Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość blamed

psychicznie poturbowana

Polecane posty

Gość blamed

Wczoraj mój mąż nie odzywał się cały dzień. Zastanawiałam się o co mu chodzi... w końcu okazało się, że zrobiłam spaghetti, po którym rozbolał go brzuch. Powiedział mi że go nie szanuję i nie obchodzi mnie jego los. Uznał również, że jestem winna temu, że nie ma pracy, że boli go ząb, że dzięki mnie zabrakło mu paliwa w aucie i że specjalnie robie obiady po których boli go brzuch. Dodam tylko że ani mi ani dzieciom nic nie było. Takie sytuacje powtarzają się wręcz codziennie... czasem myślę że ktoś mógłby to opisać... niezła komedia dla postronnych, nieświadomych. Chciałabym, żeby odezwały się do mnie kobiety, które przechodzą przez to samo... tzn, zbierają za to że np.długopis leży nie tam gdzie powinien, albo że słońce zaszło za wcześnie, lub pies zaszczekał za głośno... powiedzcie mi, przez co przechodzicie i jak sobie z tym radzicie. A może jest gdzieś już podobny wątek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fggfhfgjhkhl
szkoda ze cie po ryju nie bije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blamed
dzięki podniosłeś/aś mnie na duchu. Jednakże nie prosiłam cię o zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klawe_życie
popełniasz fatalne błędy , żona nie powinna tak postępować z bezrobotnym mężem, daj chłopu 100 zł. niech pójdzie się wyżyć do knajpy z kolegami, są mecze, niech wypije i zachla ryja porządnie a gdy wróci po północy do domu to porządnie nakrzyczy, rozwali kilka talerzy i zaliczysz porządne bzykanie , aż będziesz piszczeć z zadowolenia i poprosisz o więcej a następnego wieczoru dasz mężowi 200 zł. aby była podwójna dawka adrenaliny, kobieto - ogarnij się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uyyiobhb
ja mam to samo i mam ochote zadzwonic do wariatkowa by go zwineli. albo mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzmi jak trzylatek
zaniepopkoiłoby mnie że u psychiką z nim tak krucho w trosce o jego zdrowie zwróciłabym go jego mamci, niech się nim opiekuje, pewnie zrobi to lepiej niż ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×