Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sinadrin

maz klamca, pomocy

Polecane posty

Gość sinadrin

Witam, mam ogromny problem. Otóż mój mąż jest okropnym kłamcą. Kłamie kiedy to tylko jest dla niego wygodne, prosto w oczy, bez skrupułów... Czasami jego kłamstwa wychodzą na jaw, wtedy on twierdzi, że przesadzam, że nic się nie stało. Czasami po prostu czuję, że to co mi opowiada to zwykły kit, i jak wtedy ośmielę się mu powiedzieć, że czuję że nie mówi mi prawdy, wtedy obraża się, przeklina, oburza się jak ja mogę mu zarzucić kłamstwo itd. Ostatnio przez przypadek odkryłam , że zrobił coś za moimi plecami. Zapytałam go wprost, czy kiedykolwiek zrobił coś takiego (nie wspominając mu że mam dowody na to że zrobił) i oczywiście patrząc mi prosto w oczy, z miną niewiniątka powiedział 'nie'. Myślałam że trafi mnie szlag, przecież jak już wprost zapytałam to mógł mi powiedzieć prawdę. Ale nie, lepiej się oburzyć, że ktoś mu kłamstwo zarzuca, zdenerwować się i odwrócić wszystko na swoją korzyść. Błagam pomóżcie mi, co ja mam robić? Jak sobie z tym poradzić? Nie chcę być oszukiwana przez całe życie, zastanawiać się czy to co mówi mąż to prawda, czy kłamstwo... Mamy po 24 lata, przed nami całe życie, ale mi ono maluje się w takich barwach że jestem bliska załamania nerwowego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atigag
no coś takiego wyszłyśmy za mąż za tego samego faceta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinadrin
ale jak sobie radzisz z mężem - kłamcą? ja już nie daje rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nastolatki bez pryszczy
ja bym rzucila. bo albo cie tak bardzo nie szanuje, albo po prostu jest chory umyslowo. i w jednym i w drugim przypadku nie warto sobie psuc zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele nic więcej
Miałam takiego męża, sprowadził na mnie same nieszczęścia :( To chyba jakaś choroba takie patologiczne kłamstwo, nie da się z tym nic zrobić. Od kilku lat jestem szczęśliwą rozwódką, a on pewnie te same kity wciska kolejnej naiwnej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atigag
wiesz co mnie to już tak nie razi ponieważ wiem na co go stać i jakoś mniej mi na nim zależy parę razy mu udowodniłam że tylko on wierzy w to co mówi i tyle , nie ma na to lekarstwa i tak będzie kłamał , tutaj każdy radzi rozwód :) ale przecież to absurd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinadrin
a nie było Ci ciężko podjąć decyzji o rozwodzie? Ja już nie raz o tym myślałam ale ta myśl mnie przeraża. Ciągle mam nadzieję, że on się zmieni ale z 2 strony nie wiem co by sie musiało stać żeby przestał kłamać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinadrin
zwłaszcza że małżeństwo zawiera się na całe życie, nie tak łatwo podjąć decyzje o rozstaniu gdy już się wyszło za mąż. Poza tym ja kocham męża, tylko jakby coraz mniej, przeraża mnie to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o cos z glowa nie tak
lepiej sie ewakuowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atigag
widzisz napisałaś coraz mniej kocham, bo cię zawodzi i dlatego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele nic więcej
Ja też kochałam męża, do szaleństwa :) A on 30 km dalej miał drugą rodzinę, kilka lat :( Decyzja o rozwodzie była trudna ale nie miałam innego wyjścia. Przez te jego kłamstwa straciłam dziecko bo szok jaki mi zafundował nie pozwolił mu żyć. Nie doradzam nikomu rozwodu, do takiej decyzji trzeba dojrzeć samemu. Ale nie zawsze Bóg zsyła nam miłość aż po grób :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nastolatki bez pryszczy
@ atigag rozwod jest absurdem? no nie wiem... dzisiaj ci nakłamie o tym co zjadl na obiad, a jutro ci naklamie i powie ze wzial z banku 50 zl debetu zamiast powiedziec ze wzial kredyt na 50000 zł. ale jesli lubisz sie meczyc... ja klamstw nienawidze, jest to dla mnie nieakceptowalne. jeszcze mala scieme na niewazny temat jak sie zdarzy raz na ruski rok to jestem w stanie przymknac na to oko, ale nie notoryczne klamstwa, zarowno w mniejszych jak i wiekszych sprawach. klamcom mowie kategoryczne NIE. dla mnie rozejscie sie jest lepszym wyjsciem niz taka męka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yachu Chrystman
Mąż / żona nie jest na całe życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×