Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jestem wściekła.....

Zapłaciłam 9600zł za nic

Polecane posty

Gość Jestem wściekła.....

Podpisałam umowę na edukację mojego dziecka. Tak ją wyedukowali,że nie zdała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss piggi
a w jakim zakresie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
W zakresie gimnazjum. Teraz miała skończyć 3 klasę. Wybrałam tę szkołę, bo dziecko miało problemy z nauką w szkole podstawowej. Pomyślałam ,że klasy 4-osobowe to super sprawa, bo przecież na mierną to chyba bez problemu można nauczyć dziecko w grupie 4-osobowej. I zonk - pomyliłam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zupełnie nie rozumiem
Nie wierzę, zmień szkołę. Choć trudno w to uwierzyć. Najlepiej było by, gdyby chodziła do normalnej szkoły wspierana korkami. Było by taniej i i być może skuteczniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
Pojechałam dziś do szkoły uregulować płatność i zostałam zapytana , czy dziecko zostaje w liceum. Odpowiedziałam, że nie, bo nie da sobie rady i lepsza będzie zawodówka. Wtedy usłyszałam ,że przecież takie zdolne dziecko mam, że szkoda , żeby matury nie zrobiła itp Więc mówię, że decyzję już podjęliśmy wspólnie z dzieckiem i pójdzie do zawodówki. No to wtedy usłyszałam, że ma dwie poprawki. Szlag mnie trafił. Jak o takich rzeczach można informować w dniu rozdania świadectw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss piggi
bo przecież na mierną to chyba bez problemu można nauczyć dziecko w grupie 4-osobowej. dlaczego traktujesz swoją córkę jak przedmiot w który kto inny ma wepchnac wiedzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Nauczyciel informuje rodzica i ucznia conajmniej miesiąc przed kslasyfikacją o zagrożeniu (wczesniej są zebrania, karteczki z ocenami). Nic o tym nie wiedziałaś? dziecko Ci nie powiedziało? nauczyciel nie mówił wcześniej o problemach dziecka, o tym, że się nie uczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
sory za literówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss piggi
Szlag mnie trafił. Jak o takich rzeczach można informować w dniu rozdania świadectw. sądzę, że nie można i nie wiem czy nie jest to regulowane jakimis przepisami w państwowych szkołach rodzice MUSZĄ byc powiadamiani z odpowiednim wyprzedzeniem o takich sprawach czy ty się w ogóle kontaktowałaś z nauczycielami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
Najlepiej było by, gdyby chodziła do normalnej szkoły wspierana korkami. Korki i tak miała. Nauczyciele, którzy ich udzielali byli w szoku, że przy prawie indywidualnym nauczaniu dziecko nic nie umiało. Jedna z nauczycielek to się nawet wybiera do tej szkoły, bo wiadomości dziecka nie są na jedynkę. Testy gimnazjalne wyszły przyzwoicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda :)
Nauczyciele na radzie , gdzieś tak w maju, omawiaja zagrożenia i potem powiadamiają rodzica o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
No nie wiem... jakoś dziwnie to wygląda:-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
,,Nauczyciel informuje rodzica i ucznia conajmniej miesiąc przed kslasyfikacją o zagrożeniu (wczesniej są zebrania, karteczki z ocenami). Nic o tym nie wiedziałaś? dziecko Ci nie powiedziało? nauczyciel nie mówił wcześniej o problemach dziecka, o tym, że się nie uczy?" Tak, zostałam poinformowana. Dostałam materiał do zaliczenia- prace do oddania. Zostały wykonane i zaliczone. A jednak się odwidziało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polikaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
to jakas sciema,jutro rozdanie swiadectw a ciebie dopiero zainteresowały oceny córki?? bzdura jakas denna prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie przejebane
jest takie powiedzenie: niedaleko pada jabłko od jabłoni, tępa po matce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
Cos tu nie gra. Ja nie jestem nauczycielem, ale pracuję z dziecmi w osrodku opiekuńczym i coś niecoś wiem. A jak umawiałas się z nauczycielką u której córka miała zagrożenie? Jak miało wyglądac to poprawianie się córki? Sprawdzałaś, czy faktycznie się poprawia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
młoda :) Nauczyciele na radzie , gdzieś tak w maju, omawiaja zagrożenia i potem powiadamiają rodzica o tym. U nich rada była dopiero wczoraj .Na zebraniu w maju dostałam materiał , który ma zaliczyć i został zaliczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yeti hit
rady pedagogiczne powinny byc przynajmnie raz w miesiącu, raz na dwa miesiące, więc na pewno taka w maju była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
A jak umawiałas się z nauczycielką u której córka miała zagrożenie? Jak miało wyglądac to poprawianie się córki? Sprawdzałaś, czy faktycznie się poprawia? Tak się umówiłam, że dostała kilkanaście wypracowań do napisania. Napisała i oddała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli jesteś spokojną
a jak ma traktować matoła za którego płaci ciężko zarobione pieniadze ? ja bym olała taką córke prawdopodobnie gzi się juz i ma w dupie nauke, do zawodówki a potem na kase do tesco moze wtedy rozumu nabierze i doceni trud jaki w nia włożyłas skad się biora takie dzieci ? moze bezstresowe wychowanie i cycek do trzeciego roku zycia był i pierdzenie o córci swojej 24 /h?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lela***
A dopytywałaś, jaka ocenę dostała za te wypracowania? Sprawdzałaś, co ona oddała nauczycielce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem głupiego i leniwego dziecka nie da sie nauczyć nawet w grupie jednoosobowej, nawet gdyby cała kadra pedagogiczna pracowała nad Twoim dzieckiem, nic z tego nie będzie dopóki ono nie wykaże sie dobrą wolą i nie zacznie sie zwyczajnie przykładać do nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polikaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
przepraszam a co twoja corka robiła przez drugi semestr ?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
Wpisałam tutajparę tagów żeby ludzie wygooglowali i pomogli mi w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
Córka nie sprawia mi większych trudności wychowawczych, mało gdziekolwiek wychodzi, nie pije , nie ćpa, ale do nauki przyznam szczerze nie przykłada się, w tej kwestii jest leniem. Nie pierdzę o niej 24h , nie rozpieszczam, nie jest jedynym dzieckiem. Nie, nie chciałam jej kupić wykształcenia, ale skoro zawieram umowę na jej edukację to chyba mam prawo wymagać choćby miernej na świadectwie. Dla mnie to jest (może głupio to zabrzmi) niedotrzymanie warunków umowy. Ktoś się podjął jej prywatnego kształcenia i uważacie, że nie mam prawa być wściekła? Że mam się cieszyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bardzo chce mi sie wyjaśniać kruczki prawne, więc powiem tylko, że skoro oczekiwałaś miernej na świadectwie, to należało zawrzec umowę na wystawienie oceny miernej, a nie na naukę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda :)
Nie sądze, że Twoja córka nie zdała tylko dlatego, że nauczyciele nie przykładali sie do uczenia jej. Czy ona jest trocheęniepełnosprawna, upośledzona w stopniu lekkim, ma jakieś dysleksje czy coś? Nie jestem złośliwa, tylko pytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem wściekła.....
Lisabet S. Moim zdaniem głupiego i leniwego dziecka nie da sie nauczyć nawet w grupie jednoosobowej, nawet gdyby cała kadra pedagogiczna pracowała nad Twoim dzieckiem, nic z tego nie będzie dopóki ono nie wykaże sie dobrą wolą i nie zacznie sie zwyczajnie przykładać do nauki. Ale czy ty nie rozumiesz, że testy gimnazjalne napisała poprawnie, że wg osób , które ją do nich przygotowywały ( też nauczyciele, tylko z innej szkoły) jej wiedza jest spora i nie zasługuje na jedynkę. I że gdybym zostawiła ją w tej szkole w liceum to by normalnie przeszła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×