Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość juwanna

Opuszczona.

Polecane posty

Gość juwanna

Witam was wszystkich, Z chłopakiem rozstaliśmy się dokładnie w sylwestra. Byliśmy na tej samej imprezie, ale już nie jako para. On zostawił mnie po tym, jak po raz trzeci przeczytałam jego prywatne wiadomości (smsy,facebook). Za pierwszym razem wybaczył, obiecałam, że więcej tego nie zrobię. Za drugim razem była ta sama sytuacja. Ale za trzecim zrozumiał, że coś w nim pękło i trzy dni dochodził do tego, że to już nie ma sensu, a ja tym co zrobiłam, skutecznie zabiłam jego uczucie do mnie. Dodam, że przy ostatnim 'przeszukaniu' dowiedziałam się, że flirtował ze swoją byłą dziewczyną... Suma summarum powód odejścia wygląda następująco: ja zawiniłam pokazując mu, że przez 7 miesięcy trwania naszego związku, wcale mu nie zaufałam = nie szanowałam go. On zawinił tym, że pozwolił sobie na tamto pisanie ze swoją byłą dziewczyną. Powiedział, że skutecznie zaciskałam pętlę na jego szyi, aż w końcu prawie udusiłam. Więc uciekł. Mówi, że nie widzi szansy na zejście się, że jego decyzja jest niezmienna i ostateczna, bo nie chce więcej żyć pod lupą. Ale wciąż ze mną ma kontakt. Bardzo regularny. Praktycznie codziennie do siebie piszemy, on się chce normalnie ze mną widywać, robić to co robiliśmy kiedy byliśmy parą, tylko teraz ma się to odbywać na innych zasadach. Proponuje mi nawet uprawianie seksu, bo on jest człowiekiem, który uwielbia to robić, no i lubi to robić ze mną. (Tutaj wyjaśnienie: to jest chłopak który w życiu zaliczył kilkadziesiąt panienek, dosłownie. Zdradzał, miał kilka naraz, szalał ile wlezie. Ja byłam tą pierwszą dziewczyną, z którą był na poważnie. Zapewniał o miłości, ułożył plany na przyszłość, dookoła najbliższym mówił, że ja jestem tą jedyną. Byłam pierwszą dziewczyną, której nie zdradził) Ale jak po 7 miesiącach bycia razem, miałam być w stanie zapomnieć o jego przeszłości i ufać mu bezgranicznie i nie martwić się tym co robi, jak się widuje z jakąś kobietą albo wychodzi wieczorem do miasta się bawić? On od 14 roku życia jest aktywny seksualnie, praktycznie nigdy nie był sam, a z opowieści o jego podbojach można napisać sporawą książkę. Dodatkowo w moim poprzednim związku, mimo 'szczerego' zakochania mojego partnera i 2 letnim stażu, okazało się, że byłam zdradzana. A to odbija piętno na człowieku i jego zdolności obdarzania zaufaniem drugą osobę. To boli, a człowiek boi się być po raz kolejny zraniony. Więc zaczyna zachowywać dystans... Zastanawiam się, czy ten powód był naprawdę taki silny i poważny? Co ja mam zrobić - utrzymywać z nim wciąż kontakt na stopie koleżeńskiej, tak jak on sobie tego życzy? Zniknąć z jego życia, tak żeby poczuł brak mojej osoby i zatęsknił? Dodam jeszcze, że jesteśmy osobami, które często kłócą się ze sobą, mój eks ma bardzo twardy charakter, przez który często mi było bardzo przykro. Tak, byliśmy wybuchową parą. Ale nie zmienia to faktu, że pokochałam go szczerze, a to uczucie wciąż we mnie trwa. On o tym wie, ale pomimo wielu prób (płaczu, zapewnień i miłości, obietnic poprawy itp itd) jego zdania nie byłam w stanie zmienić. Ja mam 20 lat, on 21. Proszę, abyście wyrazili swoje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiedźmak Plugawiec
Nie będziemy wrażać swojego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juwanna
a to niby dlaczego? jeśli jesteś tym typem, który wykpiwa na forach i się bez sensu wtrąca, to dziękuję bardzo. Czekam na inne wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie czytałam wszystkich koment
autorko, powinnas totalnie go olać. a juz bron boze sie do niego odzywac, pisac smsy, maile itpitd. Fakt, nie powinno sie czytac cudzej korespondencji, ale - on cały czas flirtowal z inna panna! i to jego oburzenie bardziej wynika z faktu, ze sie połapałas w tym, bo gdybys tego nie sprawdziła, to dalej robiłby cie w konia i uwazał, ze wszystko jest ok. dziewczyno, przede wszystkim miej szacunek do siebie. Nie kontaktuj sie z nim, nie pozwalaj sobie na "kolezenskie spotykania" z sexem w tle, co on ci proponuje. Zwyczajnie, chce miec cie jako koło zapasowe, bo kreci z tamta. Zreszta nawet jakby tamtej nie było, to i tak, jak to o nim swiadczy, ze chce takiego układu. No i nie badz taka pewna, ze cie nie zdradził, to tylko jego słowa, a jak widzisz, ciezko mu wierzyc. Reasumujac- nie powinnas grzebac w cudzych wiadomosciach, ale to nie o to tutaj jemu sie rozchodzi. Mial pretekst, zeby sie ciebie pozbyc, poza tym, gdyby nie to, robiłby cie w konia dalej. Facet jest beznadziejny. Pwoinnas pokazac mu, ze masz klase, nie spotykac sie z nim, nie kontaktowac. Zadne relacje kolezenskie- mogl cie nie oszukiwac. Niech sobie szuka innej naiwnej kolezanki. On wie, ze tobie jeszcze na nim zalezy i wykorzystywałby to. Odp- zerwac z nim znajomosc, bo to kretacz i cwaniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaangażowanaaa
Właśnie związałam się z facetem z taką przeszłością jak twój. Nie zaliczył wielokątów, ale miał mnóstwo kobiet, a ja jestem druga na poważnie i też jestem bardzo zazdrosna. Grzebałam w jego telefonie, ale nic nie znalazłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaangażowanaaa
Nie gódź się na przyjaciółkę do seksu, bo tylko o to mu chodzi. Jak ciebie zostawi po takim przyjacielskim seksie to będziesz się czuć jak k.urwa. Skończ z nim, urwij kontakt. Jemu nie chodzi o Ciebie, tylko o seks z tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie czytałam wszystkich koment
"Grzebałam w jego telefonie, ale nic nie znalazłam." toś jej doradziła. gratulacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juwanna
Co do kontaktu z tą dziewczyną powiem jedno: to była rozmowa jedna, około miesiąca przed naszym rozstaniem. Innych rozmów nie było. Innych flirtów też nie. Lepsza jest ucieczka totalna od niego? Czy można czasem pogadać, spotkać się na piwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie czytałam wszystkich koment
"Lepsza jest ucieczka totalna od niego? Czy można czasem pogadać, spotkać się na piwo?" a sama się zastanów, co może ci zaoferować facet, który: "on się chce normalnie ze mną widywać, robić to co robiliśmy kiedy byliśmy parą, tylko teraz ma się to odbywać na innych zasadach. Proponuje mi nawet uprawianie seksu, bo on jest człowiekiem, który uwielbia to robić, no i lubi to robić ze mną." przecież on traktuje cie jako naiwniare da sex - nie musi sie starac, nie musi byc twoim facetem, ale jak go najdzie ochota, to bedzie mial cie w łożku. poza tym, czy ta jego rozmowa była tylko jedna, to nie ma znaczenia. owszem, mógl nawet sie poczuc urazony, ze cos sprawdzasz. ale nadal uwazam, ze byl to tylko pretekst. ze on taki biedny pokrzywdzony, musi z toba zerwac, ale jakby sie sex trafił z toba, to nie pogardzi. ty sie jeszcze dziewczyno nad nim zastanawiasz? ten koles jest obrzydliwy. "Lepsza jest ucieczka totalna od niego? Czy można czasem pogadać, spotkać się na piwo?" wolalabym nie miec nic wspolnego z nim- zadnych kolezenskich piwek. szanuj sie sama, bo on za ciebie tego nie zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olej go totalnie!Ja bym nie potrafila być z mężczyzną który co rusz miał inne przede mną.To obrzydliwe.....brzydziłabym się nim.Znajdz sobie porządnego chłopa który nie będzie widział innej poza Tobą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On odwrócił kota ogonem, wręcz książkowo - jesteś winna Ty bo znalazłaś, a nie on że coś złego zrobił. Nie warto być z takim facetem, Ciebie nigdy nie opuszczą myśli 'czy mnie zdradza', a on nigdy nie przestanie podrywać, flirtować, działać za Twoimi plecami. Można wybaczyć napisanie do byłej raz, ale że potem dalej wypisywał to wręcz naiwne wierzyć, że przestanie. Wiem, nie powinno się sprawdzać cudzej korespondencji, ale na tym można wyjść jak Zabłocki na mydle. Ufaj i sprawdzaj po kryjomu, nie non stop, nie ciągle, nie osaczaj, ale tak raz na jakiś czas dobrze sobie przeglądnąć co nieco żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Ja się w ten sposób dowiedziałam, że mój (już były) facet umówił się z eks i mi o tym nie powiedział, a nie miał pojęcia, że ja sobie od czasu do czasu zaglądnę... Biedaczek ;) Zerwałam z nim i... wrócił do byłej, od 2 lat z nią nie był, ze mną był prawie rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juwanna
Dzięki dziewczyny za pomoc, naprawdę kilka takich słów od osoby trzeciej, było mi potrzebnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi się wydaje, że to był tylko taki pretekst do zerwania. Z takiego powodu się nie zrywa... On Cię nie kocha i nie daj się mu wykorzystywać. Postaw s[rawę jasno, albo do Ciebie wróci , albo urywacie kontakt. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×