Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

magdalenika123

fascynacja

Polecane posty

Mój narzeczony jest zafascynowany inną kobietą. Poznał ją w pracy, gdzie jest ochroniarzem. Jakiś typ napadł ją i ukradł pieniądze, a mój facet go złapał i odebrał pieniądze. Od tamtej pory cały czas z nią pisze. śpi ze mną w łóżku, a pisze z nią do wpół do drugiej w nocy. Innym razem ona mnie obudziła smesem, czy też wiadomością na gg, bo narzeczony ma tą aplikację w komórce, że już wróciła do domu. Akurat wtedy było trzydzieści minut po północy. Na początku mówił, że ona się cieszy, że ma kontakt z osobą która mówi, bo ona jest głuchoniema. Staram się to wszystko przeczekać, ale mnie on rani. Ona jest w jego typie, ładna, naturalna. 18 sierpnia ma być nasz ślub, ale boję się że do niego nie dojdzie, bo stracił zainteresowanie w ogóle jego organizacją. Ja wciąż szukam knajpy, dla siebie wiązanki, wzór zaproszeń, on nic. Wiem, ma prawo do prywatności, rozmów z innymi kobietami, ale są chyba granice. Kiedyś wymógł na mnie, żebym nie dawała żadnemu facetowi swojego numeru telefonu, a on oczywiście kobietom daje. Nie wiem czy jestem idiotką, że na to wszystko się zgodziłam. Obiecałam, że przeczekam do pierwszego maja i pozwolę, aby ta fascynacja minęła, ale ja się czuję jakbym mu pozwalała na posiadanie kochanki. Duszę się w tym wszystkim. Czuję się jak w horrorze. Nie wiem, czy inna kobieta by się zgodziła na coś takiego, bo to trochę mnie poniża. Mama mówi, że powinnam nie czekać i do niej napisać, ale nie chcę, żeby to się nie obróciło przeciwko mnie. Kiedyś była pani O. która się pytała czy by nie zamienił kobiety na kobietę, mając w zamyśle siebie. Przeczekałam ją. Teraz ma innego faceta, całkiem zapomniała o momim. Jest pani J. która wciąż próbuje rozbić nasz związek, sugerując że mnie z nią zdradził. Akurat tu wiem, że była to bzdura, bo nie było sposobności. I ją przeczekałam, choć co jakiś czas się ona pojawia. Nie wiem, czy tą dam radę przeczekać. Ironią jest, że jak jakiś facet do mnie napisze, a ja od razu mówię, że jestem zaręczona, on się już nie odzywa, bo rozumie że jestem już z kimś. A kobietom, które poznają mojego narzeczonego czy w internecie czy w realu, nawet się nie zrażają wiadomością, że jest już zajęty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Endefis
Nie trzeba było się seksić przed ślubem. To kara za Twój grzech. Jego też wcześniej czy później dopadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie widzę akurat w tym problemu. Faktycznie powinnam poczekać do ślubu, bo on był moim pierwszym, ale wyszło jak wyszło. Tylko jakby tak na to patrzeć, to połowa z par od razu musiałaby się rozstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mądra rada mężatki
Nie obrażaj się, ale po tym co piszesz jesteś niedojrzała na ślub. Odwołaj go i zastanów się co ty chcesz od życia. Ślub to nie fotka, kościół i party.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mądra rada mężatki
Skoro wiesz, to zdobądź się na odwagę spojrzeć prawdzie w oczy. Po ślubie będzie coraz gorzej, szkoda pieniędzy na ślub i rozwód z takim facetem. Wyjdź i spojrzyj ilu fajnych facetów jest wolnych lub szukających kobiet. Naprawdę szkoda mi takich młodych kobiet jak ty, naiwnie wierzących facetowi, który rozgląda się za innymi kobietami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×