Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Do re mi fa sol la si do...

Wspólne mieszkanie.

Polecane posty

Gość Do re mi fa sol la si do...

Witam! Z moim partnerem jesteśmy razem dość długo. Jest nam razem dobrze. Pomyśleliśmy,że razem zamieszkamy-on wyszedł kiedyś z inicjatywą. Potem coś wspomniał jedynie.Ale w tym problem,że od tamtej pory nic w tym kierunku się nie dzieje.Ja mogłabym z nim zamieszkać już teraz-bardzo bym chciała. Co się dzieje? Jak z nim pogadać tak dyskretnie? Jak dać do zrozumienia,że chciałabym abyśmy razeem zamieszkali? Z góry dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z facetami rozmawia się bez owijania w bawełnę. Tylko konkrety. To z babami trzeba się bawić w podchody, żeby nie urazić, żeby pojęła aluzję itp. Dlaczego nie zapytasz go wprost? Chcesz zamieszkać z facetem a nie stać cię na szczerość wobec niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do re mi fa sol la si do...
Ja z chęcią spytała bym go wprost...ale tak żeby dobrze zrozumiał,żeby nie naciskać,nie tłamsić a nawiązać rozmowę ustalając konkrety. Nie chcę walnąć mu pytania typu ,,kiedy zamieszkamy razem",bo to zbyt obcesowe. Wolę jakoś dyskretniej ale jak? Myślicie że bezpośrednim pytaniem niczego nie zepsuję? Czemu On najpierw sam proponuje a potem nawet nie wspomina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do re mi fa solla si do...
Czy jest ktoś kto może udzielić mi jeszcze jakiejś rady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goska287
dostalas juz rade, masz sie zapytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek25
Facet już raz się zapytał to co ma teraz codziennie błagać abyś zamieszkała? Dobrze, że ma honor. Wie, że jak będziesz chciała podjąć temat to sama się odezwiesz a ty chyba nadal chcesz aby to on wybłagał na tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O co chosi?
Powiedz mu coś w stylu,że fajnie byłoby codziennie budzić się obok niego,gotować mu obiadki,razem jeść itd itp,że chciałabyś tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do re mi fa solla sido
No i dziś spytałam wpros-zdecydowałam,że tak najprościej. A on? Nic nie odpowiedział i wykorzystał sytuację do zmiany tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem czemu kobiety tak bardzo boją się swoich partnerów i czemu uważają ich za skończonych idiotów - po co być z kimś z kim nie można porozmawiać wprost z obawy, ze ta osoba sobie zaraz dorobi do tego historię na godną Tolkiena? Zapytasz raz, porozmawiacie - będziesz wiedziała na czym stoisz. Zaczniesz robić podchody, to facet jak każda zdrowa osoba poczuje się osaczony i zamknięty w sytuacji gdzie czegoś się od niego oczekuje, ale bogowie olimpu wiedzą czego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek25
Głupie pipy myślą, że faceci czytają w myślach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz mu
poprostu, że chciałabyś z nim zamieszkać i po problemie- po co bawić się w jakieś podchody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do re mi fa sol la si doooo
No właśnie mu to dziś powiedziałam a on nic na to nie odpowiedział...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×