Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

niemapseudonimu

Duży problem.

Polecane posty

Witam, zacznę od tego, że mam 19 lat, jestem z dziewczyną (17 lat) od prawie 6 miesięcy. Przez pierwsze 3 miesiące było super, namiętne spotkania, wyjazdy, często wieczorem zachodziłem do niej, najpierw niewinne macanie, później już trochę ostrzej (sexu nie było). Mój problem tkwi w tym, że ona przestaje mnie kochać. Przez pierwsze 3-4 miesiące jej uczucie było tak ogromne, że aż miałem jej czasami dosyć, ale teraz, kiedy to ja zakochalem się na zabój - ona powiedziała , że jej uczucie się wypala - kocha mnie, ale nie tak jak wcześniej. Przez ostatni tydzień 2 razy ze mną zerwała, ale udało nam się zejść spowrotem (z mojej inicjatywy). Poprosiłem kumpla, żeby z nią pogadał i powiedziała mu, że mnie nie rozumie (stąd te problemy), lecz ja zachowuje się tak jak wcześniej. Ona uważa, że myślę tylko o sobie, a dziś napisała mi, że jedzie z siostrami (i chłopakami sióstr) nad jeziora, nie mówiąc mi wcześniej o tym ani słowa. Jak chcę do niej wieczorem zajechać (tak jak zawsze wcześniej zajeżdzałem i to było naturalne) mówi, że jest już późno, że chce jej się spać, jest chora lub źle się czuje. Zawsze wiedziałem, kiedy ma okres - teraz to dla mnie największa tajemnica. Nigdy nie miałem takiego problemu, dlatego proszę was - kobiety o pomoc. Liczę na wasze dobre rady, co mogłoby wyciągnąć nasz związek z tej rutyny i nadać mu smaku - wyjazdy daleko (50km+) odpadają ze względu na moją sytuację finansową, a w moim mieście, nie ma nic ciekawego do roboty - zadupie. Ona mieszka 15 km ode mnie - również zadupie. Z góry dziękuję za porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pijaca winko :)
olej ja i sama zacznie wypisywac ! zastanawiac sie jak to jest ze nagle masz wyjeba.... :) dziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbowałem już tego typu manewrów, niby działało ale na krótką metę. Raczej bym prosił, żebyście podsunęły mi jakiś sposób na przerwanie tej rutyny, bo sama się żaliła, że ciągle robimy to samo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że wiek nie gra tu tak wielkiej roli. Nie chce tu truć , że to prawdziwa miłość, bo każdy tak gada, ale ja do cholery naprawde czuje coś wyjątkowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale Ty słyszysz jak to brzmi? Miłość wypalająca się po kilku miesiącach? W takim razie ta miłość jest czymś marnym. Była zauroczona, podobało jej się, teraz motylki mijają, zaczęła się nudzić. Wbrew wszystkiemu co się myśli w wieku 17lat nie jest się dojrzałym. Dziewczyna nie potrafi prosto z mostu powiedzieć tylko wykręca się od spotkań. Czego oczekujesz? Magicznej recepty na "żyli długo i szczęśliwie"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sugerujesz mi, że powinienem to zakończyć? Bo ja już sam nie wiem co robić, skoro wmawiasz mi, że to tylko cholerne zauroczenie, to po grzyba to ciągnąć. Wnioskując z twoich słów - dziewczyna w wieku 17 lat nie potrafi kochać? Jeśli mam nadal o nią walczyć (bo chcę) co zrobić, żeby było tak jak wcześniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pijaca winko :)
krwawa wilczyca dobrze pisze :) ja tez sie zawwze wykrecalam i takie cyrki robilam zeby to koles ze mna zerwal a nia ja bo nie wiedzialam jak to powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic Ci nie wmawiam, mówię jak to wygląda z boku. Brak zdolności do kochania to za dużo powiedziane, brak cierpliwości i chęci budowania raczej. Zresztą prawdopodobnie ona sama wierzyła, że Cię kocha. Może z biegiem czasu się okazało, że co czuje jednak nie jest tym magicznym i wyjątkowym. Dopiero za jakiś czas ona sama zrozumie swoje uczucia. Miałam powiedzmy hmm podobną sytuację,ja się wychładzałam on coraz bardziej angażował. Niestety nie czułam tego samego, mimo, że chciałam. Jednak sama sprawę wyjaśniłam póki nie było za późno, i chyba mnie odchorował nie tak najgorzej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedzmy, że należę do tego paskudnego obozu który uważa, że to raczej początek końca;) Więc poradzić mi coś jest ciężko, bo sama wiem, że do uczuć nie da się zmusić. Najlepiej jednak będzie z nią poważnie porozmawiać. Bo to ona wie dokładnie co czuje i czego oczekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dobra, jutro do niej jadę, zabieram ją w jakieś ciche miejsce i pogadam z nią o tym. Dodaj ten temat do ulubionych, czy jak tam inaczej i jutro będzie sprawozdanie, bądźmy dobrej myśli - dzięki za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha - dupa blada, nie pojadę, bo jutro wyjeżdza z tymi siostrami , beze mnie oczywiście. Może to i lepiej, będzie miała czas to wszystko przemyśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz majówka na pewno dość szybko będzie okazja by właśnie porozmawiać z nią na spokojnie:) Ale pamiętaj nie atakuj jej pretensjami. A jutro odpręż się może trochę zamiast zadręczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozgoryczony ciut jesteś, możesz palnąć za dużo :P A skoro Cię unika to nie wiem co jej nagadałeś :D A teraz dobrej nocy:P🖐️ I powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To racja, bo nigdy nie trzymam języka za zębami, mówię to , co myślę, a wy tego nie lubicie (kobiety...). Nie chce też być cnotka chłopczyk, który będzie biegał za nią jak głupi i będzie na jej każde zawołanie. Muszę znaleźć żłoty środek :

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onawi
jej uczucie było tak ogromne, że aż miałem jej czasami dosyć, sorry ale teraz role sie odwrocily,teraz ona czuje to co kiedys ty,...nie dajesz jej swobody,ciegle chcesz z nia byc,zebrzesz o milosc(sorry jesli urazilam)dziewczyna ma cie po prostu troszke dosc jesli nadal tak bedzie to ja stracisz a na wyjazd ona nie jedzie przemysliwac sprawy tylko odpoczac od ciebie i balowac.......musisz byc troche twardym,nie lec na kazde skinienie,nie miej czasem czasu ,wyskocz gdzies z kumplami......daj jej troche swobody a wszystko wroci do normy jesli sie kochacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onawi
nie doczytalam tego powyzej......moze jednak troche przesadziles z tym mowienim prosto z mostu i dziewczyna dala sobie spokuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×