Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość akuratna

Zazdrość

Polecane posty

Gość akuratna

Drogie Panie, jak w temacie - mam problem z zazdrością. Zaraz Wam tu wszystko opowiem. Jestem z moim chłopakiem od trzech lat (z małą przerwą), do grudnia było idealnie. Zero kłótni. Jak to w niektórych zwiazkach bywa, znam jego wszystkie hasła do komunikatorów, portali itp, choć raczej z nich nie korzystam. Jakoś początkiem grudnia właśnie coś mnie tchnęło i weszłam sobie na jego fb - chyba z nudów. To co tam zastałam zupełnie mnie zmroziło. Wyobraźcie sobie, że od kilku tygodni flirtował z jakąś panną, a w ten dzień powiedział mi, że koledzy wyciągają go na piwo (jego przyjaciel potwierdził), i wyszedł z nią do kina. Wiem, że nie zachowałam się najlepiej, ale nie wytłumaczyłam mu o co chodzi i go zostawiłam ( to właśnie ta przerwa). Jak zobaczyłam, że w ogóle nie stara się mnie zatrzymać, szlag mnie trafiał. Po miesiącu zainteresował się mną kolega i za namową przyjaciółki postanowiłam pójść z nim na randkę. Nie wiem dlaczego to zrobiłam, ale napisałam o tym mojemu chłopakowi. I wtedy on się nagle wziął za odzyskiwanie mnie. Cała ta zawierucha trwała ponad dwa miesiące. Dziś jesteśmy znów razem, niby jest cudnie, świetnie, ale tylko kiedy jest obok. Nie mieszkamy razem, bo studiujemy w innych miastach. Kiedy jadę do domu wpadam w jakąś fobie. Sprawdzam mu nagminnie fb (usunął rozmowy z tamtą panną, ale rozmawia z wieloma naszymi koleżankami i o każdą jestem zazdrosna, mimo, że kiedyś nie byłam). Ostatnio na imprezie sprawdziłam mu nawet telefon, bo mi się wydawało, że coś przede mną ukrywa. Czy ja przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
nie ufasz mu i nigdy nie zaufasz pewnie. lepiej znajdź sobie kogoś nowego, godnego zaufania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranny kac
Tu nie chodzi o zaufanie tylko po prostu tak masz. Musisz sobie znaleźć chłopaka na którym będzie Ci mniej zależało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akuratna
Właśnie nie chciałabym, żeby to się tak skończyło. On się zarzeka, że mogę mu ufać. I jeszcze ma okropnie głupiego współlokatora (właśnie tego przyjaciela), który ciągle przyprowadza na mieszkanie jakieś swoje koleżanki. Muszę wytrzymać to przynajmniej do czerwca, bo potem może przejdę na magisterkę na jego uniwersytet, to będę bliżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
po co Ci facet, który kłamie? jakby nie było nic złego w tym, że idzie z nią do kina to by Ci o tym powiedział :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akuratna
dokładnie to samo mu powiedziałam. Nasz związek, jako, że jest trochę "na odległość" (choć widujemy się przynajmniej raz w tygodniu) musiał opierać się na zaufaniu i zrozumieniu, że on też może mieć jakieś koleżanki (no, przecież!). Fakt, że mi nie powiedział o tym, ale wspólnie z kumplem okłamał jest mocno podejrzany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej tak powiedziec " znajdz sobie innego" bala bla bla..... kurde do tych facetow trzeba drukowanymi literami przemawiac... ja tez mam problem z zazdroscia, ale to dlatego ze moj facet ma SAME kolezanki i wyobrazcie sobie ze dzis oznajmil mi ze idzie sie spotkac z jego byla.. i czy ja mam cos przeciwko? No ja pierdole! I jak w takim wypadku albo tak jak pisala kolzanka masz sie nie wkurzac i nie byc zazdrosna.... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. anna karenina ;
naprawdę uważacie, że nie zasługujecie na kogoś porządnego? współczuję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranny kac
Porozmawiaj z tamtą dziewczyną. Może robi na dwa fronty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akuratna
hm, ale tamta musiałaby wiedzieć o tym, bo złapałam ich na fb, a tam ma zaznaczone, że jest w związku ze mną. Jeśli o tym nie wie mimo wszystko (jakoś to ukrył w opcjach- nie wiem, czy się tak da), musiałaby być strasznie naiwna, a on ryzykantem (on nie jest ryzykantem) w końcu 90% znajomych mamy wspólnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×