Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdruzgotana mama

nie wiem co dalej..

Polecane posty

Gość zdruzgotana mama

Mam prawie 25lat i jestem w ciąży z drugim dzieckiem. Mąż wykańczał mnie psychicznie, pisze w czasie przeszłym bo dzisiaj zakończyłam tą farsę. Nie umiał o problemach rozmawiać, zawsze mówił że coś wymyślam, wszystko na mnie zganiał, nigdy w niczym jego winy nie było, to mnie skończyło. Jestem wrakiem zniszczonym psychicznie. Mam dość już takiego życia, ciężko mi bo go kocham ale z nim też nie lekko. Zostałam na lodzie bo nie mam pracy, studiów,kończę studium zawodowe, jedyne co mam to dzieci. Nie wiem jak to rozegrać, chce to zakończyć raz na zawsze. Co tu zrobić żeby nie załamać się? Skąd brać siłę do walki o kolejny dzień ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
tak mi się żyć nie chce, tak nienawidzę swojego życia, skończyłabym to ale nie potrafię jak spojrzę na swoją córkę, nie chce jej zabierać matki. Czy da się podnieść ? Jak żyć z tym wszystkim.. nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w-z-k 33
po jaką cholere rozkraczałas przed nim swoje nogi,skoro taki tyran? dobrze ci tak,głupia,tepa krowo. teraz bedziesz wychowywac bachory sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
może i dobrze mi tak, może właśnie zaslozyłam na takie życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojojku
założ sprawę o alimenty, idż do pomocy społecznej, szukaj pomocy w swojej rodzinie... narazie tyle mozesz zrobic, do pracy w ciązy nie pójdziesz. wygląda na to, ze masz gdzie mieszkac - to juz cos. Jakos musisz to przetrwać... Za to twoje dzieci nie będą psychicznie męczone przez tego człowieka, pomysl że zrobiłas dla nich i dla siebie coś waznego choć bardzo trudngo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
ojojku dzięki potrzebowałam takich słów. Córka zaczęła przez niego najpierw obgryzac paznokcie, później się posikiwać a teraz się jeszcze zaczęła jakać, robić dziury w ubraniach. Szkoda że dzieci będą chowały się bez ojca, w rozbitej rodzinie, ale fakt nie będa gnębione psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurcze jesteś taka młoda a już tak wiele przeszłaś :( Musisz teraz być silna dla dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Kocham, bo pamiętam jeszcze te fajne chwilę, ale było ich tak mało że aż się dziwię sobie. To życie to wegetacji z nim. ciągle nerwy czy wróci trzeźwy, czy nie straci pieniędzy na maszynach, jego czas wolny jest tylko dla niego, nie dla dziecka, nie dla mnie. Jutro chyba zacznę działać, żeby w końcu to zakończyć. Co myślicie o pomocy społecznej? Nie wiem co najpierw, znowu nie chce się rozkleic przed kobieta opowiadając o tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam z parszywym leniem
Kochana Mamo uwierz, że teraz będzie tylko lepiej. Byłam z pieprzonym leniem i wiesz co, samotne wychowyanie jest cieżkie, ale cieższe jest życie z debilem. PO ponad dwóch latach znalazałam innego meżyczzne i tobie życze tego samego. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Ciężko mi teraz, w ciąży wszystko inaczej się odczuwa. Czuje się jak biedne bezbronne dziecko które ciągle płacze. ciągle sobie powtarzam że nie będę płakała muszę być silna ale chyba minie trochę czasu za nim pozbieram się psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Byłam z parszywym leniem cieszę się że Ci się udało. Może i do mnie los się kiedyś uśmiechnie. Póki co boję się bólu jaki sprawił mi gdyby teraz sobie kogoś znalazł i był szczęśliwy cieszył się z życia kiedy ja tak mam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojojku
nie byłam nigdy w pomocy społecznej to nie powiem.. ale teoretycznie powinny tam pracowac osoby z odpowiednim podjsciem.. tylko wiadomo jak to jest z teorią. Napewno jests w sytuacji, w której taka pomoc ci sie należy. Idż też na Zrozumiałam wczesniej ze juz go zostawiłas a teraz piszesz ze jutro zaczniesz konczyc... Jeśli jest tak że dziecko juz odczuło przemoc psychiczną to mozesz szukac pomocy w niebieskiej linii tel. 22 668-70-00 Poradnia działa w dni powszednie w godzinach 14.00 - 22.00; dyżur prawny w ramach poradni odbywa się w poniedziałki i środy w godz.: 18.00 - 22.00. Zadzwon jutro i poprostu powiedz ze jestes (ty i dziecko) ofiara przemocy emocjonalnej, że chcesz to skończyc ale nie wiesz co masz robić dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
wiem że mam dla kogo żyć, ale tak trudno być silnym w takich sytuacjach. Nie jesteśmy ofiarami przemocy. Teraz on mnie nie uderzy w ciąży, bo boji się o dziecko. Pójdę do mopsu, tylko co powiedziec.. Nie chce żeby pani z tamtąd jeździła na wywiad środowiskowy do jego rodziców gdzie teraz przebywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Chciałabym pójść dzisiaj do mops, ale co powiem jak kobieta zapyta się mnie kiedy się rozstaliśmy, przecież nie powiem że wczoraj bo mnie wyśmieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Dziewczyny jak sobie radzicie z Rozstaniem? Mi jest tak ciężko i źle, nie potrafię się cieszyć że jestem w ciąży wszystko denerwuje i przytłacza. Czuje aby ból..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
nikt nie chce pogadać? dobrze że wszystkim się cieszyć życie układa, ja niestety czuje się przegrana:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
Dzisiaj znowu mam słabszy dzien. Nie mam siły żeby żyć, czuje się wykorzystana i porzucona. On się w ogóle dzieckiem nie interesuje, nie pyta o nią, nie szuka kontaktu, nie mówię już o ciąży że się nie interesuje. Przykre to wszystko. Nie wiem kiedy to przestanie boleć. Chce już zacząć normalnie funkcjonować. Nie chce czuć tego bólu, ciągle napływają mi łzy do oczu. Mogło być inaczej, z jednym dzieckiem mogłabym wszystko a teraz jestem uziemiona na dobre. Nie wiem po co pan bóg dał nam to drugie dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
nie pytaj o to Boga tylko zapytaj siebie czmu wiedząc jak on traktuje ciebie i 1 dziecko pozwoliłaś sobie na 2 ciążę,pisze pozwoliłaś no cóż mamy 21 wiek jest masa zabezpieczeń antykoncepcyjnych trzeba było z tego korzystać a teraz nie rozpaczaj nad rozlanym mlekiem i zacznij żyć własnym życiem to przykre że mając lat 25 juz żyjesz obok męża pewnie to długo nie przetrwa na pewno jest ci bardzo ciężko ale życzę ci wszystkiego dobrego i dużo siły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
I nie bardzo wiem po co tutaj radzą ci kobiety isć do Mopsu? Masz sama na siebie problemy sprowadzić?Bo tak to wygląda co one ci pomoga co powiedzą nic raczej czego byś nie wiedziała i nie usłyszała bo jesteś żoną i wg prawa nie samotną matką bo jednak masz męża.Idąc tam aby zwrócisz ich uwage na was a po co ci dodatkowe problemy.Skup się na ciąży dbaj o siebie odchowaj malucha i zacznij inwestować w siebie nie patrz na niego na to co robi jego wybór nie chce z toba tworzyć rodziny jego sprawa żal masz okropny i ból co jest normalne ale nie możesz tak myśleć stało się i już nie zawsze będziesz aby mamą będziesz też kobietą jak dzieci podrosną.Nie wiem czy pisząc ze chcesz "to skonczyć" piszesz o rozwodzie bo jeśli tak przemyśl za i przeciw,czy masz gdzie pójść czy będziesz miała pomoc co z finansami itp nie działaj w afekcie uczuciowym bo chormony są złym doradcą spójrz na wszystko z innej strony patrz na siebie i dzieci o niego się nie martw poradzi sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
najłatwiej to powiedzieć że było się zabezpieczyć.. To dziecko było planowane ale kto 7miesięcy temu myślał że tatusiowi przestanie się podobać zabawa w dom i rodzinę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
no mi sie wydaje że ty powinnaś o tym myśleć to ty go znasz ty wiesz jak się zmieniło miedzy wami po urodzeniu córeczki dlatego nie rozumiem po co ryzykowałas 2 raz.A co do mopsu jeszcze jak tam pójdziesz to mozesz zamiast "pomocy" nie uzyskać zrozumienia tylko zwrócisz ich uwage i moga chcieć wam zabrać dzieci pomyslałaś o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
kazałam mu się wyprowadzić. nie mieszkamy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
poza tym przydałaby ci się teraz jakaś "dobra dusza" co by cię wspierała na duchu masz kogoś takiego? Mama przyjaciółka? Bardzo by ci to pomogło się nie poddawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
No to jak nie mieszkacie to czyje jest mieszkanie?I czy dajesz rade finansowo bo nie pracujesz on łaski nie robi dawać pieniadze wam na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość georginiaaa
Hej, piszesz, ze nie pracujesz, skąd masz więc kasę na życie? Oszczędnosci? Ktoś ci pomaga???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
Rozumiem cię bo mam sąsiadke w podobnej sytuacji i często rozmawiamy.A jA sama mam córcie 3 lata i mam 25 lat wiec wiekowo mamy tyle samo lat a ile ma twoja córcia latek/miesiecy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
no właśnie też mnie to zastanawia bo jakby mogła sobie radzić sama finansowo i mieskzaniowo mogłaby spokojnie mieć gdzieś mężusia moze by zatęsknił i zmienił się na lepsze jakby zobaczył ze nie przelewki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
mieszkam z rodzicami. mam oszczędności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
aha to dobrze że nie jesteś sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdruzgotana mama
sama nie jestem, ale też bym chciała coś w życiu mieć i osiągnąć. Przez niego nigdy nie mogłam, nie wiem czemu to serce takie głupie-na prawdę nie ma za kim łez wylewać a jednak.. chyba bardziej się boję samotności i tego że będę sama ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×