Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość I co teraz będzie

Jest mi strasznie przykro

Polecane posty

Gość I co teraz będzie

Dobry dzień,a właściwie chyba nie taki dobry...Chce mi się płakać:(.Chciałam rano dobrać się do mojego faceta,a on na to,że zmęczony.:(.Od tygodnia,nie mieliśmy seksu.Fakt,od tych paru dni codziennie pracuje po 12h.Boję się,że znowu między nami się posypie,że się oddalimy od siebie.Była taka sytuacja,że właściwie przez półtora miesiąca pracował po 12h.Seksu nie było przez 2 miesiące.Wtedy bardzo zaczęliśmy się kłócić..dopiero niedawno zaczęliśmy'wracać do normy'.A teraz podobno ma robić codziennie po 12h aż do lipca.Chyba się załamie.Ani faceta w domu,ani seksu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejże
A już powiedział Ci ktoś, że jesteś potwornie głupia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic a nic Ci nie
zazdroszczę! Znam tę sytuację , masakra , u mnie były frustracje , płacz , żal , złość ... na szczęście po jakimś czasie jakoś zaczęliśmy do siebie wracać , tzn ja wszystko inicjowałam a On ewentualnie ulegał , wkurwiało mnie to strasznie ale zacisnęłam zęby i grałam tak jak On chciał , nie wiem po jakim czassie sytuacja sie zmieniła diametralnie - nagle okazało się że mam ogierka w domu :D:D:D ciągle chce i może :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryws
ja miałem ze soba podobną sytuacje, i wszystko w miare ok dzieki mojej kobiecie... :D Nie przejmuj sie bedzie dobrze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Nic a nic Ci nie zazdroszczę. No dokładnie..ta frustracja,żal,złość,smutek...Już się we mnie zbiera.A to dopiero tydzień.A gdzie tu do lipca?:(.Przed chwilą wstawał z łóżka to powiedział,żebym się nie gniewała i pocałował w czoło.To aż łzy mi poleciały...On mówi,że rozumie moje uczucia.No i ja jestem taka,że jak ktoś mi mówi,że nie chce to drugi raz nie próbuje...Dopiero po miesiącu albo i dalej.:( Nie,nikt mi nie powiedział,że głupia jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
a od jakiego czasu tak jest ,ze kochacie sie rzadko? tylko teraz się ta zdarzyło? 12 godzin pracy to jest poważny powód bo ja jak jestem zmęczona tez nie zbyt mam siłę na seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
ale zastanów sie też czy troche nie przesadzasz. bo jeśli nie jest tak ,ze ciagle on sie nie chce z Toba kochać to nie widzę tu wielkiego problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
To masz super kobietę.Ja chociaż mam dosyć wysokie libido to potrafię zamknąć się w sobie po takiej odmowie i nie mieć chęci przez następny miesiąc:(.On też może nie będzie inicjował i tak czas będzie mijał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic a nic Ci nie zazdroszczę
najgorsze są te próby podejmowania tematu albo czynu , kiedy juz złościsz sie na sama myśl o tym co będzie za moment :( masakra ja do mojego podeszłam sposobem - miłością oralna , której nie znoszę!!!!!!! A On uwielbia , ale kiedy miał te słabe dni też jakoś nawet na lodzika nie miał ochoty , no ale w końcu jednak zaczął współpracować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
Też kiedys mialam w związku taki okres ,że facet nie bardzo chciał sie kochać z mojej inicjatywy. więc przestalam incjować seks ,a on wtedy zaczał :) teraz tak jest ,ze w 99% on inicjuje i nam to obu odpowiada Bo może facet chce sie troche czuc jak zdobywca ,a nie czuje satysfakcji jak ,,zwierzyna" sama mu sie daje upolowac i jeszcze go o to prosi czasem dobrze jest poudawać troszke obojetna , troszke sie nawet poopierac czasami ,powiedzieć ,, hmmm no nie wiem kochanie może później bo teraz troche jestem zmeczona"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
I zauwazylam ,ze jak ja naprawde nie mam ochoty za bardzo na seks to on tym bardziej mnie na niego namawia :) wiec to tak działa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Ostatni seks był tydzień temu i to jeszcze w okresie.Wtedy pierwszy raz bzykalismy się bez zabezpieczenia.Nie wiem jak to się stało..Na początku miałam pretensje,że seks jest rzadziej niż co dwa dni(a był dwa,trzy razy w tygodniu).Później przywykłam do tego.Teraz jest seks może raz na tydzień,dwa...Czasem bywa częściej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iorofiofiiisf';
ahahah , i dobrze ci tak , suuuuuuuko ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
ja bym przestała go namawiać , ale była dla niego mila cały czas ( bo nic bardziej nie zniechęca jak zrzędząca kobieta) i udawała obojetną... może wtedy zastanowi się dlaczego nie chcesz i sam zacznie inicjować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
Tylko musisz być w tym wytrwała i nie namawiać go przez jakiś czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
Tylko musisz być w tym wytrwała i nie namawiać go przez jakiś czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
No właśnie u nas jest tak,że zazwyczaj on inicjuje zbliżenia.fakt ostatnie dwa to ja inicjowałam.Wczoraj np był w pracy i mówi,że mam się szykować na wieczór...no i nic nie było.Dopiero tydzień,a boję się co będzie dalej.Z tym lodzikiem to nie wiem czy u nas by przeszło.On mówi,że nie lubi jak nie może mi się odwdzięczyć.Np ja bym mu chciała zrobić dobrze ustami.a on raczej by mi powiedział,że nie chce bo nie ma ochoty.(nie ma ochoty na'rewanz').Dzisiaj się skradam,pod kołdra..łapie tam gdzie trzeba,a on,że zmęczony.A chciałam zacząć od orala(no a dość rzadko to robię)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
a wczoraj jak sie zachowywałaś jak sie miałaś ,,szykowac na wieczór"? namawialas go ? trzeba było moim zdaniem udawać że zapomniałaś o tym i zająć się czymś tam np siedzieć przy kompie ,albo rozmawiac przez telefon i nic szczególnego nie szykowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Trudno być mi miła,jak w środku się gotuje:(.Jestem raczej taka osoba,że co w sercu to na języku:(.Nawet jakbym nie chciała nic mówić..to on zawsze zauważy,że cos ze mną nie tak i wtedy się dopytuje...a jak się dopytuje to ja w końcu wybucham.No i mówię,co mnie boli a on to odbiera jako pretensje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
to postaraj się być ,,twarda" i troche poudawać.. to nie jest proste ,ale możliwe zrzędzenie nie dobrze dziala na facetów . oni mają największa ochote jak jesteś wesoła i nie marudzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Normalnie się zachowywałam.Tak jak zawsze...Pogadalismy o codziennych rzeczach.Nic o tym co mówil w dzień nie wspominałam.Zresztą u niego tak zawsze jest..:-(.Jak mówi,że wieczorem cos będzie to nigdy nic z tego nie wychodzi:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy wasz związek opiera sie wyłącznie na seksie? Bo tak wygląda z tego co piszesz :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Nie wiem jak mi się to uda bycie 'twardą'.No ale nie mam chyba innego wyjścia.Tylko do lipca dużo czasu..Faceta prawie wcale nie będę widziała,Chociaż będzie nocował w domu.Już bym chyba wolała,żeby w delegacje pojechał.Wtedy ten stan psychiczny i fizyczny jest inny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Nasz związek nie opiera się tylko na seksie.Ale chyba każda zdrowa osoba potrzebuje seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
no wiem o co Ci chodzi bo jakby pojechal w delegacje to byś miała to poczucie ,ze nie ma seksu nie dlatego ,ze on nie ma ochoty tylko,że wyjechał wiem tylko ,ze narzekanie nie wiele da mimo ,ze czasem masz ochote to wyrzucic z siebie ( mozesz ,ale np koleżance ,a nie jemu niestety) bo on się może zamknać jeszcze bardziej w sobie taka jest ludzka natura ,ze jak jest cos czego nie możemy dostać to zaczynamy tego abrdziej chcieć . a jak mamy cos podane na tacy to tego czasem nie doceniamy możemy też się zniechecic do rzeczy ,które lubilismy. np ktos lubi bardzo czekoladę i nie trzeba go do tego namawiać z reguly. ale nadchodzi okres kiedy ma mniejszą ochotę na nią. wtedy ktoś zaczyna go do jedzenia tej czekolady codziennie zmuszac ,albo robic mu wyrzuty ,ze jej nie zjadł wtedy napewno mu ta czekolada w koncu obrzydnie może dziwny przykład ,ale wydaje mi sie ,ze to troche działa psychologicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
Seks to część związku.Nie będzie go całymi dniami to kto mi pomoże w codziennych czynnościach?Ani pomocy,ani seksu..W takim układzie będę czuła się samotna,a gdy jeszcze będę się do niego dobierać a on mnie odtraci:( to dla mnie w pewien sposób będzie poniżeniem.Cenie jego pracę,ale chciałabym,żeby też cenił to co ja robię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
no własnie jak bedziesz się do niego dobierać ,a on to odtrąci to sie bedziesz tylko czuła podirytowana ,albo jak sie zgodzi to pojwi sie mysl ,ze zrobil to dla swietego spokoju dlatego tym bardziej ja bym przystopowała z namawianiem go ,a tym bardziej czestym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
No właśnie dlatego bym wolała,żeby pojechał w delegacje.No to mówicie,że zostaje mi tylko być wiecznie uśmiechnięta? ciężkie dla mnie to będzie do wykonania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwdqdeqwdewdwd
może nie wiecznie uśmiechniętą ,ale postaraj się byc mozliwie w dobrym nastroju. nie jest to łatwe ,ale mi sie to czasem udaje i w sytuacjach kryzysowych zaciskam zeby i tak robie. i wtedy to jest zawsze oplaca bo poprawia to relacje między nami napewno wtedy jest większa szansa ,ze bedzie sie chciał zblizyc do ciebie niż jeśli będziesz w wiecznie zlym nastroju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co teraz będzie
:(no skoro nie ma innego wyjścia..To co mam cały czas się masturbowac przy porno?Smutne to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×