Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość eva90

"Przyjaciolka" mnie zawiodla..

Polecane posty

Gość eva90

Chodzi o moją przyjaciółkę, której już nie pierwszy raz muszę coś wybaczać. byłyśmy na urodzinach u wspólnej koleżanki w jej domu, potem wybraliśmy się do klubu. Była z nami jedna dziewczyna, z którą moja przyjaciółka ciągle się trzymały robiły sobie zdjęcia, gadały itd. ale to nie to jest problemem.. bo ja też z nimi tam rozmawiałam, ale one tak bardziej trzymały się siebie, a chyba powinnam ja z przyjaciolka, no ale nie o to chodzi. W klubie rozdzieliliśmy się trochę ze znajomymi i przy stoliku zostaliśmy ja, przyjaciolka i ta dziewczyna z ktoa tak sie trzymala. Cały czas dawala mi aparat zebym robila im zdjecia raem.. Zostawiła mnie pare razy samą przy stoliku, bo poszla z tamtą dziewczyną gdzieś.. każdy siedział ze znajomymi, a ja sama, jak przyszły poszłyśmy zatańczyć i potem również zostawiły mnie na parkiecie samą, bo powiedziały, że zaraz przyjdą, poniewaz idą do Dja zadedykować piosenke innej koleżance, wtedy już się wkurzylam i przysiadlam sie do kolegi do stolika. One przyszly po chwili, przyjaciolka mnie przeprosila i poszlam z nimi zapalić, a tam znowu to samo.. gadały między sobą, palily po studencku zachowywaly sie jakby mnie tam nie było i jeszcze przyjaciolka do mnie "czemu nic nie mowisz?" Chcialam juz pojsc do domu, bo bylo mi przykro.. ale postanowilam zostac, bo nie chcialam robic "przykrosci" kolezance ktora miala urodziny, wiec zostalam, juz potem tamta dziewczyna sie zmyla i bylo wszystko wporzadku, po staremu przyjaciolka ciagle chodzila ze mna, nie mialam ochoty na klotnie, dlatego rozmawialam z nia normalnie, ale caly czas pamietam o tym co zrobila. Dzisiaj chciala sie spotkac, ale napisalam jej, ze nie mam ochoty na spotkanie ze wlasnie dlatego ze tak sie zachowywala na imprezie. Nie wiem, co mam robic. Tak sie chyba przyjaciolka nie powinna zachowywac prawda? chociaz troche wypilysmy, wiec wiecie jak to jest.. ale bez przesady. Tzn. nazywam ją przyjaciółką, bo ona ciągle się za nią uważa, ale chyba jednak nią nie jest. "Przyjaznimy'' się tak od niecalych dwóch lat gdzieś, a znamy się juz od przedszkola, a z tamtą dziewczyną może z miesiąc, dwa nie wiem nawet. Juz nie pierwszy raz mam dylemat czy nie przestac sie z nia spotykac, bo juz nie pierwszy raz wywija mi jakis numer, ale zawsze jakos jej wybaczalam po czasie.. ale wtedy mnie zawiodła najbardziej jak mnie zostawiła. Co myślicie o tym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ev90
prosze o jakies komentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×