Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamelia8484

Co to mogło znaczyć?

Polecane posty

Gość kamelia8484

hej wszystkim :) Mam pewnego dobrego kolegę , w porządku się dogadujemy, żartujemy, rozmawiamy o wielu sprawach itp. jakiegoś czasu prawdopodobnie był mną zainteresowany , piszę prawdopodobnie bo nigdy nie było jakiegoś konkretnego podejścia, bardziej czajenie się , przebywanie w moim towarzystwie ile się da, aluzje i tego typu sprawy (ogólnie niektóre osoby z otoczenia dawały znać , że on coś do mnie ma) no ale ok , ja dalam mu do zrozumienia że może być wyłącznie kolegą i nieco się odsunął ale po jakimś czasie znów było jak przedtem tyle , że już bardziej właśnie w stronę koleżeńską. Niedawno byłam z nim i z koleżankami na imprezie. Tańczyłam z różnymi kolesiami on też z jakimiś dziewczynami jak tam się trafiło. W pewnym momencie podczas jednej piosenki podeszlam do niego i objęłam jak do tańca i powiedziałam żeby ze mną też zatańczył jedną piosenkę (no tak jak kumpel z kumpelą) no i zonk... on zrobił się jakiś dziwny, zdezorientowany, jakbym nie wiem co strasznego robiła, patrzał się na wszystkie strony zmieszany, jakby się wstydził że ze mną tańczy , normalnie to ja aż musiałam go prowadzić, po chwili też powiedział żebyśmy na chwilę poszli bo jest duszno itp... czemu tak dziwnie zareagował? :/ dzięki za odp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo jeszcze mu nie przeszlo i dalej sie ludzi ze kiedys bedzieecie razem. Dla ciebie to zwykly taniec a on to widocznie inaczej odbiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
czyli w tą stronę myślisz... bo jeszcze zastanawiałam się nad opcją , załóżmy że wstydził się , że ktoś zobaczy że razem tańczymy i własnie pomyśli , że on coś do mnie ma lub coś w tym stylu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tego pewny jestem :) Zauroczenie czy zakochanie nazwij to sama jak chhcesz ma to do siebie ze szybko nie przechodzi i kazdy taniec wyjscie do kina/pizzeri czy gdziekolwiek indziej odbierany jest inaczej przez ciebie a inaczej przez niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
ok a załóżmy hipotetycznie (nie mam zamiaru bawić się niczyimi uczuciami żeby nie było) , że po jakimś tam czasie stwierdzam, że z nikim nie czuję się tak dobrze jak z nim itp. to według Ciebie byłaby szansa żeby coś więcej z tego jeszcze było? czy raczej już po pierwszym moim znaku on już nigdy nie zinterpretuje czegokolwiek jako podrywu, a wręcz przeciwnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musialabys dac mu jasno do zrozumienia ze chcesz byc z nim bo on napewno na to czeka ale nie odwazy sie drugi raz tego wyznac zeby nie stracic ciebie nawet jako tylko kolezanki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
w sumie to dziwię się , że po tym co raz mu napisałam nadal się ze mną trzyma, niby miałam lekkiego doła i nerwa no ale mogłam zrobić przykrość :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
:p * ta emotikona stanowczo jest nieadekwatna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadajac tego typu pytanie i podkreslajac ze jest ono hipotetyczne podejrzewam ze cos musi byc na rzeczy i tez cos do niego prawdopodobnie czujesz tylko boisz sie ze jak wam nie wyjdzie stracisz nie tylko partnera ale i wieloletniego przyjaciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
W sumie sama codziennie się nad tym zastanawiam, ma on parę wad które mnie irytują , ale każdy jakieś ma w końcu, czuję się fajnie w jego towarzystwie , często się śmieję no i bądź co bądź odczuwam takie pewne coś , co w 100% nie pozwala mi czuć się przy nim jak przy zwyczajnym koledze... wiedziałam , że się wydam z tym 'hipotetycznym' :p ale właśnie nie chcę go stracić jako fajnego kolegi, ba nawet doradzam mu w relacjach damsko męskich i chcę mu pomóc, chociaż ostatecznie to ja nie czuję się z tym do końca szczęśliwa, ale skoro on miałby być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sami sobie krzywde robicie on doradza pewnie i tez tobie w sprawach uczuciowych tak samo jak ty jemu. Przeciez jezeli nie sprobujecie to nie dowiesz sie czy to akurat nie ten :) Po drugie z pezyjazni rodza sie z reguly piekne i dlugotrwale zwiazki. Po trzecie przeciez nawet jezeli nie wyjdzie i sie rozejdziecie to nie musicie traktowac siebie jak obcych i dalej byc przyjaciolmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
niestety masz rację :( od czasu do czasu coś doradzi, pyta czy jakaś randka się kroi , jeśli tak to jak było, chce wiedzieć jak on wygląda itp. pewnie masz rację, tyle że ja jestem raczej nieśmiała w tych sprawach i też martwię się , że może jednak wcześniej sobie co nieco wyimaginowałam ? może od początku traktował mnie jako kumpelę , a to przebywanie częste w moim towarzystwie było po prostu żeby kogoś mieć czy coś w tym stylu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jezeli facet mimo ciosu ponizej pasa dalej przy tobie jest to napewno mu nie minelo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
dzięki Ci wielkie za porządne , normalne rady :) przemyślę sobie to wszystko , poukładam i w końcu coś postanowię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I gdyby od poczatku traktowal ciebie jako kolezanke to nie odsunal by sie nawet na chwile od ciebie po tym jak dalas mu do zrozumienia ze tylko na przyjazn moze liczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
naprawdę? nie chcę być wścibska , ale czy mógłbyś powiedzieć co z tego wynikło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpiekniejszy i najmilej wspominany 4 letni zwiazek. Rozstalismy sie jako przyjaciele.Przyjaciolmi jestesmy do tej pory i to nawet lepszymi niz przed zwiazkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
:) w takim razie bądź co bądź jak mówisz , nie miałeś czego żałować. A kto wykonał 1 krok? i czy raczej nie było tak , że obie strony chciały tego od razu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytaj post bubblegum w temacie brzydki zakochany chlopak jezeli potrzebujesz wiecej opinii na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej droga byla dluga i zawila nim ona zauwazyla ze jej tez na mnie zalezy nie tylko jak na przyjacielu ale oplacalo sie byc cierpliwym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelia8484
Rozumiem, ale miło że wam się udało i chociaż się rozpadło pozostała przyjaźń i miłe wspomnienia :) Napisałeś , że facet po ciosie skoro nadal jest przy mnie tzn. że mu nie minęło, ja tłumaczyłam to sobie jeszcze jako kwestię przyzwyczajenia, ale też pewnie nie powinnam za wiele sama sobie dopowiadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posluchaj co widza wasi znajomi jak to wedlug nich wyglada bo samemu nieraz nie idzie zauwazyc pewnych rzeczy mimo tego ze ma sie je przed nosem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×