Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kola00

On powiedział, że nie chce się angażować

Polecane posty

Gość kola00

Witam... Od jakichś 4 miesięcy jestem w związku z chłopakiem. Obydwoje jesteśmy realistami, nie planujemy przyszłości, żyjemy tym co jest dziś. Jest mi z nim dobrze, wszystko jest ok poza tym, że czasami sprawia wrażenie oschłego lub niezainteresowanego. Widzę, że mu na mnie w jakiś sposób zależy (bywał zazdrosny, opiekuńczy, martwił się o mnie), wiele razy powtarzał, że cieszy się że ma taką wspaniałą dziewczynę. Jednak wczoraj jakoś podczas rozmowy wypowiedział magiczne słowa "nie chcę się jeszcze angażować". Nic mu na to nie odpowiedziałam, on sam zaczął tłumaczyć, że boi się tego uczucia i sam też podświadomie to hamuje, gdyż pamięta jak przeżywał poprzednie rozstanie (rozumiem go gdyż mam podobnie, jednak coraz trudniej mi to hamować). No i teraz pytanie... Czy nie padłam ofiarą bycia "kołem zapasowym"? Obawiam się, że jak się rzeczywiście zakocha to zostawi mnie bez skrupułów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy lat ma
30?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
No tak, jesteśmy realistami... On ma lat 21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
No i chodzi tutaj bardziej nie o zaangażowanie związane ze wspólnym mieszkaniem, rodziną etc. jesteśmy bardzo młodzi... Raczej o zaangażowanie emocjonalne. Nieraz już słyszałam, że facet po prostu albo się angażuje albo nie. A "kołem zapasowym" nie chcę być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy lat ma
4 miesiace racem, on nazywa cię swoją dziewczyną, ale nie chce sie angazować. jesli nie chciał się angażowac to po cholere został twoim chłopakiem. a jesli obydwoje zyjecie chwilą obecną, co jest oczywiscie kłamstwem co do ciebie bo ty jednak robisz sobie nadzieje, to rzeczywiscie o co ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Obydwoje jesteśmy realistami, nie planujemy przyszłości" to nie jest bycie realistą :) facet zwiazany emocjonalnie chce sie angażować, chce mieć tę osobę u boku nie tylko tu i teraz ale i jutro pojutrze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
No właśnie to mi nie pasuje... Przedstawił mnie nawet swoim rodzicom (jako jedynej, choć nie jestem jego pierwszą dziewczyną). Ja zaczynam sobie robić nadzieje tylko dlatego, że wydaje mi się, że można wykrzesać z tego coś więcej. Tylko jego coś hamuje i nie wiem co jest tego przyczyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
"to nie jest bycie realistą facet zwiazany emocjonalnie chce sie angażować, chce mieć tę osobę u boku nie tylko tu i teraz ale i jutro pojutrze ..." to co wiem, to to że obydwoje tego chcemy tylko staramy nie nastawiać się w ten sposób, aby później nie przeżywać ewentualnego rozstania, nie jesteśmy idealistami i wiemy, że nic nie trwa wiecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on sam zaczął tłumaczyć, że boi się tego uczucia i sam też podświadomie to hamuje, O jakim uczuciu mowa? On boi się angażować a ty obwiasz się bycia kołem zapasowym :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
Boi się zakochać, pokochać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
doskonale Cię rozumiem. Myslisz, ze traktuje Cię jak chwilówkę, że nie planuje z Tobą przyszlosci, ze jest z Tobą bo jest fajnie ale tak napraqwdę nie ma wobec Ciebie powaznych planow ( trudno o takie po 4 miechach) i ze zostawi Cie jesli trafi na kogos kto naprawde mocno mu sie spodoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z cala pewnoscia oboje czytacie zbyt duzo romansidel i ogladacie za duzo filmow dla doroslych podczas gdy wasza mentalnosc zatrzymala sie na etapie gimnazjum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
a ja mysle, ze facet po prostu zwyczajnie nie jest pewien ze to TA wlasciwa. Ze nadajesz sie na jego zone i Matke jego dzieci. I stad te teksty o braku zaangazowania.. obym byla zla wrozka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
chyba takie rzeczy sie czuje, nektorzy nawet po 1 wszej randce. moim zdaniem facet jest z nią na przeczekanie- trafi mu sie ktos kto bedzie mu pasowal w 100% i wtedy zmiana na lepszy model.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kola00
" a ja mysle, ze facet po prostu zwyczajnie nie jest pewien ze to TA wlasciwa. Ze nadajesz sie na jego zone i Matke jego dzieci. I stad te teksty o braku zaangazowania.. obym byla zla wrozka." w takich kategoriach to ja sama tego kompletnie nie rozpatruje :) nie myślę o żadnym ślubie, a co dopiero o dzieciach, jak mówiłam, moje obawy nie wiążą się dla mnie z tego typu zaangażowaniem związanym z "do końca życia i o jeden dzień dłużej"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
i w przedszkolu. koleś, o co Ci chodzi? ok- napiszę DRUKOWANYMI LITERAMI. DZIEWCZYNA NIE DO KONCA MU PASUJE. JEST Z NIĄ BO JEST FAJNIE, PRZYJEMNIE, MILO, BO DOBRZE JEST MIEC Z KIM WYJSC NA IMPREZE. ALE NIE MA WOBEC NIEJ ZADNYCH PLANOW. NIE TRAKTUJE JEJ SERIO I JEZELI POJAWI SIE KTOS NOWY, ATRAKCYJNIEJSZY, FAJNIEJSZY- BARDZIEJ W JEGO MNIEMANIU ODPOWIEDNI- ZWYCZAJNIE JĄ ZOSTAWI. skoncz to czepianie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kłakznosa
od razu zmuś go do małeństwa! a potem rozwód - to takie teraz modne!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
jak widac wyzej-doskonale Cie zrozumialam KOla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie planujemy przyszłości, żyjemy tym co jest dziś przeciez niunia traktowala to tak samo, teraz jej sie odwidzialo i podnosi larum, a przypominam, ze to dopiero 4 m-ce co w tym dziwnego, ze w tym wieku, po tak krotkim czasie komus sie odwidzi jesli pozna kogos ciekawszego? takimi analizami, dylematami a nie daj boze fochami i truciem dupy niunia tylko odstraszy swojego amanta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
nieprawda, sa faceci ktorzy od poczatku powaznie podchodza do zwiazkow. od arzu czauja ze to ta jedyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tego co piszesz obydwoje traktujecie się jak zapasowe koła, tymczasowy "zapychacz", ale ty oczekujesz że to ty będizesz górą ito on okaze sie zapsowym kolem a nie ty 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
litosci, w wieku 20 lat nie ma kategorii "zapasowe kolo", jest za to kategoria poznawania swiata, dojrzewania, precyzowania oczekiwan itd, to znacznie lepsze niz ciaza i slub przed skonczeniem studiow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od razu widac że tu miłości nei am i nei będzie, ja z takich dziwnych sytuacji rezygnuję by dac sobie szanse poznać kogoś z kim łaczyć będzie mnie coś prawdziwego :) autorka nie rezygnuje, nie wiem czego sie boi, ale z tego i tak nic nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×