Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szukajaca odpowiedzi!

ON ma problem.

Polecane posty

Gość szukajaca odpowiedzi!

Ok, mam problem. Albo inaczej - on ma problem. :O Wczoraj wrocilam z pracy, po ciezkim dniu, jeszcze z bolem nerek. Wsciekla na wszystko. W pewnym momencie podnioslam na niego glos. Zaden krzyk, tylko zdenerwowany glos. Pogniewal sie!!!!! Staralam sie w ciagu wieczora dwa razy go przeprosic - bezskutecznie! Wyobrazacie sobie? Jakbym nie wiem co powiedziala i jakbym nie wiem co zrobila! Normalnie bzdura. Polozylismy sie w koncu, odwroceni od siebie. Bez dobranoc, bez buziaka. Rano wstal, wyszedl bez pozegnania. Choc ZAWSZE przytulamy sie i dajemy buziaka zyczac dobrego dnia. Myslicie, ze on po prostu chcial sie poklocic? Bo to niemozliwe, zeby tak bardzo pogniewac sie na podniesione jedno zdanie "jechalam autobusem." Bylo niepotrzebnie tak wypowiedziane, ale nie cosfne tego. W kazdym badz razie to nie byl na pewno powod do klotni. Szczegolnie ze zaraz go przeprosilam. Pytanie tez do Was - co mam zrobic? Wczoraj juz za duzo razy staralam sie naprawic sytuacje. Nie chce byc biegajacym za nim pieskiem. Ale jednoczesnie nie chce, zeby glupia i blaha sytuacja przerodzila sie w powazna klotnie. Praktycznie z jego strony juz tak wyglada :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to facet juz fochem
strzelic nie moze ? byc moze od pewnego czasu zbieralo sie z twojej strony i w koncu nie wytrzymal :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
no moze, moze. I to nie pierwszy raz. Ale teraz? Teraz tak jakby tylko szukal powodu. :O JAK MAM SIE ZACHOWAC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
uspokojenie. Może też miał ciężki dzień, potrzebował dobrego słowa, a Ty huknęłaś na niego. Myślę, że widzisz tylko czubeczek swojego noska - piszesz tylko co Ty czułaś a on? no i stwierdzasz, że On ma problem? To raczej Ty masz problem, nie radzisz sobie z emocjami, a to się w niektórych przypadkach nawet leczy. Myślisz, że krzykniesz i przeprosisz i po sprawie. Jak dziecko zrobisz nieszczęśliwą minkę, przeprosisz i czekasz na głaskanie. Dorosłość polega na braniu odpowiedzialności za to co się robi. Może czara goryczy się przelała dlatego nie wytrzymał już i przestał się odzywać. Co ma się narażać biedaczek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
Jak masz się zachować? Zrób coś dla NIEGO np. dobrą kolację. Usiądźcie i zacznijcie rozmawiać, ale nie o Twoich bólach i niewygodach tylko zapytaj się biedaka jak mu minął dzień, jak się czuje, niech poczuje się ważny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość właśnie własnie ,'
jak po kłótni przejść do normalnego życia, gdy mi przeszło jego nadal trzyma. Autorko jestem z toba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
To co piszesz, to swieta racja. Nie powinnam! Wiec szybko sie zreflektowalam. To co mam zrobic, skakac przed nim na rzesach? Bez przesady. Zycie miewa i zle strony, czlowiek ma i zle humory. Wybucha. Najwazniejsze, ze zaraz rozumie, przeprasza. Myslisz, ze on tak wczesniej nie zrobil? Przeprosil. I tyle, po sprawie. I znowu jaka czara goryczy? Nie przesadzajmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
Dodatkowo możesz zrobić mu masaż po ciężkim dniu albo kąpiel. Bo z tego co czytam to jest mi go naprawdę strasznie żal. Wpadasz do domu i krzyczysz na niego. Zatroszcz się o niego troszkę, dopieść. Może ma dosyć hałasu w pracy, puść w tle cichutko jakąś muzykę relaksacyjną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
nastepnym razem - zrob kolacje? Wczoraj caly wieczor sie staralam. Chcialam! Ile mam przepraszac? Nawet on, kiedy jest w tej sytuacji co ja teraz - w koncu odpuszcza. Przeciez nie mozna sie kajac tydzien o podniesiony glos. Nie znacie ludzie powazniejszych problemow? MAsakra :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawda objawiona
Tak to jest jak się facet traktuje jak psa. To Ty chciałaś odreagować stres i się na nim wyżyć ,facet nie jest głupi i sobie na to nie pozwoli , gdy spokojnie i logicznie przemyśli sprawę powinien Cię zostawić, jesteś typową egoistką,myślącą,że tylko Ty się liczysz w związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
O matko :O jak Ty sobie wyobrazilam te stuacje? Ze weszlam i zaczelam wrzeszczec? Rozmawialismy! I w pewnym momencie, w JEDNYM zdaniu podnioslam glos. Tyle.Zaraz przeprosilam. Nie bylo klotni. Klotnia powstala przez jego focha o, tak naprawde, nic. wlasnie wlasnie - no czesc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawda objawiona
szukajaca odpowiedzi! O matko jak Ty sobie wyobrazilam te stuacje? Ze weszlam i zaczelam wrzeszczec? Rozmawialismy! I w pewnym momencie, w JEDNYM zdaniu podnioslam glos. Tyle.Zaraz przeprosilam. Nie bylo klotni. Klotnia powstala przez jego focha o, tak naprawde, nic. wlasnie wlasnie - no czesc kłótnia powstałą przez niego ... i teraz jeszcze winę zganiasz na niego? ale Ty jesteś perfidna baba, kłótnia powstała przez Ciebie!!! to Ty podniosłaś głos,gdybyś tego nie zrobiła nie było by całej sytuacji ,a tego usiłujesz zrobić z siebie świętą cierpiącą kobietę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
Tak, życie miewa i złe strony, każdy ma złe dni. Dlatego uważam, że DOM to jest miejsce gdzie człowiek powinien wracać z chęcią odpocząć. DOM powinien być oazą spokoju i bezpieczeństwa. Oczywiście są i kłótnie, ale skoro nie macie powodów to po co samemu sytuacje prowokować? No to skoro nie zamierzasz nic robić to po co pytasz? :) Pytasz odpisuję Ci. Wczoraj mąż dzwonił mówiłam mu, że mam ciężki dzień, jak wróciłam do domu czekała na mnie kolacja i kąpiel, potem masaż (dlatego zaproponowałam i Wam, bo po ciężkim dniu jest to super prezent, z tym żadne z nas nie uważa tego "wyczynu" za skakanie na rzęsach). Więcej o siebie dbajcie, dopieszczajcie, rozmawiajcie to i takich sytuacji nie będzie. Więcej EMPATII. Bo to, że Ciebie coś boli nie oznacza, że jego nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
nastepnym razem - masz racje, dom powinien byc wlasnie taki. i my naprawde sie staramy, bardzo rzadko sie klocimy, a jak juz jest jakis zalazek nieporozumienia - moment i juz go nie ma. Ale wczoraj.. Wczoraj zaczelam ja. I ZARAZ przeprosilam. DWA razy, pozniej jeszcze w lozku chwile pogadalismy. nic nie przysnioslo skutku. To co powinnam? Przeciez nie mozna sie tez narzucac. Bo to tez moze byc wkurzajace..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
"Przeciez nie mozna sie kajac tydzien o podniesiony glos. Nie znacie ludzie poważniejszych problemow? MAsakra" Zacznijmy od tego, że my akurat nie mamy takich problemów :) A z innymi radzimy sobie razem, bierzemy je na bary :D Ale my gramy w "jednej drużynie" walczymy z problemami a nie z sobą, wykorzystując atak krzykiem i tajną broń FOCH ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
W takim razie zachowuj się jak gdyby nigdy nic - skoro już mieliście taką sytuację i tak się rozwiązała. Uśmiechnij się i postaw kolacje i jak gdyby nigdy nic zapytaj jak mu minął dzień. Już nie przepraszaj tylko przejdź od razu do kolacji. A jeśli on podczas kolacji nie będzie chciał rozmawiać to po kolacji powiedz coś w stylu "jaka szkoda bo przygotowałam dla nas wspólną kąpiel". No mój to nie wiem jak musiałabym go wkurzyć, żeby na hasło wspólna kąpiel mu nie przeszło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
hehhee :) oni chyba cos z tym maja. Bo kiedy przepraszalam to jak glaz. Przed chwila zadzwonilam do niego, przeszlo mu zupelnie :) ja zaczelam rozmowe bardzo milo (juz nie wspominajac wczorajszego) tylko ze teskno, ze buziaka nie dostalam. :) na co on, ze bedzie bedzie jak przyjdzie z pracy :) i pogadalismy juz o sprawach bierzacych, normalnie. I on z takim cieplym juz glosem :) Ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
hehhee :) oni chyba cos z tym maja. Bo kiedy przepraszalam to jak glaz. Przed chwila zadzwonilam do niego, przeszlo mu zupelnie :) ja zaczelam rozmowe bardzo milo (juz nie wspominajac wczorajszego) tylko ze teskno, ze buziaka nie dostalam. :) na co on, ze bedzie bedzie jak przyjdzie z pracy :) i pogadalismy juz o sprawach bierzacych, normalnie. I on z takim cieplym juz glosem :) Ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorry ale kim on jest
zebys ty swoje frustracje na nim wyladowywala? moze nic wielkiego i strasznego nei powiedzialas, ale to chodzi o to ze on nie jest zadnym podnozkiem ktory mozna kopac kiedy przyjdzie na to ochota, zrozum to lepiej a on wie co robi, bo gdyby sobie na to pozwolil to takie zachowanie uwazalabys za normalne (co juz w zasadzie ma miejsce, skoro taka zdziwiona jestes ze jemu to przeszkadza)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spokojnie, jeszcze pare
takich wyskokow, a potem bedziesz sie zastanawiac czemu on cie nie traktuje jak ukochanej ksiezniczki :D w ogole gdyby on zachowal sie tak jak ty, to skonczylibyscie drac sie na siebie nawzajem, no ale to tylko tobie wolno miec gorszy dzien co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
gdyby on zrobil to samo - ja zrobilabym doladnie jak on. Nie odwzajemnilabym. Strasznie podobni jestesmy. Ta sama wrazliwosc. Tylko ze ja zawsze sie daje szybciej przeprosic. Bo wiem, ze ZADEN to powod do wiekszej klotni. Tylko pokazanie, ze to mi sie nie podobalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
zreszta, sytuacja juz wyjasniona. Jemu przeszlo, mnie tez. wiec cisza,. Dziekuje TYLKO nastepnym razem wez cos na - bo jako jedyna potrafila pokazac mi co zle zrobilam, nie naskakujac na mnie, wyjasniajac i doradzajac, a o to przeciez chodzi na forum. Dzieki ! 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość następnym razem weź coś na
Nie za ma co ;) Dziś ja mam podły dzień i czuje się w pracy niedoceniana. A mąż ma spotkanie i nawet z nim pogadać nie mogę :( Więc to co napisałaś wyjątkowo poprawiło mi humor - dziękuję :) Lubię czuć się pomocna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukajaca odpowiedzi!
to dobrze, ze poprawilam komus humor :) moj tez sie poprawil :) dal mi nauczke. Chyba tak to wyglada. Oboje tak robimy, pokazujac tym sposobem, ze to nam sie nie podobalo, bo jak wiadomo - slowa czasami nie pomagaja. Uczymy w ten sposob samych siebie. Zycze, zeby ten podly dzien skonczyl sie dla Ciebie juz teraz :) i zebys juz miala okazje pogadac z mezem :) ja ze swoim dopiero o 21...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×