Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość balonik różowy

jego praca!!

Polecane posty

Gość balonik różowy

hmmm chciałabym się poradzić was, mianowicie mam mały problem z chłopakiem, co prawda nie jesteśmy długo razem bo raptem poł roku. Chodzi o jego prace, pracuje od poniedziałku do soboty po 13 godzin, nabrał jakis nadgodzin bo ma dużo do pracy by wyrobić sie z tym wszystkich a przy okazji wskoczy pare groszy. Wraca z pracy o 20, jest zmęczony i ja to rozumiem, chwilkę pojawi się na gg coś tam pogadamy i to nie zawsze i idzie spać i tak od prawie miesiąca. widujemy sie przy dobrych wiatrach raz w tygodniu w sobote, i to nie zawsze bo jest tak wykończony robotą. Przy okazji zrobił się rozdrażniony pare dni temu sie pokłóciliśmy o głupoty, sam twierdzi że musi wrzucić na luz i wystopować bo nikt juz nim wytrzymać nie może, w domu się kłóci, że mną sie kłóci... Powtarzałam mu by wystopował bo sie przepracuje, jest zmeczony, znużony, nasz kontakt jest coraz gorszy, coraz rzadziej sie widujemy, boje się że to sie rozleci w końcu... wczoraj nie rozmawialiśmy wcale.... co mam zrobić, ja wiem że on pracuje ale nie chce by sie to rozleciało przez jego pracę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balonik różowy
proszę pomóżcie!!! jestem taka napalona i mam ochotę na niego a on woli pracę...chyba znajdę sobie kochanka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balonik różowy
akurat nie myśle o kochanku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balonik różowy
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja rada.....
Byłam w takiej sytuacji. Też po ok. i pół roku związku. Dobrze, że Twój facet dostrzega problem... Mój były nie dostrzegał i kiedy próbowałam rozmawiać, tłumaczyć, on zaczął mnie atakować, że nie rozumiem, że praca jest ważna itp... Dla mnie problemem był m.in. brak seksu.. czułam się niedoceniona no i moje wysokie libido cierpiało.... a on zamiast próbować mnie zrozumieć, zaczął się kłócić.... Wam radzę porozmawiać, ustalić, że np. jeden dzień macie dla siebie, a przede wszystkim ustalić, kiedy to wszystko się skończy. Może to jeszcze miesiąc i koniec? Rozmowa to podstawa, naprawdę, to działa.. a może potrafiłby znaleźć w pracy chwilkę, żeby wysłać Ci miłego SMSa.. takie drobiazgi też pomagają podtrzymać więź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balonik różowy
rozmawiałam z nim o tym, mówił że jeszcze to potrwa bo tak czy siak on musi to zrobic, i zawsze tak miał w pracy, nikt tego za niego nie zrobi, niby to widzi ale zobaczymy jak bedzie w praktyce bo mówić jest łatwo a gorzej dotrzymać słowa i coś z tym zrobic. Co do kontaktu, piszemy nieraz esy ale ostatnio jest cos gorzej z naszymi relacjami, ostatni raz widzieliśmy sie połtora tygodnia temu... od jakiegoś tygodnia nie piszemy esów bo nie ma nic na koncie, wkurza mnie to że nie doładuje sobie konta.... ale sie nie wtrącam nie złoszczę o to, sam powinien zadbac o stan konta byśmy mieli ze soba kontak, i tak sie psuje to wszystko.... boje się że sie to rozsypie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×