Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

gwiazdka85

wesele brata

Polecane posty

Witam. Mam ogromny dylemat...może pomozecie mi podjac decyzje bo ja juz po prostu nie wiem co robic ;( Za niedlugo czeka nas wesele najmlodszego brata meza, ktory tak po ptostu zaplanowal wszytsko w przeciagu jednego miesieca ze bedzie slub bo dziecko w drodze (20 lat), rodzice przyklasneli ze dobrze bo co ludzie powiedza i robia wesele. Nasze bylo rok wczesniej a za 2 miesiace wesele "sredniego" ale zaplanowane duzo wczesniej. Ogolnie moj dylemat wynika stad, poniewaz w grudniu chrzcilismy nasze pierwsze dziecko i brat meza zwyczajnie nie przyszedl na ten chrzest zaslaniajac sie brakiem pieniedzy-gdzie absolutnie zabronilismy mu czegokolwiek dawac-nie po to robi sie chrzest, potem stwierdzil ze nie zostal zaproszony ze swoja dziewczyna (fakt nie proslilismy rodzenstwa z osobami towarzyszyszacymi- mamy male mieszkanie i po prostu nie pomiescilibysmy wszytskich, po 2 z ta dziewczyna nie mial wtedy zadnych powazniejszych planow, byl to normalny luzny zwiazek . No i co mamy robic?? postawilismy warunek ze pojdziemy jesli nas przeprosi za to ze nasza uroczystosc zlekcewazyl, ale on stwierdzil ze nie ma nas za co pzrepraszac.... najgorsze jest to ze tesciowie, ogolnie rodzina meza nie widza w tym nic zlego twierdzac ze slub jest tylko jeden raz w zyciu a chrztow mozemy miec kilka bo jeszcez na pewno bedziemy miec dziecko;/ no i ze to bylo 8 miesiecy temu i powinnismy zapomniec...jest nam przykro bo nie widza w tym nic zlego ze on zapomnial o nas w tak waznym dla nas dniu...chcielismy zeby byl chociaz na mszy...aaa i zostalismy zaproszeni bez dzieckaa co jest dla nas niewytlumaczalne-dziecko ma 8 miesiecy....maz twierdzo ze nie chce isc ja podtrzymuje jego zdanie..doradzcie ja rozwiazac ta patowa sytuacje ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimo wszystko iść, nie ciągnąc dalej tego. To rodzina. Niepotrzebne są kłótnie i nieporozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avfwdfvads
ja nie widzę problemu nie idźcie jak nie chcecie możecie powiedzieć że dziecko chore albo że przyjdziecie ale tylko z dzieckiem bo nie możecie go zostawić i tyle (nawet jak możecie go gdzieś zostawić to się nie tłumaczcie - nie możecie i tyle) albo idziecie z dzieckiem albo nie idziecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcesz 8 miesięczne
dziecko brać na wesele i oburzasz się, że nie uwzględnili go w zaproszeniu??? I kto tu ma coś nie tego z głową... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 78937934
nie bardzo rozumiem co miałoby robić 8 miesięczne dziecko na weselu... Wesela nie są dla dzieci, to nie jest komunia ani imieniny u cioci!! jak nie macie z kims dziecka zostawić to nie idzcie, proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie rób problemy o takie pierdoły, a na zawsze się skłócisz. Czasami trzeba przymknąć oko, a na chrzciny to też wielka impreza nie jest w porównaniu ze ślubem. A co do dziecka to chyba oczywiste, gdzie 8 miesięczne dziecko na wesele bez jaj :O Tak jak ty nie chciałaś jego dziewczyny tak on nie chce dziecka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
Na ślub do kościoła jak najbardziej mozna dziecko zabrac. Dziecko od 5 miesiąca życia zabieramy do kosciola jak idziemy ma msze jak jest oczywiscie ladna pogoda nie widze w tym nic zlego wiec nie rozumeim tego komenatrza??po drugie nie raz widzialam na weselach male dzieci. Nasz syn jest pierwszym dzieckiem w rodzinie , maz jest najsatrszy i jest nam podwojnie przykro ze zostalismy tak zlekcewazeni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987hjjk
posłuchaj to oni robią wesele i oni ustalają listę gości, jeśli nie przewidzieli na swoim weselu dzieci to trzeba to uszanować, mieli po prostu takie prawo!! po co wprowadzasz swoje reguły gry na czyjąś impreze? a juz obrazanie się albo wpieprzanie z dzieckiem mimo ze nie bylo uwzględnione na zaproszeniu jest szczytem nietaktu i prostactwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a on bierze ślub z tą niezaproszoną wtedy dziewczyną? Czyli jednak okazała się ważna :):) Ja bym poszła na wesele, już Ci to pisałam. Bez sensu taka eskalacja konfliktu- badź ponad to i tyle. A skoro zapraszaja bez dziecka to nie wypada isc z małym. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
Ja???? po prostu z mezem zadecydowlaismy ze nie prosimy z osobami towarzyszacymi a oni wtedy co chwile sie rozstawali (20 lat a ona 19), po 2 nasze dziecko to nasza rodzina ona wtedy nie byla jego rodzina....tu juz nie chodzi o dziecko bo na to oko mozna przymknac , oczywiscie tlumaczenie ejst takie ze syna mamy zabrac tylko po prostu przeoczyli...chodiz o to ze brat nie widzi w tym nic zlego ze nie przyszedl an chrzest a i nie chce nas za to przeprosic bo uwaza ze nie ma za co... czy ktos nas rozumie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
Jasne ze dziecka bym nie brala...nie zostalo zaproszone wiec nie bralibysmy...chodzi o inna sprawe....maz postawil bartu warunek ...ze ma nas przeprosic za to ze go nie bylo na chrzcie, ale on twierdzi ze nic zlego nei zrobil i nie przeprosi,,zaslania sie tym ze slub jest wazniejszy od chrztu i ze jak nie chcemy to an chrzest jego dziecka mozmey nie isc ale na slub tak...dodam ze na naszym slubie go nei bylo bo byl za granica to rozumeimy dlatego liczylismy na jego obecnosc na chrzcinach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghioppi
kochana nie dziw sie, ze zaprosil was bez dziecka, Wy kiedys zaprosiliscie go bez waznej osoby- dziewczyny. poprostu odbil pileczke- teraz widzisz jak on sie wtedy poczul. mimo wszystko powinnas byc na tym weselu. jesli nie bedzie ci sie podobalo to wyjdziesz po godzinie i tyle. wymowke juz masz- dziecko czeka:) milej zabawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
Dziekuje za odpowiedzi. Chce cos wyjasnic...tu juz nie chodzi o dziecko bo ajk sie okazuje w ferworze przygotowan zapomnieli ...kazali tesciowej pzrekazac ze to zwykle przeoczenie(planuja slub w miesiac bo dziecko w drodze).. stwierdzili ze to powinno byc oczywiste ze z synem..no ale mniejsza o to...maz twierdzi ze on musi pozalowac swojego zachowania bo poki co rodzice mu na wsyztsko pozwalaja i nie rozumie swoich bledow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te verde unplugged.
Nie rozumiem zabawy w jakies tam warunki - przeprosisz to przyjdziemy. Chcecie isc na to wesele, idzcie, jesli jestescie tak obrazeni, nie idzcie, powiedzcie, ze nie macie ochoty. Fakt zaproszenia bez dziecka powinniscie zaakceptowac bez dwoch zdan, przeciez sami robiliscie podobna selekcje, kto ma przyjsc, kto nie. Dla was dziewczyna nie byla wystarczajaco potrzebna na imprezie, dla nich bobas. Nie rozumiem dylematu, jesli nie mam ochoty na jakies wesele, to nie ide, a nie bawie sie w zmuszanie mlodych by mnie na kolanach blagali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez bylam przyjaciolka
slubow tez mozesz miec kilka..w prawdzie jeden koscielny ale cywilnych cale setki, dziecko tez jedno sie tylko raz chrzci..wiec jesli nie macie ochoty to poprostu nie idzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te verde unplugged.
I myslisz, ze nawet jak wybaka jakies przeprosiny, to bedzie to znaczyc, ze sie nawrocil i zrozumial swoje bledy? Nie, bedzie to znaczyc ze na tyle mu zalezy na waszej obecnosci ze sie wysili na nieszczere przeprosiny, bo nie uwaza, ze to co zrobil to cos zlego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
do te verde unplugged.: dziekuje za odpowiedz, tylko sek w tym ze jesli nei pojdziemy cala rodizna meza sei an nas obrazi..oni nei rozumeija tego ze nam kilka mieiecy temu bylo przykro nie wymagali od syna obecnosci na chrzcie a teraz domagaja sie naszej obecnosi an slubie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
do tez bylam przyjaciolka" dziekuję za zrozumienie:) tez to powiedzialam, chrzest byl jeden naszego syna jesli bedzie kolejne dziecko to bedzie jego chrzest nie tego obecnego...no ale zero zroumienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym poszla na wesele (bez dziecka bo z dzieckiem to nie zabawa) i dobrze sie bawila. Nie zmuszalabym szwagra do zadnych przeprosin. Natomiast podejrzewam ze chrzest jego dziecka bym olala zaslaniajac sie innymi planami, brakiem pieniedzy, choroba swojego dziecka czy czyms tam. Skoro to nic takiego to do Was tez nie powinien miec zalu ;) Ale druga kwestia to ze Wy tez nie postapiliscie ladnie zapraszajac go samego na chrzciny pomimo ze mial dziewczyne. A tego srodkowego brata zapraszaliscie samego czy z zona? Ogolnie uwazam ze dorosle osoby ktore sa w zwiazku zaprasza sie z osoba towarzyszaca albo w ogole. Mozecie tez puscic wszystko w niepamiec, nie wracac do tego tematu, isc na slub, pozniej na chrzest i od tej pory na swoje imprezy zapraszac z osobami towarzyszacymi bo prawde mowiac tez bym sie dziwnie poczula jakbym byla w zwiazku a zapraszana byla sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
hM... MOJA siostrA jest chrzestna matka i byla proszona bez chlopaka...nie miala mi tego za zle bo wiedziala ze mamy male Mieszkanie wiec gdzie bysmy mieli wszytskich pomiescic? to nie wesele.....to byl powod by nie pojsc na chrzest? maz twierdziz e skoro jego dziewczyna byla dla niego tak wazna i bez niej nie poszedl to my teraz bez dziecka nie pojdziemy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwizadka85
te verde unplugged. Masz racje:) bo on nie widzi w tym nic zlego. Maz bardziej chcia mu utzrec nosa niz usluszec te pzreprosiny bo zdajemy sobie sparwe, tak jak mowisz ze to nic nie da:) tak mu po prostu zalezy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te verde unplugged.
Wudaje mi sie, ze ty masz ambicje tego chlopaka wychowywac, a powinnas go olac i zajac sie soba - robic tak, bys ty sie z tym dobrze czula. A ze rodzina sie obrazi - masz wybor, albo daj im pogadac, w koncu im przejdzie, albo wymysl dobra wymowke jesli nie masz ochoty walczyc ze wszystkimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×