Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kicia^.^

Czy wy tez sie boicie?

Polecane posty

CZy wy tez dziewczyny obawiacie sie ze wasz partner was zdradzi???? Ja tak mam.. Nie moge zniesc widoku jak idzie spotkac sie z kolezanka... Poprsotu zaczynam, sobie wyobrazac rozne niemile dla mnie sytuacje.. To mnie przeraza... Kiedys zostalam porzadnie zraniona i teraz trudniej mi zaufac... Moj partner kocha mnie ponad zycie i dobrze o tym wiem.. Ale gdy pojawiaja sie dziewczyny kolo niego dostaje szalu.. Co mam zrobic???Blagam pomozcie.. Nie chce zniszczyc takiego pieknego zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też byłam zraniona i tez sie tego boję, ale mój nowy to całkiem inny człwoiek i ufam mu w 99%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truppek
do psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karla90
Nie jesteś sama ja tez tak mam mimo, że wiem że mnie kocha i wielokrotnie daje mi to do zrozumienia:) Jak tylko widzę ja otwiera szynkarze z smsami imiona dziewczyn to już sobie wyobrażam nie wiem co:D W takich chwilach próbuj się postawić na jego miejscu i wiem, że jak ja bym niczego złego przeciwko niemu nie zrobiła tak samo i on by nie zrobił w stosunku do mnie:) I wtedy mi zazdrość trochę przechodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm... Postaram sie,bo naprawde nie wiem co robic.. Jestem nawet zazdrosna o jego przyjaciolke,ktora zna od 10 lat Zawsze mi chodza jakies zle mysli ze nagle bedzie mial chwile slabosci i mnie zdradzi z nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia...
zadnemu czlowiekowi (niezaleznie od plci) nie mozna zaufac w 100 %. im wczesniej to zalapiesz tym lepiej dla ciebie,.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaa..moze i masz racje. Ale co mam zrobic zeby sie tak nie przejmowac i nie myslec o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia...
nie ma na to uniwersalnych rad, niestety. kazdy radzi sobie jak moze bo kazdy jest inny. na ogol swiadczy to o niskim poczuciu wartosci. psycholog zadalby ci od razu jedno pytanie: a gdyby sie tak stalo, ze cie zdradzi, to co? i tu mowisz, ze...... a psycholog na to, ze w zyciu nie ma na nic gwarancji i im bardziej na luzie bedziesz do tego podchodzic tym wieksze prawdopodobienstwo, ze zwiazek sie nie rozwali. ...i tu najwazniejsza jest dyscyplina wlasna - odganiaj takie mysli i sie usmiechaj mowiac: nie zrobi tego bo takiej drugiej wspanialej jak ja juz nie znajdzie...zaraz bedzie ci lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem drugą
żoną i dokładnie wiem jakie skłonności mają faceci. dodatkowo mój mąż ma numerologię sprzyjającą zdradom. dlatego też od 1 dnia małżeństwa zaczęłam odkładać pieniądze. na detektywa, adwokata. na pytania męża, na co zbieram, odpowiadam: "aa, kiedyś może nam się to przydać" :D kocham go, ale dokładnie wiem, że za 11 lat mąż wejdzie w identyczne wibracje jak te, przy których się poznaliśmy i przy których zostawił eks żonę. strzeżonego pan bóg strzeże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siostraMierzwa
narzuc sobie duzy rygor, duzo zajec itd. nim ogarniesz to, co masz w grafiku padniesz wieczorem martwa na lozko i nie bedziesz miala czasu, ani sily za duzo o tym myslec. bedziesz zdrowa i szczesliwa 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manio ciekawski
dokładnie wiem jakie skłonności mają faceci. dodatkowo mój mąż ma numerologię sprzyjającą zdradom wibracje to ty masz w mózgu :D numerologia :D a z katolików się śmieją, że to zacofanie numerologia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ereryer
Twój facet chodzi na spotkania z koleżanką sam na sam?:O No to ja nie dziwię się, że się wkurzasz. Nie wyobrażam sobie, by mój facet na takie spotkania wychodził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak,masz racje,ale poprostu musze zaufac mu,bo nie chce zniszczyc mego zwiazku.. Moj poprzedni partner byl tragiczny.. Byl ze mna tylko dla seksu... -.- Dlatego teraz trudniej mi w zyciu :(( Co najlepsze ze terazniejszy facet,byl moim przyjacielem To on mi pokazal oczy na swiat ze tamten jest ze mna poprzez seks.. Dlatego to niesamowite uczucie... Z przyjazni przerodzilo sie w milosc... Nigdy mnie nie zostawil,za to moj byly.. Ach szkoda gadac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.mghhmjkhylg
ja też nagle zaczęłam być niepokojąco zazdrosna o mojego faceta który przyjaźnił się z 10 lat z taką jedną i wszystko byłoby ok gdybym przypadkiem nie usłyszała jak jej wyznaje miłość. Po tym wyznaniu coś we mnie pękło. Bardzo go kochałam ale męczyłam się okropnie a on coraz bardziej mi wmawiał obsesje i nieuzasadnioną zazdrość o ich przyjaźń. Nie wytrzymałam i się rozstaliśmy ale byłam zasadnie w moim odczuciu zaniepokojona ich relacją bo on swoim postępowaniem nie dawał mi odczuć że jestem dla niego ważna natomiast dawał mi odczuć że ona jest ważniejsza. Także wiem co czujesz... przykre to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boze...Wspolczuje...Nikomu takiego losu nie zycze Nawet najgorszemu wrogowi swojemu.. Masakra -.- Bardzo Ci wspolczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siupsiup
trupy sie nie boja tylko nie idioci się boja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
,.mghhmjkhylg odniose sie jeszcze co do ciebie.. A ta jego przyjaciolka mieszkala blisko niego?? Bo kumpela mojego mieszka ok 350 km stad Pili razem piwo,gadali On tam jezdi ze swoimi rodzicami To sa chyba jego i jego rodzicow znajomi.. Czy ja nie przesadzam??? Sama juz nie wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.mghhmjkhylg
nie ma czego współczuć :) To tylko emocje. Uwikłałam się w to wszystko na własne życzenie choć bardzo go pokochałam on chyba też bardzo chciał ale nie umiał mnie pokochać tak jak ja tego pragnęłam. Szkoda tylko, że nie był ze mną uczciwy od samego początku ale cóż... takie jest życie. Rozstaliśmy się z wielkim hukiem. Ciągle go jeszcze kocham bo uczucia ot tak nie przechodzą ale to moje emocje, staram się być dla siebie dobra i wyrozumiała. Miłość to generalnie fajne uczucie, nawet jeśli czasem bywa nieodwzajemnione. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.mghhmjkhylg
kiedyś mieszkali bardzo blisko siebie, obecnie nieco dalej ale relacje są bliskie. Bardzo bliskie. Jak się potem okazało oni się w sobie kochali ale coś im nie wyszło, przyjaźń czy jakiś rodzaj sentymentu jednak pozostał i jest bardzo silny. W takich sytuacjach musisz rozmawiać ze swoim partnerem i on powinien umieć uspokoić twój niepokój o jego relacje z inną kobietą tak byś czuła się wyjątkowa w waszej relacji. Inaczej może być lipa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja tak z innej beczki - dlaczego w nicku masz MRR? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak jakoś ... Bo moj facet lubi jak mrucze i jakos mi sie taka nazwa spodobala :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×