Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ghghghghghgh

moje życie

Polecane posty

Gość ghghghghghgh

zła passa w zyciu. Jednym przechodzi innym nie. Im wcześniej zaczniesz tym gorzej. Ja zaczęłam w dzieciństwie i nie mogę się od tego uwolnić. Jak mam byc normalna skoro nikt wokól nie był, wszyscy to mieli w dupie a dziecko patrzy a potem chce sobie rozwalić łeb bo pamięta i myśli o tym o czym nie chce. Nawet jak nie jest dzieckiem to i tak pamieta i tworzy nastepne historie a potem nie wie co było prawdą a co wymysłem. Jak mam być normalna skoro życie do dupy i sobie tworze lepsze a potem muszę wrócić i jest jeszcze gorzej. Jak mam być normalna skoro mój mózg myśli o jednym a ja nie chcę. Głowa jedno a ciało co innego a ja nie chcę robić ani tego ani tego. Chciałabym żeby ktoś mnie pobił, bo wtedy będę żyć. Chociaż przez chwilę coś poczuję. Bo normalnie nie czuję nic. A wcale tak źle nie było, ja chciałabym żeby było gorzej bo mogłabym mieć wymówkę, usprawiedliwienie. a teraz to jest wszystko wymysł, to jest oszustwo. Nie wiem kiedy kłamie a kiedy mówię prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
spadaj roman :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Co dokładnie jest nie tak? Czy chodzi o to że brakuje Ci konkretnego bodźca który nadałby sens Twojemu istnieniu czy nadmiar tych bodźców? Chętnie o tym podyskutuje tylko potrzebuje więcej informacji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
nic mnie nie zabolałao bo nawet tego nie oglądałam. I do cholery zawsze piszę wszystko pieknie i cudownie, nawet w smsach, więc mogę sobie raz pobełkotac. Nie wiem czego mi brakuje. Urodziłam się w złej rodzinie. Uważam, że żadne życie nie ma "sensu" - żyje się po to by żyć. A w moim życiu kiedyś było dużo bodźców a teraz nie ma ich w ogóle. Wszystko jest nudne i beznadziejne. Wszyscy ludzie są nudni i beznadziejni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
napisałam to bo mam do cholery dość. Nigdy nic nie mówię tylko słucham. A wszyscy mają takie beznadziejne problemy i biegną do mnie się wypłakać. Ja się raz upiłam i też się wypłakałam, nienawidzę tego wspomnienia i już nigdy tak nie zrobię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
i napisałam to bo chcę być ofiarą losu i chcę żeby ktoś to zobaczył. bo znajomi tego nie widzą, nikt tego nie widzi i chciałam to pokazać chociaż raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zimbardo_dla_kafeterian
Może masz depresję? Byłaś u jakiegoś specjalisty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
Taaa, byłam, w wieku 8 lat, kiedy miałam nerwicę :o później już nie. I nie wydaje mi się zebym miała depresje. Jestem ciągle zła i sfrustrowana, czasem myślę o gównianych rzeczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Wiesz powiem Ci cos.. zagubiłaś się w monotonii bo Ci się przejadło, ale prawda jest taka że w momentach naprawdę krytycznych dużo byś dała żeby wrócić do takiego stanu. Taki dziwny a zarazem smutny pogląd na życie często nas dopada z braku czegoś na czym mozna się skupić, a przecież jest tyle rzeczy.. i to nadaje sens życiu, te upadki i wzniesienia , choć zawsze jest cos pomiędzy czyli to gdzie jesteś teraz. Czas na katharsis , przestań postrzegać wszystko w tak nijaki sposób, to ty nadajesz kształt swojemu życiu , swoim myślom, zatrzymałaś się w jednym punkcie i boisz się postawić krok naprzód. Nieszkodzi, cofnij się , a następnie będziesz mieć powód żeby iść dalej. Coś w tym jest prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
nie ma. tu nie chodzi o ruszanie się. Ja nie żyję ciałem tylko głową. I chciałabym żeby było gorzej, bo w tych gorszych chwilach odczuwam jakąs satysfakcję - lubię cierpieć psychicznie. I nie nadaję kształtu swojemu życiu - ja chcę żeby ono samo płynęło a mnie tylko znosiło na prawo i lewo. Nie chcę porządku, chcę chaosu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Standard, jak znajomi maja problem, to w podskokach biegna sie wyzalic do mnie, ale jak ja mm dola, to nikt tego nie widzi ;) Inna sprawa ze uchodze za wiecznie usmiechnieta osobe. Nie pozostaje nic innego jak nauczenie sie liczyc tylko na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Aaa i jeszcze jedno. Widzę że mam do czynienia z introwertyczką. Gromadzisz w sobie frustracje, nerwy i smutki, a później ta mieszanina doprowadza Cię do takiego stanu jak teraz. Lubisz gadać o pierdołach ale o prawdziwych problemach nie rozmawiasz bo uważasz że nikt i tak nic z tego nie zrozumie, że to Twoje i tyle, a mimo wszystko denerwuje Cię to strasznie że nie masz komu się wygadać, że nikt Cię nie słucha az w końcu stwierdzasz że nie ufasz nikomu. Może trochę przekładam to na siebie ale rzecz w tym że dzielimy podobne objawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
Ja liczę tylko na siebie. I tak zerwę z nimi wszystkimi kontakt. Jak z poprzednimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Kur..a Jak mialam dobry humor tak teraz się zje..ał. życie jest beznadziejne, na cholerę mi ta kafeteria;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
W tym już coś jest. Ale lubię te emocje. Czasem jest ich tak dużo, że nie mogę oddychać a czasem wstrzymuję oddech na tak długo jak mogę żeby poczuć coś w tym stylu. I teraz piszę tutaj te rzeczy a potem znowu będzie mi wstyd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
sorry :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Ja też raz w życiu się naprawdę otworzyłam przed jedną dziewczyną po alkoholu, nawet płakałyśmy razem, dziś bardzo tego żałuję ponieważ okazało się że owa dziewczyna wykorzystała całą te wiedzę przeciwko mnie . Od tej pory nie ufam nikomu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Spoko nic się nie dzieje ;) ale jeśli chodzi o kontakty to faktycznie cholernie ciężko je utrzymywać służąc wyłącznie za poradnie psychologiczną;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
Przeciwko mnie jeszcze nikt niczego nie wykorzystał ale nienawdizę tego, że ciągle mogą to zrobić. Niby ich już nie znam ale wiedzą za dużo. Czasami chciałabym zabić wszystkich którzy mnie widzieli w chwilach słabości, czułabym się pewniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Na szczescie dzisiaj modna jest obojętność i bardzo możliwe że te osoby mają delikatnie mówiąc wyje..ane na to z czego Sie im zwierzałas.. cóż za beznadzieja.. Powiem ci że to cholernie wredne uczucie kiedy ktoś ma podobne problemy do ciebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
pewnie więcej ludzi ma takie problemy ale wiadomo, rzadko o tym mówią/piszą, bo to jest właśnie problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
Tak jak pisałaś wcześniej że teraz mówisz o wszystkim a później będzie Ci wstyd. To chore wstydzić się mówić o uczuciach, myślach, o tym co nas boli, brakuje takiej podstawowej szczerości a jednak trudno się tego pozbyć , trudno się otworzyć. Taki świat. Dlatego mamy przyjaciół, ale o prawdziwego przyjaciela jest naprawdę cholernie ciężko ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghghghghghgh
Jakieś 6 lat temu też się otworzyłam - co prawda na trzeźwo ale po pewnym wydarzeniu nery mi puściły... Do tej pory tego żałuję i mi wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abelabela
No i w zasadzie po pewnym czasie już się nie czuje tej potrzeby na otwieranie się..wszystko rozgrywa się już tylko w umyśle. I też mam ochotę usunąć wszystkich którzy wiedzą o mnie coś więcej, nie ułatwia to życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×