Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość komiks

ja i byly

Polecane posty

Gość komiks

mineło 6 miesiecy a my nadal mamy kontakt jak jestesmy sami to ladujemy w lozku do wczoraj bylo to zimne kazde pokazywalo ze to tylko seks nic wiecej wczoraj sie kochalismy z uczuciem emocjami i po nocy on sie wkurzyl sie tak sie stalo ze nie powinno tak byc ze to trudne i ze to paranoja ze tak sie to konczy pozniej powiedzielismy sobie ze czujemy dos iebie nadal sporo ale kazde boi sie powrotu to straszne razem byc nie mozemy, a bez siebie tez nie bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
nie jestesmy jak zabawki seksulane od rozstania spalismy 5 razy a nie jestemy rok razem i to tylko dlatego ze zostawalam z jakis powodów na noc po kazdym seksie mowilam mu ze to blad masakra i wogole rnilam go swadomie wczoraj mi powiedzial ze jezeli mamy sie przespac i mowic sobie przykre rzeczy po to jest bez sensu i to go boli to wychodzi spontanicznie tak kochamy sie wiem to minelo pol roku a bliskosc jest niesamowita to jak sie dotykalismy przytulalismy wystarczy dotyk to ze on jest blisko i chcemy sie kochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
on sie boi ze beda klotnie ja się boje ze on będzie taki jak byl boje sie ze zale ktore mamy do siebie nas zniszcza znow ale nikt mi nie powie ze facet ktory nie kocha kobiety wystarczy ze ona go poglaszcze po plecach pragnie sie zaraz z nia kochac i kochal sie ze mna tak jak kiedys z uczuciem ale twierdzi ze trzeba temu zaprzestac bo to nie jest wporzadku wobec mnie i jego i byl zly rano i nie chcial bym dluzej byla bo to dla niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc sprawa jest prosta: albo zależy Wam na sobie i jest to podparte uczuciem, a tym samym świadomością rzeczy wymagających zmiany, albo po prostu trzymajcie się od siebie z daleka, bo nieustannie będzie Was dręczył jeden temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
no i wlaśnie on stwierdził ze musimy ograniczyc kontakt bo za duzo czujemy więc nie chce walczyć narazie jest zmeczony bo duzo pretensji nawet w kumplostwie miedzy nami z mojej strony bylo wczoraj nie chcial bym została na noc a ja jednak zostałam bo egoistycznie podeszlam do temtu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
uwazasz ze nie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że na tyle niedojrzałą miłością, że nie jest gotów działać, skoro reaguje w podobny sposób. Gdyby kochał prawdziwie - nie obawiałby się swoich wizualizacji i postarał zrobić wszystko, aby Wasz związek miał rację bytu. Z tego, co napisałaś (oceniam sprawę wyłącznie na podstawie tego, o czym wspomniałaś) wnioskuję, że nie powinnaś starać się sama. Dramatyzujący facet nie stworzy prawdziwego partnerstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
ale ja zameczalam go pretensjami i roszczeniami nawet jak mielismy sie tylko kumplowac uwazalam ze wszystko mi sie nalezy ze jak chce do niego wpasc na noc to on musi sie zgodzic mam pomysl na cos on musi sie zgodzic no i dostawal duzo maili i smsów z pretensjami i obrazami jego ze mi nie odpisal na sms itd wiec na bank jest zmeczony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
byly kłótnie z mojej strony ale ze wzgledu na jego zachowania on stwierdzil ze o forme chodzi ze po co sie wykłocac jak mozna pogadac tylko mi nerwy puszczaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
w moim odczuciu nie do koknca wrazliwe czasem egoistyczne on twierdzil ze czesto bywal zmeczony ze nie dawalam za soba zatesknic dlatego nie mogl reagowac jak steskniony facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli zależy Ci na nim to może zacznij od zmiany swojego nastawienia. Rozmawiaj z nim, bądź przyjaciółką - nie kochanką. Dowiedz się, co musiałoby się w Was zmienić, aby Wasz związek mógł przetrwać. Oceńcie, czy jesteście w stanie to z siebie wykrzesać nie na chwilę, a na stałe. Z drugiej strony Twoje słowa "nie dawalam za soba zatesknic"... na pewnym etapie tęsknota jest dość trudna, gdy dochodzi do wspólnego zamieszkania. Tęsknota NIE jest podstawą do budowania czegokolwiek. Partnerstwo to jeden świat. Jakkolwiek - nie naciskaj. Sprawdź, co jesteście w stanie zrobić i zadecyduj, czy warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
mineło pol roku ja nie chce poznac innego kazdy inny jest zbyt malo ciekawy zbyt malo madry nie chce innego rozumiesz? :( kocham Go teraz to uczuci eprzygasło ale jest nadal. jak tak spalismy razem to mnie az serducho bolało ze teraz jest ok ale jak wspolne zycie z takim zalem jego i moim takie uczucuie ze sie nie da nic zrobic z drugiej jego slowa '' musialem pochować emocje'', zle sie czuje po kazdym zblizeniu '' to nie jest latwe'' ranisz slowami opisujac nasz seks'' ze to co sie wydarzylo wczoraj bylo szczere i piekne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, więc porozmawiaj z nim i nie daj mu zejść z tematu. Rozmawiaj wiele razy, jeśli będzie trzeba, ale pamiętaj, że nie jesteś w stanie go do niczego zmusić. Możesz jedynie zachęcić, a sama znasz go najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
spalismy ze sobą 2 tygodnie temu ale na chlodno tak mechaniczcznie cyba kazde tak chchialo pokazac ze ma to gdzies i ja potrafię mu napisac ze pieprzyl mnie jak lale, jak miecho itd jade zawsze po nim w zlosci oceniam zarzucam wykorzystywanie ze spedza czas gdy tylko on chce a jak ja to juz nie zawsze sie godzi np wczoraj wymyslilam sobie ze przyjade do niego i zostane na noc on ze super przyjedz ale na noc nie chcialbym bys zostawlaa a ja dalej napieralam on sie wkurzyl bylam na tej herbacie ale ewidentnie byl nieugiety ale tak zakombinowlaam ze zostalam on byl zly ze nie uszanowalam jego prosby w nocy sie kochalismy fajnie ale rano byl zly ze tak sie stalo i zly ze nie szanowalam jego prosby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
w sumie to sama robie tak ze on ma mnie dosc ja mam pretensje ze jak to moze miec mnie dosc ale kocha wiem to ze kocha zadne z nas nikogo sobie nie znalazlo przez pol roku to kupa czasu aha i on jeszcze stwierdzil ze to jest chore takie nasze sypianie i to go rozbija co sadzis zo tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego tym razem skup się na słowach, a nie ciele samym w sobie. Fizycznością barier nie złamiesz. Mam nadzieję, że efekt będzie właściwy dla Was obojga. Uciekam i pozdrawiam. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiem jeszcze na pominięte pytanie: nie, nie jest chore, ale utrudnia wszelkie porozumienie, o czym pisałem już na początku. Seksem nie załatwicie spraw związanych z emocjami. Tu trzeba się otworzyć, ale w nieco inny sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
ale ja seksem nie chce tego naprawiac znam go obrazilabym go myslac ze tym to da sie zalatwic to tak samo wychodzi ale seks wczorajszy byl genialny to bylo kochanie sie ze soba cialem i umyslem myslisz ze on kocha a go cos blokuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komiks
ale ja seksem nie chce tego naprawiac znam go obrazilabym go myslac ze tym to da sie zalatwic to tak samo wychodzi ale seks wczorajszy byl genialny to bylo kochanie sie ze soba cialem i umyslem myslisz ze on kocha a go cos blokuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×