Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Muszę się tym podzielić

Drugie dziecko...

Polecane posty

Gość Muszę się tym podzielić

Wiecie co... chciałabym mieć drugie dziecko... obecnie córka ma 15 miesięcy i chciałabym zacząć staranie o kolejne, ale cholera brak warunków... Mamy mieszkanie, ale z kredytem i tylko dwu pokojowe... pieniądze wystarczają na normalne życie od pierwszego do pierwszego. Cholernie boję się podjąć ostatecznej decyzji... boje się, że z drugim dzieckiem pieniędzy nie wystarczy, a do tego dzieci będą miały mi za złe, że nie mogą mieć osobnych pokoi... a z drugiej strony ja sama wychowałam się z bratem w jednym pokoju i wcale nie wspominam tego źle;-) Mąż też chciałby drugiego dziecka, ale również ma obawy... Czy jest ktoś kto ma podobny problem?;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli tak naprawde masz warunki :) mieszkanie jest, pokoj jest - wiesz za ile lat dzieciaki beda se kłociły o wlasne pokoje ?? Do tego czasu jeszcze duzo moze sie zmienic :) jha warunków nie mam wcale i tez sie zastanawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
Właśnie też tak myślę, że ten pokój to najmniejszy problem... ale jak wyglądają koszty posiadania kolejnego dziecka? Bardzo wzrastają? Nie chciałabym swoim dzieciom zbyt wielu rzeczy odmawiać... ja rozumiem, że miłość, ale miłościom nie zapewnię dzieciom np. rozwoju... póki dzieci są małe dużo pieniędzy nie potrzeba, ale czym starsze tym większe potrzeby i o to się martwię, jakieś dodatkowe tańce wyjścia do kina... nie chciałabym im odbierać prawa do rozrywek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to sa bzdruy z tym rozwojem !! wazneijze jest dzisiaj posylanie dziecka na anielski, niemiecki, fortepian, balet i inne bzdury- to jest ten niby rozwój. A dziecim, szczegholnie malym jest cos innego potrzebne do szczesciaL(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
jeżeli chodzi o warunki mieszkalne to mam... ale ja wychowywałam się w rodzinie raczej ubogiej i teraz nie jest mi z tym źle, ale pamiętam, że jako nastolatka ubolewałam trochę nad tym, że inni mają jakieś dodatkowe zajęcia typu basen itd... wychodzą ze znajomymi na lody, na basen a nas nie było na to stać... boje się, że u nas będzie tak samo... choć wiem, że materialne rzeczy nie są najważniejsze to jednak nie chcę aby moje dziecko kiedyś powiedziało, że czegoś mu brakowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam 3 pokoje ;) Ale już na 90 % jestem w ciązy jutro testuje;) Mam pokoj malego ktory jest najmiejszy ma 15 m . Sypialnio biuro 24 m i salon 25 m . Jak dzieciaczek sie urodzi to najpierw z nami a potem dzieciaki do nas przeniesiemy a my do pokoju małego. I nie widze tragedi ze dzieci bd w jednym pokoju . Jak im nie bd pasowac to przedziele pokoj kazde bd mialo okno ;) Jak mieszkalam u mamy mialam swoj mikro pokoj a bracia razem w pokoju. Ja mam wszystko po starszym . Tylko lozeczko dokupie ;) Nawet ciuszki mi spasuja rozmiarowo , a mam wiekszosc unisex wiadomo gdyby byla dziewczynka to dokupie jej troche dziewczecych .Zabawki bd mialo na piewrwszy rok -dwa po bracie cos by sie dokupiloo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuska synuska
Mam podobne warunki: kredyt i dwa ciasne pokoje. Rozważałam drugie, ale ostatecznie się nie zdecyduje. Szczęśliwa rodzina nie oznacza, że ma być dużo dzieci, bo znam opcje 2+kilka i bieda aż piszczy. Wczoraj też spotkałam kumpla: cyn 4lata i córka 6mcy. Na szczęśliwego to on nie wyglądał i powiedział, że "jedno dziecko to luksus". nie wiem czy jest sens zażynać się z kartką i ołówkiem w ręce od 1 do 1. Mnie się też kurcze coś od życia należy :) Dlatego u nas zostanie jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
No niby tak... tylko, że kurcze mój instynkt macierzyński nie został jeszcze zaspokojony... ale byłabym egoistką decydując się z tego powodu na dziecko... może odsunę te plany o kilka lat, mam nadzieję, że sytuacja się trochę poprawi, chociaż nie powiem ciężko mi to odsuwać... tym bardziej jak widzę, że mój mąż też chciałby, ale ten cholerny strach... albo rozsądek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bckdsbvlds
najwazniejsze zebyscie sie kochali, a dzieci beda szczesliwe, dzieci wola kochajacych sie rodzicow niz zajecia od rana do nocy, oczywiscie skrajna bieda nie jest dobrze, ale mysle ze dacie rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
Zawsze marzyłam, że będziemy mieli dom dwójkę dzieci, ale życie trochę moje marzenia zweryfikowało niestety na niekorzyść... jak to moja babcia mówi: "ciężkie czasy cię wnusiu dotknęły, ciężkie czasy" tłumaczy to tym, że kiedyś nie było wiele, ale za to liczyła się miłość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuska synuska
ja bardziej pod kątem rodzenstwa dla syna niż spełnienia macierzyńskiego chciałam. Jestem typem osoby która potrzebuje mieć sporo czasu tylko dla siebie. Zresztą mąż już nie chce więcej i czuje się max spełniony przy małym. Poza tym sama mam siostrę i brata i z żadnym tak naprawdę super kontaktu więc to też nie daje mi argumentu na TAK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
No ja też tak sądzę, że jak będziemy kochającą i wspierającą się rodziną to damy radę, ale jak córka lub syn przyjdą do mnie i powiedzą, że potrzebują na kino czy basen lub zwykłe lody to co powiem? Przepraszam w przyszłym miesiącu? Lub przepraszam teraz nie mam jak kiedyś będę miała to dam? Wiem, że wyjście do parku może być bardziej atrakcyjne od wizyty w disney land lub jak to się tam pisze;P Ale dzieci nie są wiecznie małe w końcu mają własne odrębne potrzeby, a na większość właśnie potrzeba pieniędzy... kurcze jak mnie to denerwuje... zawsze mówiłam, że moje życie nie będzie kręciło się w okół kasy a tu...;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mam rodzenstwo i
kiepski kontakt I syna nastoletniego już. Kiedyś ciut żałowałam, że sie nie zdecydowalismy, ale teraz się ciesze. Syn ma wielu przyjaciól, świetna dziewczyne i nie czuje sie samotny. Kiedy z nim (niedawno zreszta) rozmawialam o rodzenstwie powiedzial, ze dobrze, jest jak jest, ze cieszy sie ze zylismy na pozimie i nie musal patrzec jak łamiemy sobie glowy jak zwiazac koniec z koncem Jak ktos powiedzial dziecko jest szczesliwe jak ma szczesliwych rodzicow, a szczesliwi rodzice to tacy ktorzy nie musza liczyc sie z kazdym groszem w wszystkiego sobie i dzieciom odmawiac Pozdrawiam i życze madrej decyzji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość B2B
Mam starszego brata i nigdy bym go nie wymieniła na zajęcia pływania, czy naukę dodatkowego języka. Rodzeństwo to jest wartość sama w sobie. Pamiętam, że jak byłam młodsza przeszkadzało mi gdy mieszkaliśmy w jednym pokoju (on bałaganiarz, ja pedantka :P) ale uwielbiamy się i zawsze możemy na siebie liczyć. Szczególnie nie wyobrażam sobie być "sama" podczas rozwodu naszych rodziców... Mam dopiero jedno dziecko, ale nie będę się długo zastanawiała nad drugim. Nie chce pozbawiać dziecka tak ważnej relacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
mamuska synuska=> ja mam trójkę rodzeństwa i wspaniały kontakt i chciałabym mojemu dziecku zapewnić to samo, ale właśnie przez to rodzicom było ciężko wiązać koniec z końcem, chociaż wpoili nam, że miłość, szacunek i rodzina to najważniejsze wartości w życiu i ja uważam to za najwspanialszą maksymę, ale czy moje dzieci w tych czasach też będą odczuwały podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
Z pracą wiem, że może być lepsza, pewnie nawet będzie, bo ciągle się rozwijam i nie zamierzam przestać, tylko właśnie czy znajdę czas na ten rozwój przy dwójce dzieci... jesteśmy z mężem sami bez pomocy dziadków itd, a wręcz przeciwnie to my pomagamy... ciężka to dla mnie decyzja... i najgorsze, że boje się jej podjąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana, ale skąd Ty m ozesz wiedziec, ze majac tylko jedno dziecko będzie Cie za X lat stać na rozne rfzeczy dla siebie i dziecka ?? zycie płata rózne figle, za jakis czas mozesz byc w gorszej syt niż teraz. Tfu tfu, nie zycze!! idz za głosem serca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhajdh
Przesadzamy drogie koleżanki. Nam już konsunpconizm mózgi wyżarł. Wydaje nam się, że jak nie damy dziecku na kino czy na basen bo nie mamy to dziecko traumę będzie miało a co najmniej będzie rozżalone i sfrustrowane. A przypomnijcie sobie swoje dzieciństwo. Mi rodzicie nie dawali często na różne rzeczy bo nie mieli nawet jak koleżanki miały. I co? I nic. Było mi chwilę przykro po czym budowałam z kartonów domek dla lalek Barbie. Dziś jestem nieskromnie przyznam świetnym człowiekiem z wysokim poczuciem własnej wartości ale też ceniącym wartość innych ludzi. A nie ich portfela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Chociaż wpoili nam, że miłość, szacunek i rodzina to najważniejsze wartości w życiu", własnie - bo kiedys liczyły się inne wartosci niż dzisiaj , czego bardzo bardzo żaluje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość my wpadlismy i
mamy jedno kocham go nad życie ale nie jestem typem matki-polki także ja dziękuję opatrzności za jedną latorośl dla mnie wystarczy i to prawda - trzeba isć na głosem serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bckdsbvlds
na pewno stwierdzi taki syn/corka ze woleli by nie zozstac powolani do zycia skoro nie masz na kino... daj spokoj, 16-17 latek to powinien juz sam zarabiac/dorabiac na swoje potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze trzeba wziąć poparwkę na humory i ogolny "niedorozwój" nastrlatków. Ja mam dwie kuzynki, jedna z zamozmnego domu, druga nie- obie tak samo nieszczęsliwe w tej chwili, czyli 16 lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
Kochane, ale jak my byłyśmy małe to były inne czasy... teraz widzę dzieciaki które tylko myślą o kasie, no a jak ja wytłumaczę dziecku, że ma żyć tak jak mamusia? Mimo wszystko to co robią rówieśnicy mocno wpływa na psychikę młodego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze trzeba wziąć poprawkę na humory i ogólny "niedorozwój" nastolatków. Ja mam dwie kuzynki, jedna z zamożnego domu, druga nie- obie tak samo nieszczęśliwe w tej chwili, czyli 16 lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszę się tym podzielić
Czeka mnie jeszcze długa batalia z własnymi myślami no i męża oczywiście;-) Chciałam poznać zdanie innych myślałam, że coś to zmieni;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wlasnie dlkatego, nie powinnas wychowywac dziecko " na kolejne, ktore mysli tylko o kasie ".Jak chce kasy, niech pracuje w wakacje. Ja zawsze zbieralam owoce w lecie ;) Moj maz przez liceum i studia jezdzil co roku do Niemiec, zbierac truskawki.I do dzisiaj zna wartosc pieniadza, nikt nas nie uczyl ze kasa bierze sie po prostu z portfela. A teraz dzieciaki sa strasznie rozwydrzone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhajdh
Muszę się tym podzielić Kochane, ale jak my byłyśmy małe to były inne czasy... teraz widzę dzieciaki które tylko myślą o kasie, no a jak ja wytłumaczę dziecku, że ma żyć tak jak mamusia? Czyli co? Będziesz miała jedno dziecko i wychowasz je w kulcie konsumpcjonizmu bo "takie czasy"? Czasy zawsze były "jakieś" ale to nie znaczy, że wartości się mają zatracić. Moja córka może mieć niemal wszystko ale nie będzie miała bo chcę ją nauczyć czegoś więcej niż kupowania nowej sukienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×