Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie daję sobie rady

czy szukać prawdy po latach czy lepiej nie?

Polecane posty

Gość nie daję sobie rady

czy szukanie prawdy po latach ma sens? czy lepiej żyć dalej i nie oglądac się za siebie? Chciałabym to wszystko olac, jednak moje problemy emocjonalne mogą mieć przyczynę w przeszłości :-O nie wiem co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zamknąć ten rozdział raz na zawsze, i nie wracać do przeszłości ponieważ życie płynie dalej, a z nim stają się ważne nowe wyzwania. Uzyskanie prawdy od kłamcy np.mija się z celem bo ktoś, kto wiecznie manipuluje sam nie wie, co jest prawdą, a co fikcją. Życie masz jedno, dlatego żyj, używaj żywota, korzystaj ze wszystkiego, co może w jakiś sposób podnieść twoje upadłe ego i bądź piękna na wiosnę ! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
a jakby ci zaszyli podczas operacji skalpel w brzuchu to jak myślisz - powinnas się zdecydować na powtórną w celu jego usunięcia czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melisa - o czym ty piszesz ? jaki skalpel ? obudziłaś się po latach ze skalpelem w brzuchu i nic cię wcześniej nie uwierało ? ;) no, pomyśl !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maya2207
Uzyskanie prawdy od kłamcy np.mija się z celem bo ktoś, kto wiecznie manipuluje sam nie wie, co jest prawdą, a co fikcją. mylisz się.. to prostsze niż ci się wydaje :D skoro słowa kłamią patrz na czyny, one mówią ci dwie rzeczy - że ktoś jest kłamcą i czasami też idiotą (bo sam w swoje kłamstwa wierzy- są i tacy. A własciwie takich jest większość :D) oraz - na czym mu naprawdę zależy Przykład - moja szefowa. Baba z usmiechem na ustach sprzedałaby cię cokolwiek co da się przerobić na gotówkę... :D. Mistrzostwo manipulacji, a skutek zawsze ten sam - powiekszenie stanu własnego posiadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
Od 7 lat starałam się i uczyłam się żyć po stracie męża. Mąż nie zyje a ja dowiedziałam się, że na świecie jest jego dziecko, którego niestety ja nie urodziłam :-( Załamałam się juz nie wiem co było prawdą w moim życiu.. Dobija mnie fakt, ze nigdy już nie bedę mogła się dowiedzieć dlaczego? :-( :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra, ale tu jest dział uczuciowy i mam nadzieję, że autorce chodzi o co innego. Pewnie, że czyny są ważne, jednak jeśli ktoś kłamie w związku, to jednak nie może być fajnie bo nigdy nie wiesz co jest prawdą, i na czym się skupić, a w konsekwencji jaki ma być ten jego czyn :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze prawisz
a da Ci to ukojenie? czasami takie rozdrapywanie ran tylko pogarsza wszystko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
no właśnie ja nie mogę oprzeć się ani na słowach ani na czynach, jestem zostawiona sama w prózni :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszesz, że jest jego dziecko. A ile ono ma lat ?Czy mąż miał je w trakcie waszego związku ? Poza tym, kobieto, pielęgnuj w sobie dobre wspomnienia po mężu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
niestety nikt nie chce ze mna rozmawiać i nic dokłądnie nie wiem, ale okazało się, ze zdradził mnie (ze skutkiem zapłodnienia) około miesiąca-dwóch przed smiercią, więc to dziecko go nigdy nie znało. Najbardziej boli mnie to, że mnie zdradził i ze tak naprawdę nigdy nie poznam prawdy dlaczego? co było źle? Czy to był 1 raz? Czy kochał ją? Dlaczego mi to zrobił? Milion pytań kłębi się w mojej głowie, nie wiem co mam robić dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
nie daję sobie rady skoro cię to tak dręczy - może spotkaj się z dzieckiem i jego matką i po prostu porozmawiaj? moja znajoma po 30 latach odnalazla siostrę... to był jeden z piękniejszych dni w jej zyciu i - co ciekawe to spotkanie przełozyło się na wielkie zmiany w jej własnym zyciu (problemy dotąd uważane za nierozwiązywalne rozwiązały się same)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
wchodzić w temat, drążyć czy patrzeć w przyszłość i nie rozdrapywać ran?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
nie ma takiej opcji, ponieważ ja psychicznie nie dam rady, a poza tym zupełnie nie wiem gdzie szukać tej kobiety i sama nei wiem czy tego chcę. Niby mogłabym zwrócić się do jego rodziców, ale od lat nie mamy kontaktu :-( :-( nie chcą tego :-( teraz już wszytsko mi się układa, postanowili wymazac mnei ze swojego życia, kiedy dowiedzieli się o wnuku i to zapewne tamtą kobietę uważają za synową :-( Ja wyjechałam do innego miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
Najbardziej boli mnie to, że mnie zdradził i ze tak naprawdę nigdy nie poznam prawdy dlaczego? co było źle? Czy to był 1 raz? Czy kochał ją? Dlaczego mi to zrobił? Kochanie - to akurat jest proste Dlaczego mi to zrobił? - bo nie byłaś wystarczająco ważna dla niego aby sie powstrzymał Czy to był 1 raz? - tego nie dowiesz się najprawdopodobniej nigdy, więc dociekanie jest bez sensu co było źle? - nic nie musiało być żle. Są ludzie dla których zdrada nie jest pochodną tego że cokolwiek jest żle. Jest sposobem na zycie, na zabawę, na uniknięcie zaangażowania dlaczego? - patrz mój poprzedni post

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
mam wrażenie, ze naprawdę niedługo zwariuję :-( tyle lat nie mogłam się pogodzić z jego odejściem a on mi wywinał taki numer :-( rozpaczałam tyle lat i nie ułożyłam sobie życia, bo go kochałam/kocham sama uż nie wiem czym było moje życie? co jest /było prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
co jest /było prawda? prawdą jest że kochałaś i być może kochasz nadal prawdą jest że jest dziecko meżczyzny który był z tobą i jednocześnie sypiał z inną prawdą jest, że potrzebujesz zrozumieć aby zamknąc za sobą drzwi do przeszłości tak wynika z twoich postów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
prawdą jest, że potrzebujesz zrozumieć aby zamknąc za sobą drzwi do przeszłości w jaki sposób mam coś takiego zrozumieć? Kiedy nawet nie mam nawet możliwości rozmowy z nim? Czy drążenie prawdy pomoze mi zrozumieć, czy raczej sama sobie powinnam to jakoś przetłumaczyć i żyć dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddffgfghg
zdradzil bo byl zwyklym ruchaczem, nie idealizuj go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
nie wiem kochanie, nie mam pojęcia Ale wydaje mi się, że sama zabrnęłas w slepy zaułek pytań bez odpowiedzi dla mnie to oznacza że potrzebujesz bodźca z przeszłosci aby pozamykać te drzwi za sobą... gdzieś tam wewnętrznie coś cię dręczy... a więc szukaj odpowiedzi na swoje pytania Być może je znajdziesz ale może znajdziesz tylko spokój i świadomość że to już dziś nie ma żadnego znaczenia a może znajdziesz takie gówno, że pierdolniesz drzwiami przeszłosci aż im zawiasy wylecą :D nie mam pojęcia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
no właśnie, sama mam takei zdanie o zdradzających :-O i teraz połowa mojego życia jest dla mnie jakąś pomyłką, bo najpierw żyłam z nim , a potem tyle lat cierpiałam po nim :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
chyba włąśnie to drugie melissa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
nie wiem dziewczyno... jak nie spróbujesz to i ty się nie dowiesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mańkaznadmorza
Nie wiesz tego czy połowa Twojego życia była/jest pomyłką. Nigdy już nie dowiesz się prawdy. Zamknij to. Przestań żyć historią. Zacznij żyć dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
Nigdy już nie dowiesz się prawdy. nigdy nie mów nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
Nigdy już nie dowiesz się prawdy. nigdy nie mów nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
w głebi serca mam już dość tej ciągłej tęsknoty i teraz jeszcze czuję się taka oszukana, tyle zmarnowanych lat :-( chciałabym w końcu zacząc żyć, ale po tym wszystkim mam dodatkowo wstręt do facetów, bo mój mąż był ostatnim człowiekiem jakiego można było posadzać o zdradę :-( ale to żony zawsze tak mówią :-( to tej pory nie byłam jeszcze gotowa, zeby zaufać i być z innym mężczyzną, a teraz to juz nie chcę :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
Nigdy już nie dowiesz się prawdy. nigdy nie mów nigdy ja ostatnio odgrzebałam kawał historii mojej rodziny siedząc godzinami nad księgami parafialnymi, starymi dokumentami ze strychu prababci, szukaniem żyjących protoplastów i rozmową z nimi o tym co pamiętają chcieć to móc :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mańkaznadmorza
Ale co to zmieni w przypadku Autorki ? Poza tym główny bohater nie ma możliwości do wypowiedzenia się. Zawsze pozostaną wątpliwości, niedomówienia. Takie grzebanie w ranach. Zamknij to. Nie musisz wiązać się z nikim. Ale możesz zacząć szukać radości życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melissa i refleksja
Mańkaznadmorza mańka, gdyby ona umiała to zamknac i się odciąć to by już to zrobiła dawno nie umie, więc taka rada jest do dupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×