Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zielona Gęś 82

Endometrioza a Marycha! Proszę o radę!!!

Polecane posty

Gość Zielona Gęś 82

Hej Kobiety! Mam pytanie. A mianowicie... - czy chorując na endometriozę można palić marihuanę? Czy palenie zioła może pogłębić tę chorobę albo udaremnić działanie leków? Wróciłam niedawno ze szpitala po usunięciu jednego, zniszczonego przez torbiele jajnika. Wszystko się dobrze goi i za chwilę zaczynam długie leczenie hormonalne, które ma zapobiec nawrotom choroby. Rzecz w tym, że prowadziłam dotychczas dość rozrywkowy, bardziej nocny niż dzienny, wręcz "artystyczny" tryb życia :) Wymaga tego moja praca, a także moja pokręcona osobowość. Naturalnie zamierzam się trochę uspokoić - zdrowo jeść, więcej spać, no i rezygnuję z alkoholu. Nie jestem jednak pewna czy zdołam zmierzyć się z całą moją rzeczywistością tak zupełnie na trzeźwo, dlatego pytam - czy mogę sobie popalać ganję? Przynajmniej towarzysko? Może ktoś tu miał podobny problem? A może jest na sali ktoś miły z dyplomem medycyny i się wypowie? Jakoś tak głupio mi pytać o to swojego lekarza podczas wizyty (choć, jeśli nie znajdę nigdzie odpowiedzi, pewnie to w końcu zrobię). Teraz jednak będę bardzo wdzięczna za opinie i porady - endometrioza, leczenie hormonalne i marycha - można łączyć czy nie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manio ciekawski=)
endometrioza nie znosi "artystycznego" trybu życia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zielona Gęś 82
No wiem, że może nie znosić, dlatego planuję mocno ograniczyć rozrywki. Ale taki malutki joincik od czasu do czasu - tylko w towarzystwie? Czy naprawdę może zaszkodzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zielona Gęś 82
Endometrioza to teraz dość pospolita choroba. Założę się, że niejedna kobieta była w takiej sytuacji jak ja teraz - konieczność zmiany stylu życia na rzecz leczenia. Ale czy naprawdę ze wszystkiego trzeba rezygnować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zielona Gęś 82
No szkoda, że nikt nie chce podjąć tematu. Mnie wszyscy znajomi mówią teraz, że z alko trzeba zrezygnować jak nabardziej, ale można sobie ostrożnie popalać od czasu do czasu. Tyle, że mnie się wydaje, że to może być ważne - jak THC we krwi wpływa na komórki endometrium i na skuteczność leków hormonalnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niejedna ma endometriozę, ale rzadko która pije, pali, ćpa, nie śpi po nocach i prowadzi "artystyczny" tryb życia, więc nie spodziewaj się natłoku odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zielona Gęś 82
Ech, no trudno, cóż robić... :) Trzeba będzie jednak zapytać lekarza. Pewnie mnie tylko opieprzy, a odpowiedzieć i tak nie będzie umiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zielona Gęś 82
Witam po przerwie i po wizycie u lekarza. Pomyślałam, że dam znać, jak sprawa wygląda, bo może rozrywkowych dziewczyn chorych na endo jest jeszcze trochę. No więc: - Pić alkoholu nie należy. - Lepiej nie palić papierosów. - Marihuanę zajarać od czasu do czasu jak najbardziej można :D - Jeść przy tym normalnie, nie odchudzać się. To są odpowiedzi lekarza. Serdecznie życzę wszystkim zdrowia i pomyślności! Wyjdziem z tego paskudztwa z humorem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×