Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pearlGirl

kłamstwo

Polecane posty

Gość pearlGirl

Witam dziewczyny! Wiem ze to problem który kazda z nas rozwiazalaby w inny sposób,jednak chcialabym uslyszec wasze opinie na ten temat :) Jestem w związku na odległosc, z moim facetem spotykamy sie tak czesto jak tylko nam na to pozwala czas, szkola praca itp. On mieszka za granicą. Znamy się od półtora roku. Do tej pory nigdy nie zlapalam go na niczym,wydawal mi sie zawsze prawdomówny i szczery. Chociaz nie przebywamy razem na codzien wierzyłam mu,nigdy nie dal mi powodów zebym miala jakies podejrzenia. Jednak 2 dni temu przekonalam sie ze nie moge mu wierzyc. Mianowicie gadamy czasami przez talkboxa- aplikacja ktora umozliwia rozmowe przez telefon bezplatnie. Powiedzial mi ze jedzie z kolegami do klubu (bardzo rzadko chodzi, 2 razy do roku ) wie ze ja tego nie lubie i zawsze sie denerwuje. Tym razem bylam spokojniejsza, zdał egzamin do ktorego przygotowywyal sie 4 mies. jego kolega mial wyjezdzac za pare dni do Stanow wiec pomyslalam ok niech idzie, odstresuje sie...powiedzial mi ze jada do jednego miasta ok 100 km od miejsca zamieszkania...ok gdy juz tam dotarli dalej rozmawialismy na talkboxie...nagle dostalam wiadomosc od niego z podana lokalizacja(jest mozliwosc w tej aplikacji,wysylanie zdjec ,filmikow, lokalizacji) i okazalo sie ze jest w innym miescie niz w tym ktorym mi mowil ..oddalonym ok 300 km od miejsca w ktorym mieszka!!! przestalam z nim rozmawiac. on pisal jeszcze do mnie hej i co robisz.ale ja juz nie reagowalam na to. minely 2 dni i on dalej nic nie pisze ani sie nie odzywa. JA DOSZlam do wniosku ze chyba nie bede mogla juz mu zaufac, szczegolnie ze jestem po wczesniejszym zwiazku ktory rozpadl sie z powodu klamstw mojego ex. moj terazniejszy facet wydawal sie jego przeciwienstwem i zawsze mi mowil gdy watpilam w niego.. ze na nim moge polegac itp nie wiem co mam o tym myslec...czuje sie oszukana,moze dla niektorych to blache klamstwo..ale zawsze klamstwo i nie wierze ze jak ktos klamie w malych sprawach nie posunie sie w przyszlosci do wiekszych...poradzcie mi co mam zrobic i czy waszym zdaniem lepiej sobie odpuscic taki zwiazek?> pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
dodam ze lokalizacja wyslala sie przez przypadek poniewaz zeby wyslac wiadomosc trzeba przyciskac ekran i mowic w ten sposob tworzy sie konwersacja natomiast on dotknał zlego miejsca i wyslal omylnie lokalizacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
prosze wypowiedzcie się :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdadsfadfsdf
na pewno chodzi na dzifki... przeciez nie musial tam jechac. skoro lubi jeździc po klubach i ma kolezkow to od razu wiadomo ze czasu raczej nie marnują ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zouo
pogadaj sobie z nim poważnie, ale faktycznie, od małych kłamstw się zaczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukasz problemów na siłę
moim zdaniem przesadzasz, masz jakąś obsesję. piszesz, że facet dwa razy w roku wychodzi gdzieś z kumplami, a Tobie i to się nie podoba. dla mnie to jest chore i nienormalne, zazdrość, podejrzliwość i małostkowość. i to tłumaczenie, że ktoś kiedyś Cię okłamał. nie jesteś jedyną osobą, która się sparzyła, a skoro nie umiesz zaufać na nowo komuś innemu, to zostań sama zamiast szukać na siłę problemów, bo każdy facet Cię zostawi z takim podejściem. człowiek to nie pies, nie uwiążesz na łańcuchu przy budzie, a nawet jeśli, to on prędzej czy później się z tego łańcucha zerwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariner
No! ja mysle ze bedziesz miala problem z kazdym facetem .Nawet jesli bedzie szczery az do bolu to zameczysz go podejrzliwoscia i kontrola kazdego kroku.Zstawi cie i ucieknie ze strachem :) Faceci tego nie lubia aby rozliczac sie z kazdego kroku swoim kobietom.Potrzebna im swoboda tym bardziej ze nie jestescie malzenstwem, do ktorego trzeba wewnetrznie dojrzec:) Wasz zwiazek i to na odleglosc! nie ma specjalnie zbyt silnych de facto wiezi wiec liczenie ze to cos bardzo trwalego i silnego jest iluzja z twej strony.Jest bo jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariner
a tak na marginesie ,to jest wiele wyjasnien tej zmiany lokalizacji:) 1.Blad GPS a -zdarzaja sie chwilowe zawalki. i bledy .Ja to cwicze na moim telefonie coidziennie To wciaz malo doskonale urzdzenia Telefon to nie nawigacja samochodowa odbiornik podaje tylko przyblizona lokalizacje a wiec mozliwosc bledu jest duza. 2.Kolesie zmienili w miedzyczasie plany a on uznal ze nie ma sensu cie o tym informowac ,bo poczulby sie jak "pies na lancuchu" co by zle wplynelo na jego samopoczucie i ogolny nastroj Mysle ze odpusc sobie tego faceta i nie szukaj z nimi kontaktow w ogole bo podejscie twoje w zarodku juz jest toksyczne i kazdy twoj zwiazek bedzie sie rozpadal utwierdzajac sie w tym ze faceci wszyscy sa zli i niegodni zainteresowania.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
dzieki za odpowiedzi ...hmm co do Twojej odp mariner to z tym gpsem to raczej nie byl blad bo do tego miasta w ktorym ewentulanie sie znalazl chcial jechac kilka tygodni wczesniej,jednak kolega zaniemógl i w koncu to nie wypalilo wiec mial to na pewno w planach. Co do drugiej opcji to tak,moglo sie tak zlozyc ze zmienili zdanie w ostatniej chwili o poprostu pomyslal ze czy mi powie czy nie to i tak nic nie zmieni. wiem ze czasem moze przesadzam z Tymi osądami, z drugiej strony zwiazek na odleglosc jest naprawde ciezki,szczegolnie z nadszarpnietym zaufaniem. Mysle ze wcale moje podejscie nie jest odrazu toksyczne..dopoki nic nie zaburzy mojego zaufania .wszystko jest ok...jestem czujna bo nie chce byc oklamywana po raz drugi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
dodam jeszcze ze gdy juz zauwazyl ze wyslal ta lokalizacje to odrazu cos napisal zeby zmienic temat, potem napisalam zeby dobrze sie bawil w tym miescie ..a on zaprzeczyl piszac ze jest on wie gdzie jest i ze nie jest tak gdzie napisalam zeby sie dobrze bawil .czyli dalej brał w to samo. nie odzywa sie od 4 dni wiec nie wiem czy juz mnie olał chociaz zawsze probowal naprawiac swoje bledy, czy tez jest mu tak glupio i nie wie co powiedziec....na skype jest praktycznie zawsze a od 4 dni sie nie loguje..hmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i co, i tak będziesz milczeć i zastanawiać się co się stało? porozmawiaj z nim, bo to nie wygląda jak związek, ludzie ze sobą rozmawiają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze jedzie do PL i chce ci
zrobic niespodzianke ? Stad to duze oddalenie i zmiana zdania.Moze jest w drodze do Polski i nie chcial zebys sie zorientowala ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
myslalam nad tym agent ale doszlam do wniosku ze on powinien cos z tym zrobic,nie wiem napisac maila,,,jak sie boi zadzownic i stanac ze mna przed problemem. Jak zobaczy ze zawsze chce wspolpracowac jak powstanie problem z jego winy to sie nauczy i bedzie to wykorzystywal.... mysle ze jesli wtedy uznal ze nie jestem warta prawdy to moze teraz postanowil ze nie jestem warta wyjasnien albo nawet zwyklego przepraszam ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
hehehehe dzieki za pocieszenie :D fajnieby było ! ale szczerze watpie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze jedzie do PL i chce ci
eeeee widze ,ze 4 dni minely . Moze po prostu czuje sie zaszczuty i bal sie przyznac .A co to za miasto , do ktorego chcial jechac ? Nie pozwolilas mu wczesniej tam jechac ?:-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ygeyd
mam pyt z innej beczki. na czym polega ten talkbox?? to jest jakas aplikacja na kazdy tel?? moze ktos bardziej to wytlumaczyc :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem przesadzasz, powinnaś być od razu stanowcza w tej kwestii i zapytać wprost, dlaczego mnie kłamiesz, że jesteś tu a nie tam ? Czy masz do niego prenetsje jak wyjdzie z kolegami na piwo? musi się ukrywać bo jesteś na niego zła i robisz mu wyrzuty? zastanów się, czy tu wina w jakimś stopniu nie leży po Twojej stronie.Jak w związku są jakieś zakazy, wyrzuty, pretensje, ogólny klekot za wszystko to zaczynają się coraz większe i niepotrzebne kłamstwa, bo zaufanie tu jest kluczowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pearlGirl
Niewazne co to za miasto ale znajduje sie ono w niemczech. Do agnet .. nie robie mu problemow ze wychodzi na piwo nigdy.czesto chodzi do znajomych. Ufam mu ze nic nie robi zeby mnie zranic itp dlatego to mnie dosc zaniepokoilo dlaczego sciemnil to miasto. A co do tego ze czasem mu mowie ze nie chce zeby jechal gdzies do klubu to jest chyba normalne w zwiazku ze mowisz to co ci njie odpowiada zeby pozniej nie bylo nieporozumien w malzenstwie. Niech wie .... Mysle ze mojeb zaufanie jest ciagle wystawiane na probe, poniewaz zyje w zwiazku na odleglosc a zareczam ze jest to bardzo ciezkie....ja rozumiem doskonale ze jesli on jest ja a on tam to przeciez nie zamkniemy sie w domacch i nie bedziemy miec zycia, nie jestem jakas baba trzymajaca go na smyczy.... Ale przynajmniej trochee pokory z jego strony a tu nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ygeyd
autorko mozesz mi wytlumaczyc o co chodzi z tym talkboxem ?? bede ci wdzieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no związek na odległość to ciężki układ i w to nie wątpię.Oczywiście nie bronie Twojego chłopaka, okłamał Cię, ale zamiast czekać aż on łaskawie będzie przepraszał i się tłumaczył sama się odezwij, korona Ci z głowy nie spadnie.Nawet jeśli ruch należy do niego, nie znaczy to, że musisz milczeć na wieki, bo TO JEGO RUCH, no ludzie...Nie odpisałas mu już na wiadomość i wie, że jesteś zła na niego o to miasto, więc olał sytuacje, bo nie chce mu się tego z Tobą wałkować.Wątpie, że mu głupio, przecież nic takiego strasznego się nie stało, może nawet nie chce się odzywać? nie wiem, nie siedze w jego głowie, a ty tak możesz czekać do usranej śmierci na jego telefon, zamiast samemu wziąść sprawy w swoje ręcę, bo Cie to męczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×