Gość zsffe Napisano Czerwiec 22, 2012 Witam, mam 21 lat czuję się dość nie zręćznie, pierwszy raz piszę na forum, ale już nie mam z kim o tym rozmawiać. Nie miałam jeszcze nigdy chłopaka. Spotykałam się z wieloma, ale zawsze coś się popsuło. W gimnazjum miałam wielu kolegów. Zawsze wolałam z nimi spędzać wolny czas, oni zachwycali się moimi koleżankami, ja byłam zawsze tylko kumpelą. W liceum spotykałam się z chłopakiem, ale potem okazało się, że to był jakiś lovelas i spotykałam też z moją koleżanką, jestem nawina pewnie, bo dalej się z nią spotykam itp, ale z nim już nie ona z nim też nie, on jej niby powiedział, że nic do mnie nie czuje itp. Potem miałam jakies tam luźne znajomości , ale nigdy nic poważnie. Mój dobry kolegą, gdy miał dziewczyną, powiedział, że się we mnie kochał, ale teraz już jest z nią w związku, a ja wcześniej nie dawałam mu żadnego znaku. Ja wtedy też coś więcej do niego czułam, ale nie chciałam popsuć naszej przyjaźni, do tej pory się przyjaźnimy, ale wiem, że nic więcej nie powinno być między nami, a zresztą teraz dzieli nas wiele kilometrów. W tym roku spotykałam się z chłopakiem, którego poznałam w clubie. Myślałam, że taka znajomość nie ma w ogóle szans, ale było bardzo fajnie, miałam nadzieję, że będzie coś dłużej, jednak po 4 miesiącach się rozpadło. Zawsze miałam dobry kontakt z facetami na etapie kolega-koleżanka, jednak , gdy coś zaczeło się dziać to albo ja sie wycofałam albo on. Ale się rozpisałam. Masakra, jak jakaś stuknięta, ale może ktoś ma podobnie, może nie tylko ja jestem takim dziwolongiem . Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach