Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Namieszał mi jak nikt

Namieszał mi jak nikt

Polecane posty

Gość Namieszał mi jak nikt

Mam 27 lat, narzeczonego z którym jestem 4 lata. 5 lat temu byłam z pewnym facetem, ale zerwał ze mną, bo niestety emocjonalnie był w głębokim bagnie po nieszczęśliwej miłości, i nie mógł mi dać tego, czego oczekiwałam: miłości. Bardzo przeżyłam to rozstanie, zwłaszcza, że w imię tej fascynacji zakończyłam swój ówczesny związek. Gdzieś po roku od rozstania byłam już neutralnie nastawiona i jakoś tak wyszło, że mięliśmy kontakt taki czysto koleżeński, wymienialiśmy się doświadczeniami naszymi wzajemnie, szanowaliśmy się zawsze i po prostu zawsze była między nami nić porozumienia. W między czasie związał się z jakąś dziewczyną (śliczna). Ostatnio robił remont u siebie w domu i okazało się, że potrzebuje jedną rzecz, a ja pracuję w firmie, która te rzeczy produkuje a, że mieszka niedaleko, to zamówił tę rzecz u mnie i przyjechał. Nie widzieliśmy się bardzo długo. Mam swoje biuro i mogliśmy dzięki temu sobie swobodnie porozmawiać. Był jakieś 2 godziny, poruszaliśmy głownie takie mocniejsze życiowe tematy (zwykle one stanowiły trzon naszych rozmów). Kilka dni po tym spotkaniu oświadczył mi, ze jego związek to pomyłka, że zerwał go bo zrozumiał, co jest dla niego ważne, a raczej kto... Osłupiałam. Nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on leci w gumki
chce cię jako plaster na swoje rany. nie daj się, głupia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość missthetrain
babom wystarczy czule slowko, usmieszek i juz gotowe wszystko rzucac i gnac za takimi frajerami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (:
i co ci tu poradzić???????????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kozi bobekk
a który facet jest ci bliższy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (:
i co ci tu poradzić???????????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sugar and no salt
kochana powiem Ci tak, skoro zastanawiasz się co robić, to znaczy, że twój obecny związek nie daje ci chyba wszystkiego czego pragniesz :( w przeciwnym razie nie brałabyś innego związku pod uwagę, a czytam i rozumiem, że jest troszkę inaczej, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sugar and no salt
kochana powiem Ci tak, skoro zastanawiasz się co robić, to znaczy, że twój obecny związek nie daje ci chyba wszystkiego czego pragniesz :( w przeciwnym razie nie brałabyś innego związku pod uwagę, a czytam i rozumiem, że jest troszkę inaczej, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sugar and no salt
sorry za spam :) coś się dzieje z kaffe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deszczowaPiosenka
Pomyśl.....z Tobą zrobił tak samo!!!!! nie niszcz tego co masz. To tylko moje prywatne zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebiessskoooka,,
wspolczuje narzeczonemu ze związał sie z tak niestabilną emocjonalnie i niedojrzałą kobieta, ze tani tekst jakiegos goscia powoduje "namieszanie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Ja jestem skomplikowana osobowością. To prawda, ze mój związek nie jest szczytem moich marzeń, ale pogodziłam się z tym już chyba i trwam w nim. Jestem zadbaną, ładną kobietą, rozwijam się zawodowo, jestem niezależna, ale w miłości jakoś nie mogę do końca się spełnić. A marzę o tym, marzę o domu, o dziecku, a mój partner niestety w wielu kwestiach mnie zawodzi. Ale to jedna bajka. A drugą jest znajomość z panem X (tak go nazwijmy). Nie powinnam - ale porównując ich dwóch, podejścia do życia, do drugiej osoby.... nie ma porównania. Ex jest o wiele głębszym człowiekiem, myśli perspektywicznie, dojrzał do pewnych spraw, jego wzrok sięga dalej niż tylko wizualność i łóżko. I dlatego rozumieliśmy się zawsze. Obecny partner jest we mnie szaleńczo zakochany, wręcz zaborczy momentami i chorobliwie zazdrosny, brakuje mu rozwagi i dojrzałości, mimo, ze jest o 4 lata starszy (ten drugi jest w moim wieku). Do tej pory jakoś mało sie zastanawiałam nad swoim życiem osobistym, ale teraz zaczynam wszystko wałkować w głowie i mam cholerny zamęt. Ex niby zawsze podkreślał, ze żałuje, że tak się między nami wszystko potoczyło, ale w życiu by mi do głowy nie przyszło, że sprawy przybiorą taki obrót. W którejś rozmowie przyznałam mu się, że w moim związku nie jest do końca tak, jak powinno być i w tym momencie chyba poczuł uchyloną furtkę do dzialania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gbsdfghetetetet
A słyszałaś, że 2 razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Własnie zaproponował mi pójście z nim na slub kolegi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybierz to , co dla Ciebie najlepsze , bez skrupułów , nie myśl za dużo, bo oszalejesz ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Jak moge bez skrupułów zamknąć 4 letni związek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On Cię zostawił i zostawi Cię znowu, tak samo jak chce zostawić dziewczynę z którą jest aktualnie. Trzeba było roześmiać się mu w twarz i powiedzieć, że nie ma co marzyć, nawet jak by był ostatnim żyjącym facetem na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Tamtą już zostawił... To nie jet typ faceta, który się bawi kobietami. On naprawdę głęboko rozkminia każda relację i widzę, że dochodzi z czasem do słusznych wniosków... Znam go w sumie już z 6 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli co, tak właściwie to dobrze zrobił, że Cię zostawił? I jeśli nadejdzie dzień, że zostawi Cię znowu to będziesz mu brawo bić za słuszność jego wniosków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Chciałam przez to powiedzieć, że on nie jest typem, ktory ciagnie okolwiek na sile, nie oszukuje. Dlugo mu zajelo dochodzenie do tego, czego tak naprawde oczekuje od zwiazku, od partnerki i po tych latach znajomosci stwierdzil, ze jestem ucielesnieniem tego wszystkiego...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytając co piszesz odnoszę wrażenie, że nigdy nie przestałaś kochać byłego i znalazłaś sobie aktualnego by nie było Ci smutno czekać, aż Twój były się odezwie i z powrotem "przygarnie"... Zostawił Cię, podjął swoją decyzję i nawet jeśli jesteś teraz dla niego chodzącym po ziemi ideałem, to stracił swoją szansę. A wiedząc, że jesteś w innym związku to powinien zacisnąć zęby i cierpieć po cichu i w samotności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Namieszał mi jak nikt
Jo go nie kochaąlm tak naprawdę.... bylam zauroczona mocno, ale zanim tozdążyło się rpzerodzić w coś więcej, rozstaliśmy się. Powiedziałam mu jasno, ze najpierwo musze dojsc do ladu ze swoim zwiazkiem i w tej materii podjac jakies dzialania - dobre dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×