Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Alciaa257

udowodnił mi miłośc? ..

Polecane posty

Zaczne od tego ze mam 15 lat i chodziłam z chłopakiem z którym znałam sie krótko bo zaledwie 5 dni co było totalną głupotą .. zupełnie za wcześnie na związek. Juz po miesiącu okazało sie ze zupełnie do siebie nie pasujemy , niestety tylko ja byłam takiego zdania .. on widział we mnie boginię ... to nie był dobry chłopak , palił fajki marihuanę , handlował ...dla mnie rzucił handel ale ja mimo to po tym miesiącu z trudem ale zerwałam .. nasze kontakty zupełnie sie nie kleiły on sam powiedział ze długo by w takim związku nie wytrzymał..byliśmy zupełnie z innych środowisk .. tak mi sie wydawało ze to zrozumiał ale następnego dnia udowodnił ze jednak nie ... Pobił mojego kolege na korytarzu szkoły tylko dlatego ze widział jak z nim rozmawiałam i stwierdził ze zerwałam dla niego ..skąd takie idiotyczne wnioski skoro wokół niego była grupka dziewczyn nie tylko ja .. : / a ja do tego nie tylko z tym chłopakiem gadałam .. Chłopak po pobiciu miał rozciętą warge i podejrzenie o wstrząs mózgu !. Miałam akurat takiego pecha ze wyszłam z sali od matmy zaraz po tym zdarzeniu a mogłam temu jeszcze zapobiec .. :( A mój były jak mu wyperswadowałam jaki jest głupi zaczął mnie przepraszac i mówic ze mnie kocha ze to z miłości .. co on mi udowodnił? czyżby miłośc czy raczej nieodpowiedzialność ? .... Teraz jestem z kimś innym ale w głowie mi on .. nie wiem czy dobrze zrobiłam, on sie dla mnie tak bardzo poświęcił .. stracił w miare dobre imie w szkole ( pomijając fakt ze przy tym ja tez :< ). szkoda mi go jest ... jeśli on na prawde mnie kochał .. mam teraz wyrzuty sumienia .. byłam jego ideałem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycja22p
to badz nadal !! wroc do niego !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale boje sie ze kiedys uderzy i mnie.. po za tym z nim żadna przyszłośc , bo do jakiej on niby szkoły pójdzie ? zawodówka? co on mi moze zapewnic? ... biedny jak mysz kościelna .. ja mu juz nie ufam po tym co zrobił .. przeciez jakby chciał mi udowodnic miłośc to dostałabym kwiaty a nie tyle zmartwień o bogu ducha winnego kumpla ...gdyby go mocniej pobił mógłby go zabic wiele nie zabrakło .. a teraz mam chłopaka z porzadnej rodziny ze srednią 4,72.nawet ja takiej nie mam ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz na powrót to juz chyba nawet troche za późno .. a jeszcze on zaczoł niedawno zarywac do mojej przyjsciółki tylko dlatego ze jest podobna do mnie. nie wiem co mam o tym myslec .. (ale ona go nie chciał )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
to jest prawo własności a nie miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×