Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bdsjsndsjd

Czy wypada mi zaprosić faceta ktorego poznałam przez internet na slub kolezanki?

Polecane posty

Gość bdsjsndsjd

To znaczy: - kolezanka bliska i nie wyobrazam sobie pojsc samej na to wesele. wesele jest po to zeby tanczyc i sie bawic, a jak pojde sama to przesiedze i sie upije na całego. - mam konto na jednym z portali gdzie gadam z fajnym kolesiem od kilku tyg, ale o spotkaniu nie bylo mowy - oczywiscie jesli juz miałabym zamiar go zaprosic to z miesiecznym wyprzedzeniem o ile bedziemy jeszcze pisac. Tylko cały szkopuł tkwi w tym czy wypada mi go zaprosic nawet jesli do tego czasu sie nie poznamy 'w realu'?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaś ka 25
nie musisz się tłumaczyć, dlaczego potrzebujesz partnera, jeśli nie boisz się ew. rozczarowania w realu to spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
nie czaje, jak nie musze sie tlumaczyc dlaczego potrzebuje partnera? tzn trzeba by sie bylo spotkac jednak przed tym, weselem zeby sie jednak jakos poznac. Slub i tak jest stresujacy a jak doloze jeszcze to ze pojde z kims kogo na oczy nie widziałam nigdy to bedzie jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość snggfg
a niby dlaczego nie wypadaloby go zaprosic?? widzialas go na fotach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
tak, na zdjeciu tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łitni hiuston
nie wyobrażam sobie iść w ciemno z kolesiem z netu, musiałabym chociaż z nim na skaypie gadać z kamerką żeby ocenić czy to nie jest jednak jakiś pasztet, oszołom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odradzam. To może być blokers, ćpun, alkoholik, psychopata lub lubiący bójki zadymiarz. Ani chwili relaksu możesz nie mieć, stale obserwując czym Cię zaskoczy. Może zepsuć imprezę nie tylko Tobie. Odradzam. Nie zachowuj się jak desperatka, to zły pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
na zdjeciu nie wyglada jak pasztet. do wesela jeszcze kilka miesiecy, wiem mam nadzieje ze nadal bedziemy gadac. do tego czasu zaproponuje jakies spotkanie...chyba :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
ale to nie bedzie gosc z ktorym gadałam 5 min na necie, a kilka tygodni. poza tym spotkam sie z nim chyba do tego czasu i jak spasuje to go wtedy zaprosze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...ot..co...
nie wypada :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
czemu nie wypada? nawet jak sie wczesniej spotkamy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...ot..co...
tak naprawde go jeszcze nie poznalas. gadajac z kims na necie nie mozesz stwierdzic, ze go poznajesz. poznajesz go naprawde jak spotykasz sie z nim "na zywo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...ot..co...
najpierw sie normalnie spotkajcie a potem ewentualnie go zapros. nie badz desperatka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość desca 020202
wypada, spoko, tylko upewnij się, że to nie czubek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
oj to na pewno :D przeciez w ciemno go tak nie zaprosze :P kurde, trzeba bedzie zrobic jakas 'rozmowe kwalifikacyjna' :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millord
odważna jesteś ze ci takie pomysly przychodzą do główki. nie widze problemu zeby sie z nim spotkac ze 2x i jak bedziesz uwazac ze jest ok to kogo to obchodzi gdzie i jak go poznalas oraz czy wypada. bedziesz chciala to zaprosisz. a jezeli chcesz isc na zywioł to rownie dobrze mozesz isc ze mna. mlody, cyniczny, beszczelny, ustawiony, pewny siebie.... to tylko nieliczne z mych szlacheckich zalet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
oj, nie uwazam siebie za odwazna. dla mnie to chyba jedyne rozwiazanie zeby spotkac sie z kims przez internet i jesli ten ktos bedzie OK to czemu nie. Isc na impreze weselna samej???? troche to sie mija z celem :/ pewnie zostaw namiary i moja asystentka poinformuje o spotkaniu integracyjnym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
super, mam kilka miesiecy zeby kogos poznac :D czas start! W ogole nie czuje presji czasu :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millord
mój kamerdyner skontaktuje się z asystentką. dostarczy referencje i ustali miejsce i czas spotkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
:D Oh, millordzie! Referencje? Koniecznie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
w sumie zalezy jak mlody ... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcowybrac
meza poznalam przez internet:-) ale to duze ryzyko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdsjsndsjd
taaa....tyle osob pisze jak to poznało swoich małzonkow przez neta. A najlepsze jest to jak czytam: - zaiskrzyło od razu jak zaczelismy stukac w literki - spedzalismy godziny na rozmowach do rana o zyciu - od razu wiedzielismy ze bedziemy razem odkad sie zobaczylismy na zdjeciach tere fere- ja w to nie wierze dopoki sie nie pozna tej osoby w rzeczywistosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frank sinatra666
haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×