Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bezojcowa

Nie miałam ojca.

Polecane posty

Gość Bezojcowa

Ten który mnie spłodził odszedł dawno temu, nawet go nie pamietam, a drugi raz matka z mąż nie wyszła. Są tu jeszcze jakieś osoby które nie miały ojca??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miecz damoklesa
to nie masz co prawda wzorca ale i nie masz złych doświadczeń jakie maja dzieci np. tłukącego rodzine alkoholika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezojcowa
Wiem, ale jak miałam 8 lat to tego nie widziałam, było mi to obojętne jakiego wazne zeby miec ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zawsze sielanka
bylo ci obojetne jeakiego ,tylko aby miec, dlatego ze bylas jeszcze malo kumatym dzieckiem nie wiedzącycm co to znaczy miec ojca awanturnika i tyrana, ale jakbys zetknela sie z takim degratem baardzo szybko bys pozalowala swoich mysli :oNawet nie weisz ile ja dalabym aby moja matka odeszla od ojca kiedy bylam dzieckiem, to co robil to zyyeebalo moja psyche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezojcowa
nie zawsze sielanka, Wiem, ale co ja wtedy mogłam wiedzieć. Większość koleżanek miała oboje rodziców, a ja byłam jedną z tych niewielu (chociaż później, w gimnazjum uświadomiłam sobie że calkiem sporo ich jest) Którzy nie mają ojca, a nie chciałam być gorsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zawsze sielanka
o luudzie, a ja sie czulam rownez gorsza mimo mialam ojca,wiesz dlaczego? poniewaz po pierwsze mnostwo moich znajomych wyjezdzalo na wycieczki klasowe, na kolonie, mialo nowinkowe gadzety a ja tego nie mialam i tak samo jak ty czulam sie gorsza pod tym wzgeldem,po drugie: widzialam jak moje znajome sa kochane przez wlasnych rodzicow, widzialam ich fajne relacje z wlasnymi rodzicami, ja tego nie mialam, czulam sie nie kochana i wtedy rowneiz baardzo zazdroscilam im tego, dopiero kiedy doroslam i zrozumialamze roznie w zyciu bywa. No ale co to zmieni teraz gdy cofasz sie do lat dziecinstwa, w czym to ci ma pomoc? bo ja widze ze w niczym nie pomoze a tylko niepotrzebnie sie zadreczasz czyms na co wplywu nie mialas, a napwred nie mialas najgorzej, bo jakbys miala zyc pod jednym dachem z despotą to dopiero twoje rozterki byly by uzasadnione jaki koszmar przeszlas jak wielu wielu dzieci,ktore mają pieklo prze idiote ,co nie sanuje ani zony,ani dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×