzinka, więcej by mnie tam nie zobaczyli po takiej akcji jak zrobili Tobie...szukaj dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość csdfsfvdfgvdfgvdvbdvbfgcb
ja tez mu mowie co mi sie podoba a co nie . I jakos tam stara sie to zmienic. "ja mam o tyle ok,że nie muszę użerać się z rodzeństwem mojego chłopaka, bo jest jedynakiem. Ale też nie lubię do niego jeździć, bo....Jak przyjeżdżamy do mnie to zamieniamy ze 2 zdania z moimi rodzicami i idziemy do mnie do pokoju. Jak przyjeżdżam do chłopaka to nie siedzimy u niego w pokoju, tylko cały ten czas spędzamy z jego rodzicami." Dokladnie mam tak samo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×