Gość girlpanic Napisano Kwiecień 2, 2012 Witam, 5 miesięcy temu poznałam faceta. Ja mam 20 on 23 lata. Cudownie mi się z nim rozmawiało i spędzało czas. Od początku wiedziałam, ze bardzo duzo pracuje, właściwie od wtorku do soboty, w niedzielę odsypia bo pracuje w nocy. Często były momenty, że nie odzywaliśmy się do siebie, on mówił, ze pracował ja nie chciałam się narzucac. Jednak od miesiąca wszystko wyglądało nieco inaczej. Dwa razy spędziłam u niego noc (przytulaliśmy się, za drugim razem całowaliśmy, bez seksu), powiedziałam mu, że dobrze mi jest przy nim bo tak rzeczywiście było. Jednak mi nie odpowiadała relacja jaka jest między nami, znamy się kilka miesięcy i cały czas wyłącznie się spotykamy. Chodzi o to, ze chciałam poczuć, że to jednak coś pewnego, związek. Problem w tym, że on powiedział mi coś takiego, że "zrozum dwa lata byłem sam, żyłem wyłącznie pracą, potrzebuję czasu żeby przyzwyczaić się do nowej sytuacji". Dwa lata temu zdradziła go dziewczyna, nie wiem czy to jest tego przyczyną ale on wszystko traktuje z dystansem. Np. teraz znowu nie odzywa się już 5dzień, kiedy dzwoniłam nie odbierał ode mnie telefonu. Nie raz mówiłam mu, że "jeżeli nie chcesz się ze mną spotykac to mi o tym powiedz, ja nie jestem kobietą, która będzie biegać za Tobą i Cię o to dalej prosić" ale on za kazdymr azem mówił "uwierz mi gdyby tak było powiedziałbym Ci". Wierzyłam w to bo jest to dośc bezpośredni facet. Kiedy byłam u niego i rozmawialiśmy również o tym dlaczego czasem bywa tak, ze on się nie odzywa po kilka dni to twierdził, że pracuje i dlatego też wie, że jego kobieta (w tym wypadku ja) nie zaakceptowałaby jego pracy (jest menagerem, nawet kiedy bylismy ze sobą u niego jego telefony właściwie dzwoniły na przemian). Pomyślałam nawet, że może przy ostatim razie zbyt naciskałam na to żeby powiedzmy "się określił" ale z drugiej strony było potem dobrze, od razu kiedy się pożegnaliśmy wymieniliśmy jeszcze smsy, sam mówił, że się zobaczymy. Dlatego teraz nie wiem co mam sobie myśleć. Nie potrafię angażować się w coś na 25% i nie podoba mi się taki układ. prawie rok temu rozstałam się z kimś i teraz chciałam czuć się bezpiecznie, pewnie przy kimś. Kompletnie nie wiem co mam robić. Naprawdę zaczęło mi zależeć na nim, nawet mogę powiedzieć, ze coś do niego poczułam chociaż z początku zapierałam się rękoma i nogami przed tym. Proszę pomóżcie, może któraś z Was była w podobnej sytuacji i wie co tu poradzić:( Pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach