Gość smuuutnaaa Napisano Grudzień 29, 2011 Z zewnatrz wydaje sie wszystkim, ze jest ok...ale wewnetrznie jestem rozbita. Ciagle sama zagnebiam sie psychicznie, ze jestem sama, nie mam znajomych, nie mam chlopaka. Ciagle lecze stare milosci. Jeden facet starszy sporo ode mnie, przez rok bawil sie mna, a ja juz od roku po tym lecze rany. Codziennie placze, nie moge sie z przez to uczyc, zawalilam studia, musialam wziac dziekanke. Ciagle mysle wspominam tego faceta, ukladam scenariusze w swojej glowie, do tego wszystkiego nabawilam sie kompulsynwego jedzenia... Nie daje rady! Chce byc szczesliwa, miec znajomych, chlopaka, a wiecznie jestem sama, na kolezankach, przyjaciolkach sie zawdzone, znajomosci sie urywaja i zostaje ciagle sama. Powinnam sie uczyc, ale nie jestem w stanie, bo cialge o czym mysle, nie potrafie sie skupic... Moze komus wydaje sie, ze to lenistwo, czy ze wymyslam, ale ja sie po prostu dlawie swoimi myslami. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach