Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Mimi89

nie wiem co mam robić

Polecane posty

mam 22 lata, mieszkam u chlopaka, nie mam pracy, jestem w beznadziejnej sytuacji, ciągle się kłocimy czuję, że nie chcę z nim byćale nie mam dokąd odejść, matka zostawila mnie na wynajmowanym mieszkaniu jak mialam 18 lat, ojciec jest alkoholikiem, nie mam rodzeństwa ani wsparcia u nikogo. Nie potrafię znaleźć pracy wogole wyjśc z domu, wstać z łóżka. Nie wiem co mam ze soba zrobić, nie chce mi się już żyć. Dzisiaj mi wypomnial chlopak że dużo jem szkoda tylko, że schudlam ponad 3 kg przez ostatni tydzień bo prawie nic nie jadłam. Wypomina mi wszystko a sam nie jest lepszy bo ma problem z tym aby umyć wogole zęby, obiad je ze swoim bratem i zawsze wybiera swojego brata a nigdy mnie. Chce mi się płakać bo nie wiem co mam ze sobą zrobić. Jestem technikiem farmacji więc moglabym pracowac w aptece ale też widze problem bo robię kolejny kierunek - ratownictwo medyczne i gdybym poszła na caly etat do pracy to zabiorą mi alimenty od rodziców a jeśli pójdę na połówkę to nie będę mieć ubezpieczenia zdrowotnego chyba, że bylaby to umowa o pracę w co wątpię w dzisiejszych czasach.Przepraszam ze błędy. Doradźcie co mam robić, jestem w kryzysie chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vcxvcx
masz 22 lata i alimenty ? Wydawało mi sie ze alimenty płaci sie do 18 roku zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli się ktoś uczy to do 25 roku życia z resztą przepraszam ale jak mam sobie niby poradzić? czy jest tu ktoś kto nie będzie mi nic wypominał tylko doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
Mimi89 powiem ci tak zastanów się co ci sie bardziej oplaca dostawac alimenty czy zarabiac na wlasny rachunek? Nastepnie mozesz wynajac pokoj dla siebie i nie martwic o faceta z ktorym obecnie mieszkasz. Staniesz sie samowystarczalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko mi się matka juz sama zapowiedziala, że wystąpi o alimenty ode mnie a ja nie chcę placić bo mnie na to nigdy nie będzie stać i boję się, że nie dam sobie rady w żadnej pracy, nigdzie nie zagrzalam miejsca na dłużej jak 3 mce...przerażają mnie jakiekolwiek zmiany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem tez osobą ktora umialaby mieszkać sama bo wiem jak bylo kiedy matka mnie zostawiła, zalamalam się i trafilam do szpitala psychiatrycznego 2 razy, boję się, że kolejny raz mnie to spotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
hmmm.... sluchaj a z jakiej racji ona ma alimenty pobierac od Ciebie? Dwa musisz coś zrobić, bo inaczej bedziesz nieszczęśliwa, facet nie ma prawa Cie tak traktować jak śmiecia, ma Cie traktować jak dame.... ja mojego męza mam tez zamiar kopnac ale dopiero jak skoncze szkole, bo i tak jestem jedyna osoba utrzymujaca nasza 2 osobowa rodzine. Ale nie dlatego ze mi to przeszkadza ze to ja zarabiam tylko fakt ze moj maz nie potrafi tego docenic ze staje na glowie ze probuje wiazac koniec z koncem.... ehhh.... no ale wrocmy do Ciebie. Pomysl o tym co napisalam. Bo czytając to co napisałas szczesliwa nie jestes - ale bez zmian nie bedziesz szczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleleo
dlaczego mam wrażenie , że Ty nie chcesz wcale pracować? po pierwsze nawet pracując na pół etatu to składki zostaną odprowadzone, nawet przy umowie zleceniu ubezpieczenie zdrowotne sie opłaca. Jak jestes studentka , możesz się podłączyć pod ub, zdrowotne rodziców chociażby. Jak się chce to się sposob znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
skoro tego sie obawiasz to czy masz przyjaciol? a przynajmniej jedna taka przyjaciolke lub przyjaciela ktory zawsze cie wesprze? Bo ja jakbym byla w takiej sytuacji i nie miala rodzenstwa to zglosilabym sie u mojego przyjaciela TROLA - z ktorym znam sie wieki - ale nigdy przenigdy mnie nie zawiodl- jest dla mnie jak brat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko ja się boję, że nie dam sobie sama rady... nie jestem na tyle silna psychicznie, tez mam problem żeby wstać wczesniej niż o 12stej więc jak tu mowić o pracy? nocki nieprzespane, umieram ze zmęczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zostaną odprowadzone bo nie jestem studentką tylko słuchaczką szkoły policealnej, w skole pytalam ubezpieczenie tylko wypadkowe na terenie szkoły czy nie chce pracować? boję się że nie dam rady, że nie mam glowy do niczego ze się nagle rozryczę albo zacznę smiać bez powodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
Mimi89 tylko sie usprawiedliwiasz... przepraszam Cie mieszkalam za granica, pracowalam jak nienormalna, latalam do pOlski na studia, wstawalam o 2 w nocy zeby znalezc sie na lotnisku o 6 rano, a w polsce bylam o 10.30. Czesto spalam po 2-3 h i do tego budzilam sie czesto w nocy. Przetrwalam rok, ale zrozumialam ze potrafie sobie dac rade w trudnych chwilach i chociaz bliska bylam nieraz zalamania przetrwalam ten czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam przyjaciół, radko wychodze z domu jedynie na zajęcia ale to też chodze w kratkę bo nie jestem w stani wstać z lóżka, obudzić się itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
masz szczescie bo pracuje w takiej szkole i juz ci tlumacze ze wszystko zalezy od ubezpieczyciela, dwa jak masz pracodawce to on zapewnia ci ubezpieczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
Mimi czas najwyzszy uwierzyc ze nie wszyscy sa tacy zli i mozna innym ludzia tez ufac, na pewno znasz taka osobe w szkole ktorej moglabys zaufac - to sie czuje. Umow sie z ta osoba, bedzie ci lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleleo
no i wszytsko jasne - uczysz się, żeby dostawać alimenty, nie dla samej nauki . Kiedyś trzeba zacząc wziąć odpowiedzialność za siebie i za swoje życie. Odejdź od faceta, spróbuj wynając pokój chociażby przy starszej osobie, która potrzebuje opieki i weż się za siebie. Do pracy możesz chodzić w weekendy, czy po szkole . Szkoła policealna nie jest 24/7. Tylko wykaż inicjatywę. A w takim razie wolisz nie miec ubezpieczenia wcale? albo masz z UP?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie dalabym rady sypiać po 2-3 godziny bo chce mi się wymiotywać jak jestem niewyspana, pracowałam po 12 godzin na orlenie kiedyś, w szkole ledwo dawalam radę, oczywiście po 3 mcach się rozstalam z ta pracą bo robiłam tyle błędów i byłam tak zmęczona że nie chcialo mi się żyć, 2-3 nocki potem 2 dni wolnego które spędzilam w łóżku wstając tylko do łazienki, sory ale ja nie umiem chyba zyć rzucilam się przez jakiś czas na telemarketing oczywiście zrezygnowałam bo wyplata byla nie na czas a w innej firmie stracilam glos, byla zima dojeżdżalam pociągiem i bralam czasem wolne, jestem nieszczęsliwa jeszcze bardziej kiedy pracuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
a praca jako kelnerka? Swietna sprawa. Skad jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eleleo nie oceniaj mnie bo chcialam podwyzszać maturę w maju aby iśc na studia i zrezygnować z tej policealnej tylko w tej sytuacji sama nie wiem co mam zrobić zawsze się bardzo dobrze uczyłam i mi nie wmawiaj że chodze do szkoly dla kasy bo czuje sie bardzo samotna, zdołowana, nie mam nikogo tylko ja sama jestem i mi już nie zalezy na samej sobie, nei chce mi sie życ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
ja naprawde probuje ci pomoc, ale zacznij myslec o tym co pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ból głowy
Co ??? Technik farmacji i bez pracy? O rany :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nienawidze gastronomii, tez książeczki sanepidowskiej nie mam, kiedyś tez mialam próbe w takim miejscu oczywiście mi się nie udało:/ jestem z wielkopolskiego a w szkole mamy zajęcia z psychiatrą, jest psychoterapeutką w szpitalu psychiatrycznym ale głupio tak zaczepiać kogoś, to chyba nie wypada, nie lubię zwracać na siebie uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam zrobionego stażu a wiec nie jestem samodzielnym technikiem farmacji, egzaminy państwowe zdałam w czerwcu w zeszłym roku nie umiem się wziąśc za siebie boje sie że skończy sie to znowu na oddziale zamkniętym i nie wiem przez co:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
ja wiem co czujesz, totalna bezradnosc, brak kontroli nad wlasnym zyciem... czujesz sie jak ptak uwieziony w zlotej klatce i nie wiesz jak sobie z tym poradzic.... ale rada jest prosta UWIERZ W SIEBIE! Bo jak narazie jestes uzalezniona i funkcjinujesz jak mala dziewczynka i wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim tez taka bylam... ale juz nie bede i Ty musisz stac sie kobieta niezalezna - bez tego nie bedziesz szczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
calyczas jak czytam to co piszesz jest takie negatywne, a pewnie jestes mlodziutka i szkoda zeby tak bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jesli mialabym pracować a aptece to muszę sobie dużo rzeczy przypomnieć i nauczyć bo poza praktykami nie mialam nigdy styczności z apteką a marzyły mi się zawsze studia na uniwersytecie medycznym farmacja lub lekarski:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość me86me
a juz masz jakis cel, smialo... od czegos trzeba zaczac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleleo
nie oceniam Cię, po prostu radzi Ci tu dziewczyna, pokazuje rozwiązania a Ty na wszystko jesteś na nie. Po pracy każdy jest zmęczony to normalne, ale żeby przesypiać 2 dni po dwóch 12h dniówkach? Niestety zycie nie jest różowe i nikt nie poda Ci niczego na tacy. Może zacznij opiekować się czyimś psem, czy myć komuś okna itp. żeby stanąć na nogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuje się jak dziecko, dokladnie tak nie oczekuję od życia już niczego chyba nigdy nie umialabym sama funkcjonować, nie moc się odezwać do kogokolwiek bo ja nie jestem typem takiej osoby zawsze czuje się nieszczęsliwa kiedy zostaję sama tez mam problem ostatnio bo przez 3-4 mce bralam leki nasenne dzień w dzień nawet na zajęciach aby się uspokoić i nie wybuchnąć placzem lub smiechem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×