Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jg,jk.jkl.n vb

Mam problem

Polecane posty

Gość jg,jk.jkl.n vb

Mam spory problem, moje życie się poważnie zagmatwało. Rodzice wzięli pod dom spory kredyt, ojciec zachorował, stracił pracę ( na razie nie może żadnej podjąć o ile w ogóle kiedykolwiek będzie mógł pracować). Mama zarabia bardzo mało. Muszę oddawać całą pensję na ratę hipoteczną i rachunki (sama rata jest spora, ponad 1000 zł). W tym domu mieszka ze mną chłopak,ale mamy mało miejsca dla siebie, on chciałby mieszkać na swoim,wziąć kredyt na mieszkanie ze mną i się wyprowadzić ale ja jestem zwyczajnie udupiona, muszę zostać w domu i pomagać bo wywalą rodziców na bruk i stracimy swój jedyny dom. Ostatnio mamy spory kryzys w związku bo sprawa ciągnie się już kilka lat a my nie możemy iść dalej, rozwijać się, chłopak jest nerwowy, coraz bardziej zniecierliwiony, chce mieć rodzinę,ja już nie mam siły... Co robić? Jak to wszystko pogodzić? Wyjeżdżać żal bo mamy tu dobre prace no i mamy już oboje po 30-stce. Załamać się można....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
ile wam zostało do spłacenia i na ile lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj na pewno nie
przeanalizuj ciąg przyczynowo skutkowy zawsze szczery - - jeśli pójdzie na swoje to będzie miała swój kredyt do spłacenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Rodzice za żadne skarby nie chcą się wyprowadzić z domu, zresztą usiłowaliśmy ten dom sprzedać ale się nie dało. A wynająć nikt by go nie chciał. Najgorsze jest to że w zasadzie w każdej sytuacji rodzice będą wymagać ode mnie pomocy finansowej bo mają razem bardzo mało kasy (500 zł) a ja nie będę mogła w tej sytuacji założyć swojej rodziny:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Kredyt jest na 35 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
JESZCZE 35 lat? A jaka kwota?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
dokładnie 32 lata jeszcze- 1500 zł. Żyć nie umierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
jak to 1500? To chyba rata. Kredyt musiał być spory, z 300 tys. na pewno. A kredyt musiał być ubezpieczony od takich przypadków jak z tatą. Firma ubezpieczeniowa powinna spłacać na razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gjhg
no dobrze, a gdzie sa pieniadze z kredytu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GruchaPietrucha
Wiesz co! Pozostaje Ci znaleźć księcia z bajki. Spłaci rodzicom kredyt , a Ciebie zabierze do swojego pałacu i będziecie żyć długo i szczęśliwie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
piszesz, że musisz oddawać calą pensję na spłatę rat (czyli 1500 zł) a dalej, że macie dobre prace. Co to za dobra praca za 1.5 tys. zł? Nie lepiej znaleźć lepiej płatną i mieć z czego żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Chłopak uważa że jak zostaniemy kiedyś sami z taką ratą + rachunki to nie damy rady dlatego już teraz chciałby kupić coś małego i płacić za wszystko o wiele mniej a ja mam na karku taką nie inną sytuację, kredyt był ubezpieczony ale raty są wymagalne i koniec, brak dwóch rat i wchodzi komornik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gjhg
no ale gdzie są pieniądze z kredytu?!?! coś musieli za to kupić, więc może to teraaz sprzedać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Nic nie kupili, spłacili poprzedni kredyt hipoteczny i inne poboczne:-( Tzw. spirala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gjhg
Ja bym wynajęła swoje, i niestety zostawiła niezyciowych rodziców w takim razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniskaxyz
a czemu nie mozecie sprzedac domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
przecież to chore. dziwię się, że bank im udzielił kredytu. przecież nie daje kredytu w ciemno tylko sprawdza na co, trzeba mieć projekt, udokumentować w banku co jest do zrobienia..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GruchaPietrucha
A ja myślę, że chcesz się rozstać ze swoim chłopem i po prostu szukasz sobie jakiegoś pretekstu. Powiedz sobie szczerze mam dość tego swojego marudnego frajera, to że dobrze rucha to nie znaczy, że jest de beściak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
wygląda na to, że jeszcze Twoje dzieci będą spłacać ten dług. Kredyt jest wyższy niż wartośc tego domu. Ja bym nie spłacała, niech bank go zabierze. Lepiej kupić sobie mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34534534
NA PEWNO dałoby się sprzedać dom. Na pewno. Wynająć też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Próbowaliśmy go sprzedać, ale nikt nie chce dać za niego więcej niż 150 000, tyle byśmy spłacili a drugie tyle bylibyśmy winni bankowi i jaki w tym sens? Wynająć musiałby go ktoś za 1500, nie znaleźliśmy nikogo takiego pomimo aktualnego ogłoszenia . No i gdzie podziać się podczas wynajmu? Musiałabym wynajmować coś razem z rodzicami bo by im oczywiście nie wystarczyło na nic i gnieździlibyśmy się w czwórkę w małym mieszkaniu, chłopak też ma coś do powiedzenia w tym temacie,on tak nie chce niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GruchaPietrucha
A lubisz analne igraszki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonoga dwunoga
Jak sprzedać, jak dom ma obciążoną hipotekę? Kupujący kupi go z długami, wychodzi na to że musiałby dopłacić do interesu. Nie dziwię się, że nie ma kupca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jg,jk.jkl.n vb
Co zrobilibyście na moim miejscu? Czy tylko mnie się wydaje że to jest trudna sytuacja,może nie potrafię jakoś obiektywnie na nią spojrzeć? Czy to normalne że mój chłopak ma pretensje do moich rodziców i ma żal do nich za to że tyle ode mnie wymagają i nie ułatwiają mi życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfgdfgdfgdfgfza==
zacznij żyć własnym życiem, rodzice niech piją piwo, którego naważyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeanalizuj ciąg przyczynowo skutkowy zawsze szczery - - jeśli pójdzie na swoje to będzie miała swój kredyt do spłacenia polecam kolejny ciag: bo mamy tu dobre prace Muszę oddawać całą pensję na ratę hipoteczną i rachunki (sama rata jest spora, ponad 1000 zł). :-) -5/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNAKI CZASU
teraz prowokacje wymyśla się o kredytach do spłacenia i niemożności mieszkania "na swoim"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIech rodzice przepiszą dom na Ciebie będziesz wówczas właścicielką skoro już musisz spłacać kredyt za rodziców. W akcie notarialnym zróbcie zapis o służebności mieszkania dla rodziców żeby mieli zagwarantowane mieszkanie.Rozwiązanie optymalne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×