Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zloty krazek

oznaka, ze sie starzeje

Polecane posty

Gość zloty krazek

aczynam tesknie patrzec na obraczki i pierscionki zareczynowe u moich kolezanek lub u obcych ludzi:O :D nie spodziewalam sie po sobie tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
role się odwracają najpierw się z nich śmiałaś , a teraz płaczesz...:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
z kogo sie smialam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
chyba tak, kiedys slub byl dla mnie abstrakcja, ze ja? zona? i w sumie, oczywiscie, nadal tak jest, bo nie mam kandydata, ale zaczyna to byc dla nie coraz bardziej normalne i nie mam parcia, by zlapac 1 lepszego, ale tak sobie mysle, ze fajnie byloby byc np zareczona juz:D:O ale kiedy to sie zmienilo, znajomi brali slub 1.5 roku temu, to dla mnie to bylo o wiele za wczesnie, bo mielismy wtedy po 22 lata, no i nadal jest za wczesnie, ale z drugiej strony zaczynam zauwazac, ze i sama juz bym tak powoli mogla sie zblizac ku zareczynom, ach:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mogłaś myśleć o kandydacie wcześniej i robić przesiew :classic_cool: jeszcze masz na to czas , więc nie panikuj...najpierw rozpoznanie , potem przesiew -chyba że trafisz na księcia od razu :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
A ile masz lat? Bo ja mam 26 i jeszcze nie mam takich oznak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz 24 lata spokojnie znajdziesz faceta ale oczywiście jak będziesz żyć a nie biadolić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
mam 24, wiec zle nie jest:) mowie tylko co zaobserwowalam, jednak czlowiek dojrzewa, zmienia sie niewiadomo nawt kiedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
wczesniej jakos nie w glowie mi byly zwiazki. zauwayzlam, ze do wielu spraw dojrzewam pozniej i dopiero ostatanio zaczelam myslec o zwiazku i widziec siebie w takowym, wczensiej niby chcialam, ale i nie chcialam, uciekalam od facetow, zaden nie pasowal, aja sama ze soba czulam sie kiepsko. teraz nadszedl moj czas, czuje to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a więc podkreślaj walory i dawaj do zrozumienia tak , aby zostać upolowaną:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
yes, ciekawe w jakim czasie sie wyrobie ze znalezieniem faceta, jak na razie tylko, do zwiazku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
Ja za to mam chyba uraz do związków i wrażenie, że już się totalnie wypaliłam i nie jestem w stanie się zaangażować. Obrączki i pierścionki zaręczynowe napawają mnie raczej przerażeniem :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
napawaja Cie przerazeniem, bo sie wlasnie wyplilas. jak myslisz o slubie, to pewnie w glowie od razu widziz twraze swoich bylych,a skoro bylych to nieodpowiednich dla Ciebie i slub z ktoryms z nim od razu wydaj sie byc gehenna. piekne bloby poznac kogos odpowiedniego, w inym przypadku nie ma mowy o powaznych deklaracjach:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
E nie przesadzajmy, nie byli tacy źli, dobrze ich wspominam; tylko przeraża mnie kruchość relacji międzyludzkich - wieloletnie związki potrafią sypnąć się w jednej chwili, a ludzie, którzy teoretycznie byli sobie najbliżsi nagle stają się bezpowrotnie obcy. I jak tu się wiązać NA ZAWSZE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zloty krazek
to fakt, szybko sie zmieniaja relacje... ja obstawiam, ze trzeba trafic na wlasciwa osobe. co domalzenstwa z ktoryms z Twoich bylych, to nie mowie, ze byli zli, chodzilo mi raczej o to, ze takie powazne deklaracje z kims, kto nie jest nam tak bliski jak powinien ciezko nazwac szczesliwymi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
No właśnie, też sobie powtarzam, że to kwestia trafienia na właściwą osobę - tylko chyba już straciłam zdolność rozpoznawania takich, skoro ci właściwi nagle zmienili się w niewłaściwych :D a na dobitkę jestem teraz zakochana bez wzajemności w facecie, który jest dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam, a tu nic z tego nie będzie. Wiem, smęcę, ale strasznie mi smętnie dzisiaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×