Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zegareko

CO JESZCZE MOGĘ ZROBIĆ DLA TYCH PSÓW???

Polecane posty

Gość powiemtak
Lenasl , strasznie mi przykro , masz cholerny problem, wydaje mi się ze powinna trafić do domu . Tak to jest ze zwięrzętami- natura wzywa. Ja w ubiegłym roku dokarmaiłam przez trzy dni małego kotka na ulicy aż w końcu przyszły deszcze i chłód. Nie mogłam sobie z tym poradzić, że on tam a my tu, więc go wzięłam do domu. Wet. zbadał, dał tabletki na odrobaczenie i określił płec kotka- chłopiec:-) w okolicach marca, nasz chłopiec , zaczął się kręcić, kłaśc na podłogę, wywijać ,miałczec...wystraszona lecę do wet. bo myślałam, że coś zjadł i sie zatruł bo tak się skręcał. A wet. popatrzy i mówi "ona ma ruję " Jak to ona? przecież powiedział pan, ze to chłopak - no tak, to się pomyliłem:-) Kot reaguje na swoje" niekobiece" imie bo już mu nie zmieniliśmy w związku z tym odkryciem:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
dodam że teraz jak zaczyna miauczeć lecę po tabletki bo wiem, że się zaczyna, jakoś nie mogę się zdobyć na sterylizację bo nie chcę aby jej rozcinali brzuch , juz byłam umówiona na zabieg ale odwołałam, boję się, że będzie ją to bolało:-( wet. powiedział - nie ma sprawy i tak pani do mnie z tym wróci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
z tym ogłoszeniem , przyszło mi do głowy, pod wpływem wpisu osoby z lubuskiego, może do nas tu wróci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
=) powiem tak- naprawdę :D? byłaś pewna, ze to on a to kotka ?:D :) kurcze, ale by było fajnie jakby się tamta kobieta zdecydowała rokiego przyjąć, miałby super a wtedy zostałyby tylko małe, którym dużo łatwiej dom znaleźć!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki to około 6 letni kundelek. Został znaleziony śpiący w zimnej budzie, bez jedzenia, bez picia. Poprzednia właścicielka nie interesowała się losem psa, trzymała go 24h przy budzie. Piesek przeżył mroźne zimy tylko dzięki wolontariuszce. Roki szuka nowego właściciela. Jest bardzo spokojnym pieskiem, który nie potrzebuje dużo do szczęścia. Chętnie się bawi się z ludźmi, jak i z innymi zwierzętami. Jest pozbawiony agresji, bardzo kontaktowy, towarzyski. Jedyny los jaki czeka Rokiego to przepełnione schronisko, i walka o jedzenia z innymi psami z boksu. Roki nie potrzebuje zbyt wiele. Miska jedzenia, towarzystwo innego psiaka i dużo miłości. Nie jest wybredny i zadawala się każdymi posiłkiem. Poszukujemy dla niego domu, w którym będzie kochany i szanowany i pozostanie w nim do końca swego życia, a na pewno będzie wspaniałym i wiernym przyjacielem. Roki czeka na swoją szansę. Roki jest z Krakowa. Osobie zainteresowanej adopcją Rokiego, gwarantujemy bezpłatny dowóz pieska w miejsce przeznaczenia. http://tablica.pl/oferta/kochany-roki-szuka-nowego-wlasciciela-IDIACf.html Wstawcie to na dogomanie razem z tym zdjęciem co mamy. Ja dzisiaj nie czuje się na siłach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
nawet się niezastanawiałam, wet. określił płeć i ok , miałam kłopot z psem, bo nagle stał się zazdrosny, chyba miał depresję bo przestał jeść,musiałam biegać z nim do lekarza aby obudził w nim apetyt- dzisiaj śpią obok siebie ale było ciężko. Zyłam w świadomości że mam samca aż tu taka nowina, ubaw mieliśmy że hej! powiem Wam, że od razu zaczęłam na nią patrzeć jakoś i naczej tzn. że taka dama i w ogóle:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
zegareko lub przechowaj - wstawicie ten opis jak prosi Kostka- ja niestety noga jestem w tych sprawach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbjkh
no super by bylo gdyby wziela rokiego :) mam nadzieje ze sie jeszcze odezwie :) moja siostra miala krolika... wet powiedzial ze to ona wiec miala babskie imie itd :) az podczas ktorejs wizyty okazalo sie ze to jednak on :P ale imie zostalo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
to tak jak u mojej kotki:-) czy zgadzacie się aby wrzuciła ogłoszenie na kafe - tyle akurat potrafię,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mogę ufundować wyprawkę dla Rokiego :) byłoby cudownie, gdybyś stworzyła mu nowy domek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodałam ogłoszenie na dogo w woj. mazowieckim. jakby któraś z was mogła zrobić jeszcze w małopolskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zegareko- tak, labradorka. Na szczescie, maz uslyszal szczekanie psowi wylecial przed dom, suka wrocila ze swoim kochankiem, czyli biegala ok 1,5 h. Wasy miala oszronione;) Kiedys juz nam uciekla..szukalismy jej wszedzie i znalezlismy po 4 dniach przez Radio Rmf Max. Przez ten czas byla u fajnych ludzi w domu. Dzwonilam juz do weta, za 21 dni mam przyjechac na USG i wtedy bedziemy dzialac dalej. Wet tlumaczyla, ze w takich przypadkach warto dawac zastrzyki poronne , bo gdy suke pokryl duzy pies to moze nie dac rady urodzic duzych szczeniat. Uciekla z wlochatym jamnikiem, ale nasza wet mowi, ze tez mogl ja pokryc bez problemu, bo suka kucnie albo sie polozy.. Kolezanka chetna na rokiego nie odzywa sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem dlaczego, ale nie załączyło się zdjęcie. ktoś wie jak się edytuje ogłoszenia na dogomanii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
przechowaj- nasza dzielna ogłoszeniodawczyni:-) ja niestety nie pomogę :-( Lenassl- toż to prawdziwy mezalians z tym jamnikiem:-) najważniejsze że się odnalazła, gorzej, teraz czyj ten jamnik, pewnie też pod wpływem uroku Twojej suni oszalał i nawiał z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
Lenasl- wybacz za błąd w Twoim nicku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mpmpmp
hej to ja kobietki -chetna na psiaka:) jezeli chodzi o mnie to tak,tak,tak:) jest jeszcze moj mąz :Pale obecnie w samolocie.......to se z nim nie pogadam;) byl bardzo zżyty z tamtym psem wiec nie wiem czy jest juz gotowy na nowego....szkoda ,ze nie ma go na miejscu .....łatwiej by bylo go przekonac wrazie czego::P;) odezwe sie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
kochana- jak to wspaniale ze tu wróciłaś!! wiem ,że jest Wam trudno po stracie pieska..tyle lat...:-( Jak mąż wróci, zrób naradę rodzinną i przyjdź tutaj z wiadomością, jeżeli zdecydujecie się na naszego nieszczęśnika -obgadamy szczegóły tel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
zapisz e-maila bo róznie bywa lysek.wo@onet.pl taka jestem szczęśliwa, że jest światełko nadziei - dziękuję w imieniu nas wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
zegareko- jaka jest szansa że , jeśli zajdzie potrzeba, bedziesz mogła pomóc w odbiorze tzn. być przy tym w Krakowie? Ja zorganizuję kogoś, kto przyjedzie po Rokiego i zawiezie tam gdzie trzeba.Tylko musisz byc przy odbiorze aby nie zaszła jakaś pomyłka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
mpmpmp - kiedy mąż wraca z podróży? może wyślij mu adres tego topiku, niech w wolnej chwili, prześledzi losy kandydata na jego nowego przyjaciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
teraz kombinuję, że nawet mogłabym Rokiego umówić do...fryzjera aby go wykąpali i przygotowali na spotkanie z Tobą i Twoim mężem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiemtak
Będę tu znowu przed 24:00

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mpmpmp
mąz jest w drodze do chin.tam (dzicz)kontakt mamy sekundowy doslownie- telefoniczny. wraca za kilka dni zerkne potem w papiery. kurde teraz sie denerwuje ,ze narobilam nadziei ......a moze nie wypalic. jak go znam bedzie musiał pomedytowac:Pkurde no! pokazalam go mamie i opowiedzialam historie .siedzi i klnie na ta włascicielke zasraną. rodzice zaadoptowali psiaka ze schroniska ,wiec serducho maja podobne do mojego. dziewczynki zrobie co w mojej mocy.ale kilka dni to potrwa-niestety. odezwe sie napewno. wy nie przestawajcie szukac domu dla rokiego:) mam juz dwa psiaki-domowe.timon i .......roki-hehhe! trzeba by bylo zmienic imie :P bede w kontakcie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbjkh
mpmpm prosze padnij przed mezem na kolana i go blagaj :D wiem jak to jest, ja z moim musialam walczyc zeby zgodzil sie na kota, najpierw jednego, potem drugiego :P ale gdybyscie sie zdecydowali byloby cudownie :) roki tak cierpial, nalezy mu sie dobry spokojny dom i kochajacy wlasciciele, na pewno odwdzieczy sie wielka miloscia :) zreszta co ja tu bede gadac, wszystko przeciez wiadoma rzecza jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to pojawila sie nadzieja...;)) Co do jamnika, to jamnik sasiadow, tez wrocil;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdfghjklloiuytgmn
kiedys tu do was pisalam,ale w sumie zostalam olana-pod innym nickiem. no trudno,myslalam,ze moze bede mogla pomoc? no nie to nie;/ zagladam tu z ciekawosci,jak sie sprawy potocza. wkrecilam sie w ta akcje i mam nadzieje,ze bedzie happy end:) sama mam kota uratowanego od smierci i psa-tego juz kupilam;) ale w dziecinstwie mialam kundla z podwroka-te sople lodu na brodkach psiakow mi przypomnialy,ze moj tez je mial i wtedy go przytargalam do domu i zostal. chociaz mialam juz 1 psa:) zdechl, odszedl ze starosci, pozniej bedac na wagarach w lo, znalazlam kundla przywiazanego do drzewa!!! snurkiem chyba. szczeniak, ok 2 m-cy mial. tez wyladowal u nas w domu:) zostal w polsce z rodzina, ze swoim ukochanym panem;) takze tez mam dobre serce i prosze mnie nie ignorowac!!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciała bym uświadomić szanownym paniom jedną ważną rzecz.. koszt 100 zł to koszt adopcji wirtualnej zwierzęcia ze schroniska. Koszty jakie my ponosimy w hotelu (to prywatny hotel nie nasz) to koszt 450 zł miesięcznie. to tak gwoli informacji. druga sprawa, to to, że wiek 6 lat został oceniony "na oko" nie widział go weterynarz, pies może być znacznie starszy, więc nie piszcie na razie w ogłoszeniach, że ma 6 skoro może się okazać, że np ma 10...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×