Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dojrzała_ona

Związki po 30-tce

Polecane posty

Gość Dojrzała_ona

Wg Was czy zwiazki w ktorych osoby szybko zamieszkali razem maja szanse na przetrwanie? Jak długo nalezy czekac z decyzja o wspolnym zamieszkaniu jesli oboje sa po nieudanych malzenstwach. Wypowiedzcie sie.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuaaaaaale
myślę że to jest indywidualna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Myślę że popełniłam bład ze za szybko zamieszkałam z moim facetem. Ale jakos samo tak wyszlo. Przeprowadzilam sie do nowego mieszkania i tak jakos samo wyszlo. Czuje ze jego uczucie do mnie slabnie i nie wiem co mam robic..... :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
wszystko zalezy od sytaucji, a ile jestescie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
3 m-ce i od 2 tyg mieszka u mnie......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Nikt nic mi nie poradzi? :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
jak dla mnie to za szybko, a jestem w Twoim wieku. zawsze mozesz znow sie wyprowadzic, nic na sile:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
nie ma sztywnych granic, dlaczego czujesz sie nieswojo czy brakuje Ci randkowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jej, nie strasz. my mamy zamiar razem zamieszkac! Dlaczego slabnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Sama nie wiem... ale czuje że cos jest nie tak. Jak sie go zapytalam to powiedzial ze wszystko jest ok i ze jest ze mna szczesliwy......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Mi bardzo na nim zalezy ale mam wrazenie że on chodzi jakis zamyslony :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
mnie tam nic nie goni i nie lubie kurtu w uczuciach:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
hurtu a jak sie zachowuje, jak Wam sie mieszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
W sumie to fajnie, jego wiekszosc dnia nie ma bo jest w pracy. Zawsze czekam wieczorem na niego z obiadem. W lozku jest super ale jak ma wolne to chodzi jakis taki zamyslony...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko - nie ma reguly. Moja kolezanka poderwala sobie kolesia na chwile - uprawiali seks kilka godzin po poznaniu i przez dlugi czas potem w zasdzie , wydawac by sie moglo, ze nic wiecej ich nie laczy a potem sie okazalo ze laczy - dzis sa malzenstwem, moja druga kolezanka byla z godciem 10 lat, znala wszystkie jego kuzynki itd. - byli zareczeni - nie wiedziala jedynie ze koles jest hazardzista - przegral niemalze ich mieszkanie... Reguly wiec nie ma - a odpowiedni czas jest wtedy kiedy sie czuje (i druga str tez) ze jest to dobry czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Chyba popelnilam blad mowiac mu ze bardzo jestem z nim szczesliwa ale dlugi czas nic mi sie nie ukladalo w niczym i boje sie zeby miedzy nami cos sie nie popsulo :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno powiedziec
nie szukaj dziury w calym:) my po trudnych przezyciach mamy takie tendencje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dojrzała_ona
Moze masz racje i wszystko sie ulozy. Pojechal dzis do domu pewnie jest zabiegany. Czas pokaze jak bedzie ale chcialabym zeby mi sie w koncu ulozylo i to wlasnie z nim......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tego Ci zyczymy :) a przynajmniej ja! Nie martw sie! Dzisiaj tez bylam w nastroju szukajac dziury w calym. I juz prawie prawie i byloby nieciekawie. Ale dzieki rozmowie z pewnym kolega (swoja droga - z kafe :P) uswiadomilam sobie, ze nie ciesze sie z tego co mam. Ze on jest. Ze taki a nie inny. A to, ze zamyslony - nie oznacza od razu, ze to ma zwiazek z Wami. Moze cos go martwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×