Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mikikun

Gazeta Wyborcza

Polecane posty

Gość mikikun

Gazeta Wyborcza „ Na mocy porozumień „ okrągłostołowych , władze komunistyczne zgodziły się, aby opozycja demokratyczna wydawała własny, niezależny dziennik : „ Gazetę Wyborczą . W zamyśle działaczy opozycyjnych, gazeta ta miała być wspólną własnością całego narodu. Długo się jednak naród z nowego nabytku nie nacieszył, zespół redakcyjny gazety, bezczelnie ową gazetę ... zrabował !!! Marek Remuszko dziennikarz pracujący w „ Gazecie Wyborczej w pierwszym roku jej istnienia - w książce „ Gazeta Wyborcza. Grabież gazety przez zespół redakcyjny( wyd. Volumen) , opisuje w jaki sposób dziennikarze ukradli społeczeństwu jego własność, i jak na zrabowanym majątku powstało imperium medialne, będące prywatnym biznesem złodziei. (1)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
dlaczego imperium Michnika, chce wykończyć imperium Rydzyka ? Przysłowie ludowe mówi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze !. Imperium „rydzykowe, pomniejsza kasę i wpływy „michnikowemu, a to się autorytetom moralnym z „ Gazety Wyborczej „ nie podoba !(1) Na łamach „ Angory 9 ( nr.11 z dnia 12 marca 2006 roku), Ryszard Bugaj tak mówi o prywatyzacji „ Gazety Wyborczej: „....Prywatyzacja „ Gazety Wyborczej, to największe uwłaszczenie III RP. Darowałbym im, że wzięli tak wielka kasę największą Wanda Rapaczyńska i Helenka Łuczywo(..).Ale nie mogę wybaczyć, że nie kiwnęli nawet palcem w bucie w obronie ludzi, którzy ich wynieśli, a dziś cienko przędą. Pamiętam, jak AWS sklecił ustawę, która miała wspomóc różnych opozycjonistów z lat osiemdziesiątych, a „ Wyborcza „ na ten projekt napadła. Za tym skokiem „ Wyborczej na kasę poszła jeszcze ciekawsza sprawa legislacji podatkowej. Ktoś wniósł poprawkę, że osoby, które odpowiednio wcześnie sprzedadzą akcje z pierwszego, ulgowego rozdania, nie płacą podatku od zysku kapitałowego. Tym sposobem Skarb Państwa stracił półtora miliarda podatków, z czego dwie trzecie pochodziło z akcji Agory.(....) Jeśli komisje śledcze obecnego Sejmu mają się czymś zająć, to powinny zbadać prywatyzację „ Gazety Wyborczej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
Imperium Michnika Nasz Dziennik 18-19 sierpnia 2007 "Gazeta Wyborcza" powstała na mocy porozumień Okrągłego Stołu. Do przyłożenia ręki do jej zaistnienia przyznaje się nawet postkomunista Aleksander Kwaśniewski, który potem stał się jednym z ulubieńców "Wyborczej". Wydawcą została spółka Agora, którą założyli Zbigniew Bujak, Aleksandr Paszyński i Andrzej Wajda z kapitałem zakładowym wynoszącym 15 nowych złotych. Kwota jest więc absurdalnie niska i świadczy o tym, iż Agora zaczęła wydawać "Gazetę Wyborczą", nie wykładając na ten cel pieniędzy. Przyznać musiał to nawet Adam Michnik - redaktor naczelny "GW", stwierdzając: "Nasz rozruch nastąpił na kredyt. Ustalenia Okrągłego Stołu pozwoliły na to, że drukarnia zaczęła drukować nas na kredyt. Lokal (...) przydzielił nam prezydent miasta, komputery zabraliśmy ze sobą z 'Tygodnika Mazowsze'" (cyt. za: W. Darski, Agora - imperium atakuje, "Magazyn Tygodnika Solidarność", nr 2 - 07.1998, s. 19). "Gazeta Wyborcza" skorzystała też z ulgowych cen reglamentowanego wówczas papieru, wzięła również niskooprocentowane kredyty dzięki poręczeniu NSZZ "Solidarność". W latach 1989-1991 z X Oddziału PKO BP w Warszawie uzyskała 1 259 600 nowych zł kredytu (zob. jw.). W 1993 r. Agora otrzymała też 8 mln dolarów kredytu z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, co pozwoliło jej uruchomić nowoczesną drukarnię w Warszawie. "Wyborczej", którą kojarzono z ruchem "Solidarności", udało się ponadto uzyskać wsparcie finansowe z Zachodu: Stowarzyszenie Solidarności Francusko-Polskiej ofiarowało jej 2 mln 427 tys. franków, co było wówczas równowartością 428 tys. dolarów. Amerykańska organizacja National Endowment for Democracy przekazała "Gazecie" 55 tys. dolarów na pokrycie podstawowych wydatków technicznych. Kolejna kwota w wysokości 20 tys. funtów trafiła z Wielkiej Brytanii na modernizację systemu komputerowego (zob. jw., s. 19-20, por. R. Kasprów, L. Zalewska, Z nędzy do pieniędzy, "Rzeczpospolita", 8 9.05.1999, s. 3). Agora pożyczała też pieniądze od osób prywatnych. W 1990 r. wsparcia finansowego udzieliło "Gazecie" dwoje Amerykanów: Rea Hederman, wydawca "New York Review of Books", i Robert Silvers, redaktor naczelny tego pisma. W 1996 r. ich wierzytelności zamieniono na udziały, a potem na akcje (zob. P. Pytlakowski, Milionerzy z "Wyborczej", "Polityka", 15.07.2000, s. 23). W osiągnięciu sukcesu "Gazecie" pomogło również przejęcie infrastruktury drukarskiej i kolportażu stworzonych dla "Trybuny Ludu". Niebagatelne znaczenie miało logo "Solidarności" na stronie tytułowej, które budziło wówczas zaufanie wśród czytelników i napędzało "Gazecie" klientów, mimo że jej cena była prawie dwukrotnie wyższa niż innych gazet (zob. A. Machcewicz, Historia sentymentalna, "Więź", nr 7/1995, s. 138). We wrześniu 1990 r. Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność", dając wyraz utracie zaufania do redakcji, pozbawiła "Gazetę" prawa do używania symbolu związkowego. Piotr Niemczycki po latach nie ukrywał radości z tego faktu, mówiąc: "Z rynkowego punktu widzenia tamta decyzja okazała się błogosławieństwem (...)" (M. Bratkowska, P. Wujec, Po pierwsze "Gazeta", "Gazeta Wyborcza", 18.01.1999, s. 30). Dlaczego? Agora pozbyła się tak niechcianego od początku balastu zobowiązań ideowych, ale i stała się wówczas całkiem samodzielna pod względem formalnym. Z roku na rok zyski Agory rosły, a w sierpniu 1993 r. w spółkę z nią wszedł amerykański koncern Cox Enterprises. W kwietniu 1999 r. Agora zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wówczas to wyceniono jej wartość na 2,83 mld złotych. Podmiotem dominującym w Agorze została Agora Holding kontrolująca nie tylko działalność spółki, ale i wpływająca na politykę redakcyjną "Gazety Wyborczej". Udziałowcami Agory Holding zostali: Wanda Rapaczyńska, Piotr Niemczycki, Helena Łuczywo, Seweryn Blumsztajn i Juliusz Rawicz. Wejście na giełdę pozwoliło wielu pracownikom Agory zostać milionerami. W okresie, kiedy kurs akcji spółki utrzymywał się na najwyższym poziomie, stan posiadania Piotra Niemczyckiego szacowano na około 182 mln zł, Wandy Rapaczyńskiej na mniej więcej 130 mln zł, Heleny Łuczywo na mniej więcej 130 mln złotych. Niewiele mniej posiadali: Juliusz Rawicz, Seweryn Blumsztajn, Ernest Skalski i Piotr Pacewicz. Również wielu pracownikom sprzedano akcje po preferencyjnej cenie 1 zł, za które mogli potem otrzymać w transakcji pakietowej cenę 104 zł za sztukę, uzyskując średnio 150 tys. zł na osobę (zob. P. Pytlakowski, Milionerzy z "Wyborczej", "Polityka", 15.07.2000, s. 23; zob. też R. Kasprów, L. Zalewska, Z nędzy do pieniędzy, "Rzeczpospolita", 8-9.05.1999, s. 3; por. G. Grelo, Media na głównym parkiecie, "Prawo i Gospodarka", 14.01.1999, s. 10). Gwałtowny rozwój Agory zaczął wyhamowywać już w 2001 roku. Zaczęto więc ciąć koszty, zwalniając pracowników. W samym 2004 r. zwolniono 500 osób, a potem jeszcze ok. 200. Nie udało się też spółce powstrzymać spadku wartości akcji, których cena obniżyła się o przeszło połowę. Mimo to Agora się rozwija, np. próbuje od maja br. inwestować na Ukrainie. Same wpływy reklamowe "Gazety Wyborczej" w ubiegłym roku wyniosły ponad 896 mln zł, a w pierwszym kwartale br. 115 mln złotych. Agora, mimo że jest utożsamiana z "Gazetą Wyborczą", funkcjonuje jako duży kompleks multimedialny. W 1990 r. to właśnie ona uruchomiła ogólnopolskie Radio Zet, będąc początkowo jego jedynym właścicielem, a potem jednym z udziałowców, aż do 1998 roku. Razem z Fundacją Batorego i Spółdzielnią Pracy "Polityka" Agora utworzyła też ponadregionalne Radio TOK FM. Należy do niej również grupa lokalnych rozgłośni radiowych w największych miastach Polski nadająca pod szyldem Radio Złote Przeboje czy Radio Roxy FM. Agora jest też wydawcą czasopism. Istotnym posunięciem z jej strony było nabycie w 2002 r. za 72,7 mln zł od wydawnictwa Prószyński i Spółka m.in. takich tytułów, jak "Poradnik Domowy", "Cztery Kąty" czy "Dziecko". Agora wprowadziła też czasopisma: "Avanti" - skierowane do kobiet, i "Logo" - adresowane do mężczyzn, które są swoistymi przewodnikami po zakupach. Spółka posiada także rozdawane w wielu miastach "Metro", którego średni nakład od poniedziałku do czwartku wynosi ok. 535 tys. egz., a w piątki nawet 920 tys. egzemplarzy. Agora inwestuje również w internet poprzez rozwijanie portalu Gazeta.pl, czy nawet w przejmowanie takich lokalnych inicjatyw, jak wrocławski lokalny serwis społeczno-kulturalny Wrocek.pl. Do końca kwietnia 2001 r. była posiadaczem zakupionych za 34 mln dolarów udziałów Canal+ Polska i utworzonej przez tę stację platformy cyfrowej Cyfra+. Telewizja jednak jest wciąż obecna w planach kierownictwa Agory, o czym może świadczyć rozwijanie serwisu wideo na portalu "Gazety Wyborczej".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
Michnik rozpoznany przez Antoniego Dudka Problemem Adama Michnika zdaje się być publikacje historyczne. to że historycy pamiętają i przypominają to czego, zapewne zdaniem „gw nie powinno się pamiętać. Jeden z historyków, spędzających sen z powiek środowiska „gw, Antoni Dudek w swoich książkach „Reglamentowana rewolucja i „Pierwsze lata III RP daje wiele argumentów zwolennikom tezy o haniebnej działalności Michnika. Dudek pisze że już w 1985, Michnik w swej książce wydanej w Londynie „Takie czasy Rzecz o kompromisie głosił potrzebę dialogu z PZPR w celu uzyskania zgody PZPR na demokratyczny wybór 30% składu sejmu [plan Michnika co do procenta zawierały ustalenia z Magdalenki]. Przed obradami okrągłego stołu, w kwietniu 1988 roku, władze ZSRR zamierzały zaprosić Michnika do Moskwy, przeciwstawił się temu PZPR. W 1988 zespół trzech (Ciastoń, Pożoga, Urban) proponował Jaruzelskiemu sojusz trzech sił: PZPR, kościoła i lewicy laickiej (czyli Michnika i Kuronia). Środowisko Michnika, Kuronia, Gieremka i Onyszkiewicza, dzięki temu że monopolizowało finansowe i polityczne poparcie zachodu, zdominowało opozycje. Pozycja Michnika sprawiła, że miał on ogromny wpływ na Wałęsę. 25.08.1988 Wałęsa wydał oświadczenie (autorstwa Gieremka, Michnika, Stelmachowskiego i Mazowieckiego), w którym domagał się legalizacji Solidarności, legalizacji klubów i stowarzyszeń politycznych oraz reform gospodarczych. Michnik, Kuroń, Gieremek byli czołowymi postaciami opozycji, głównymi doradcami Wałęsy. Pozycja ta powodowała że władze PRL były sceptyczne wobec udziału Michnika (rzecznika porozumienia z PZPR, wroga konfrontacji) i Kuronia przy okrągłym stole. Dziecinne uprzedzenia polskich towarzyszy rozwiała KPZR [widać bardziej zorientowana w rzeczywistości od PZPR], która uświadomiła polskim towarzyszom że Michnik to konstruktywna opozycja. Podczas obrad okrągłego stołu najistotniejsze decyzje zapadały w Magdalence pomiędzy Cioskiem, Kiszczakiem, Jaruzelskim będącym w stałym kontakcie telefonicznym, Wałęsą, Gieremkiem, Michnikiem, Kuroniem, Mazowieckim, księdzem Aloizym Orszulikiem a biskupem Gocłowskim). Architekci porozumienia Gieremek i Michnik między sobą, podczas obrad, narzekali na nieposłuszeństwo Wałęsy i wulgarnie krytykowali prymasa Glempa. Michnik w trakcie i po okrągłym stole był jednym z najbliższych doradców Wałęsy. 08.05.1989 ukazał się pierwszy numer „gw której redaktorem został z nominacji Wałęsy Michnik. Po wyborach 1989 Michnik promował na szefa rady ministrów Gieremka, 06.06.1989 redaktor naczelny „gw na łamach swego pisma nawoływał do respektowania umów okrągłego stołu. 03.07.1989 w artykule „Wasz prezydent, nasz premier Michnik promował koncepcje wspólnego rządu OKP z PZPR. 12.07.1989 w Moskwie Michnik i Wajda gościli w Wydziale Zagranicznym KC KPZR, KPZR zezwoliła by OKP [którego posłem był Michnik] przejął władze. Kuroń i Michnik forsowali Jaruzelskiego na prezydenta i chcieli wspólnego rządu z PZPR pod kierunkiem Kiszczaka. Michnik był przeciwny koalicji z ZSL i SD. Koncepcjom Michnika byli przeciwni bracia Kaczyńscy. Michnik promował też Aleksandra Kwaśniewskiego na lidera SdRP. Już w numerze „gw z 6/8.10.1989 Michnik zdefiniował wroga nie w komunistach ale w nacjonalistycznym zaścianku. W grudniu 1989 roku rozpoczął się konflikt Kaczyńskiego i „Tygodnika Solidarność z „gazetą wyborczą. 16.07.1990 Michnik wraz z przyjaciółmi założył ROAD. Komitety Obywatelskie zaczęły się rozpadać. W październiku 1990 roku trwała kampania nienawiści w „gw przeciw Wałęsie. Michnik zabronił publikowania w „gw sondaży świadczących o przewadze Wałęsy. W drugiej turze wyborów prezydenckich „gw prowadziła kampanie nienawiści przeciw Tymińskiemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość irka12345
coraz mniej ludzi czyta tego szmatławca... co dziwne nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
Kiedy po obaleniu berlińskiego muru tamtejsze społeczeństwo otoczył siedzibę STASI i pilnowało tamtejszych akt, u nas Michnik buszował po archiwach, a Kiszczak palił kompromitujące dokumenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gazeta Wyborcza to dobra
gazeta pisząca prawde dlatego rózne oszołomy katolskie jej nie lubią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wybiorczaa
wlasnie tak wygladaja manipulacje Michnika:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak smao manipulują inne media np gazeta polska:D każde medium jest za czymś, bo targetuje do odbiorców będacyc np po lewej stronie, prawej...to ich target. dlatego nie ma w polsce obiektywwnej gazety. ja takiej nie znam. mowie o dziennikach. codziennnych gazetach piszacych o codziennych sprawach , polityce itd przykladowo jakiś polityk coś zrobił, powiedział i wiele gazet od prawej do lewej opisują sytucję niby to samo a jednak inaczej i żadna w pełni prawdziwie i obiektywnie:D dlatego jesli ktoś czyta tylko gazete wyborczą albo tylko gazete polska, albo tylko nasz dziennik albo ejdynie fakt to gówno wie i jest w pełni manipulowany. dlatego ludzie czytajcie i gazete wyborcza i gazete polską bo prawda lezy pośrodku tylko trzeba umieć ją wyłowić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warto oglądac i tv trwam i tvn podam przykła. pamietacie marsz niepodleglosci antife itd? przeczytałem po tym artykuły w kilku gazetach m.in wyborcza, gazeta polska itd... i żadna nie opisała prawdziwie i obiektywnie wydarzeń. skąd wiem? bo tam byłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..--..--0
nie byles w kazdym miejscu tego marszu bo to nierealne wiec zaden to argument

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyborcza bywa nieobiektywna
ale jest najlepiej redagowana dziennikarsko ( pod wzgledem warsztatowym). Nie jestem w stanie ogladac tandety typu Trwam , sluchac agresywenego kiczu w Radiu Maryja ,i czytac wypocin typu Dziennik POlski , nie mowiac juz o sluchania cwiercinteligenta Rydzyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
owszem, racja, nie byłem w każdym miejscu ale to na czym skupiły się media wszystkie najbardziej, to akurat widziałem. nie szedłem ani z lewej ani z prawej strony, obserwowałem jedynie. poprostu jedne media robiły przesadnie z wszystkich w marszu bandytów, kiboli itd a inne wszystkich usprawiedliwialy, gloryfikowaly że super patrioci itd🖐️ tak to działa. pan jak kowalski ma od zawsze takie poglądy to czyta te media które w jego poglądy trafiają a pan malinowski ma inne wiec kupuje i czyta inną gazetę. ale oboje sa na rowni zamnipulowani jeśli czerpią wiedzę z jednego źródła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łoooooooo matko
papa Rydzyk na kaffe pisze :O a tak serio - czytając GW nie pomniejszam dochodów ojca grzybka, bo szkoda mi kasy na ND i nawet gdyby nie było wyborczej nie kupiłabym ich dziennika :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jest najlepiej redagowana dziennikarsko ( pod wzgledem warsztatowym). - z tym się zgodze ale wsłuchiwanie się jedynie w głos rydzyka jest tak samo głupi jak wsluchiwanie się jedynie w głos michnika... trzeba do tego co pisz gazeta xxx podchodzić z dystnsem a nie przyjmowac za pewnik dlatego że pisze dobrze/zle o rzadzie czy partii czy polityku których lubimy/nielubimy... trzeba sprawdzić również w gazecie yyyy którą jest na przeciwległym biegunie politycznym i poczytać tez inne źródła. a przedewszystkim dystans do tego co przeczytacie i usłyszycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×