Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mama szesnastolatka

nieustanne problemy z synem

Polecane posty

Gość mama szesnastolatka

Mój syn ma obecnie 16 lat i nie wiem już co robić. Sama wychowuję jego i dwie młodsze córki. Syn ma zdiagnozowane ADHD, i od czasu gdy miał 7 lat jest pod opieką psychologów, jak również psychiatry. Od kilku lat bierze leki od psychiatry. Jego zachowanie jednak jest coraz gorsze... z byle powodu krzyczy, wrzeszczy, przeklina, trzaska i niszczy co ma pod ręką. Kilka razy mnie uderzył, i wyzwał od zdziry itp. Potrafi zdemolować mieszkanie o pierwszej w nocy tylko dlatego że spłuczka w ubikacji się zacięła. Kiedyś w nocy strącił przypadkiem kwiatek z parapetu w swoim pokoju i z tego powodu zaczął rzucać wszystkimi kwiatkami w domu ( w nocy oczywiście). Zniszczył swój nowy telefon, mój też został rzucony o ścianę, w stanie jego złości potrafi zniszczyć poprostu wszystko. Lekarze o tym wiedzą i co? I nic tylko podawać leki i być konsenkwentnym. Ale co robić gdy nie docierają do niego żadne argumenty... ani po dobroci, ani karą, jak krzyknę to on jeszcze głośniej. Jak próbuję z nim spokojnie porozmawiać to i tak mnie nie słucha...wygania mnie tylko z pokoju. Nie wiem już poprostu co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kudłata adela
poczekaj jeszcze 2 lata i wypie..ol z domu gnoja, myślę, że to juz nie adhd tylko wynik wychowania i "chuchania" na chorego syneczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama szesnastolatka
Co do wychowania to jestem jak najbardziej konsenkwentna, bo nawet tak dobra mamusia jak ja nie jest w stanie tolerować takich zachowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna menda
Może psychologów zmień i psychiatrów? Poważnie mówię. Bo skoro tyle lat jest pod ich opieką i nic lepiej nie jest, to powinno dać Ci do myślenia. Poza tym, jak ktoś może słusznie zauważył - synuś wychuchany, bo chore niby, biedactwo i daje Wam popalić, korzystając z sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvzczfa
Jesteś bardzo cierpliwa, bo ja po takim ataku szału (np. z tym zwalaniem doniczek) zadzwoniłabym normalnie na pogotowie, powiedziałabym, że czuję się bardzo zagrożona i niech zabierają do psychiatryka. Posiedziałby tam trochę, to wróciłby łagodniejszy, wiedząc, że przy następnym szale dzwoniłabym znowu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna menda
Poza tym coś kiedyś czytałam o diecie. Jak i czym się syn odżywia? Może szukaj pod tym kątem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama szesnastolatka
je dużo marchwi i buraków, no i czasem wyjada psu z miski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna menda
He he .... to może karma dla psa tak źle niego wpływa ? ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama szesnastolatka
Nie dmucham na synka i nie chucham na chore biedactwo. Nie sposób nawet po tym co robi. Psychologów i psychiatrów też zmieniałam kilkakrotnie. kiedyś nawet wydzwaniałam w nocy na policję, bo syn rozwalił drzwi swego pokoju, i co... wezwali pogotowie, pogotowie go zabrali na oddział psychiatryczny, po czym za każdym razem wypuszczają po około 10 dniach. A syn wraca i parę dni jest spokój a potem znowu to samo!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna menda
No to dobry bioenergoterapeuta? Homeopata? Może w tym kierunku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama szesnastolatka
Ach i ten cytat "je dużo marchwi i buraków, no i czasem wyjada psu z miski" to NIE ja pisałam!!! Proszę się nie podszywać pod czyjś pseudonim!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×