Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agnes_252

Czy to wszystko jest konieczne???

Polecane posty

Gość Agnes_252

Kobiety, które w ogóle nie myślą o ciąży, często zaliczają wpadkę przy jednym zetknięciu bez zabezpieczenia, a tutaj czytam, że większość z was przed ciążą robi sobie różne badania, bierze witaminy, wprowadza specjalną dietę, bez przerwy liczy dni, w stresie oczekuje na miesiączkę i jeszcze cuduje w nie wiadomo jaki sposób. Nie lepiej wziąć przykład z tych, które żyją bezstresowo i zachodzą w ciążę bez problemów? Może zamiast tych wszystkich przygotowań, powiodłoby wam się gdybyście zaczęły normalnie żyć, kochając się bez zabezpieczeń, ale nie myśląc przez 24 godziny na dobę o ciąży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara baba jedna....
zgadzam się z tą opinią mam znajomych którzy przez 10 lat po ślubie starali się o dziecko chodzili po lekarzach itd....w końcu dali sobie spokój ...stwierdzili że widocznie tak ma być i nie będą mieli potomstwa....zaczęli normalnie żyć bez stresu brania tabletek i nagle po 1,5 roku okazało się że jest ciąża urodził się im syn a po 2 latach jeszcze przyszła na świat ich córeczka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie mamam
nie uważam żeby przygotowanie się do ciąży było czymś złym... w końcu chodzi o zdrowie dziecka... sama się przygotowywałam, ale nie myślałam o tym obsesyjnie stwierdziłam że co będzie to będzie... zaczęłam się stresować dopiero po roku nie stresowania się i nie bycia w ciąży... więc to wcale nie jest tak że jak się nie stresujesz to zajdziesz za pierwszym razem... nam udało się po ponad roku na szczęście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnes_252
Dokładnie! Ja też znam taki przypadek pary, która starała się o dziecko przez 13 lat. Udało się, kiedy dali sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie mamam
to ja jestem przypadkiem odwrotnym... zaszłam w ciążę jak zaczęłam się stresować:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyciowa_optymistka
U mnie też tak było. Jak stwierdziłam, że przestaję się starać i będzie co będzie to nagle BUM! ciąża! ;) Poza tym zbliżenie wyliczone co do dnia i godziny bez względu na to czy mamy ochotę czy nie było nijakie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie cudowałam
tzn wiadomo, stały pewny związek - wiadomo musiał byc, ale zadnych badań, witamin, ograniczeń i mam 2 ślicznych zdrowych dzieci... .... znam za to ludzi co pół roku przed planowanym poczęciem nawet lampki wina nie wypili, 0 chemii, konserwantów, badania, cuda.... a całą ciążę mieli problemy i dziecko chore się urodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnes_252
Mnie to trochę śmieszy, bo ja nawet na to nie wpadłam, żeby przed planowaniem latać po lekarzach, pobierać krew i robić mnóstwo badań. :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hermanowa..
Ja tez na to niewpadlam :) .... choc bylam juz sporo po 30-tce to podeszlam do macierzynstwa zupelnie na luzie ; bedzie to bedzie a nie to tez sobie w leb nie strzele :P.... w ciaze zaszlam pol roku po pdstawieniu tabsow, bez zadnego liczenia dni, mierzenia temperatury i innych cudow-wiankow. Nie bralm tez zadnych witamin przed ani w trakcie ciazy ... prze nie bo mialam od zawsze zdrowa i bogata diete a w trakcie ciazy wyniki mialam caly czas bardzo dobre :) Robilam tylko badania zalecane przez gina w ciazy i tyle :) . Corka urodzona dzien przed terminem, zdrowa jak rybka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×